Jeśli nie wiesz o co chodzi z Wstążkami to Wyjaśniam! Przez całe wakacje dany fandom będzie nosił na ręce wstążkę o danym kolorze. Podoba mi się ten pomysł, nawet bardzo! ;)
Ps. Wstążki są Potwierdzone
Directioners - czerwona
Beliebers - fioletowa
Mixer - różowa
Roomies - brązowa
Selenators- niebieskia
Lovatics- zielona
Swiftie- biała
Rihannanavy - ciemna zielona
TVDfamily - Czarna
Sheeranator - pomarańczowa
Brats - Szara
Smilers - kremowa
Rushers - granatowa
Barbz - Ciemny róż
Arianators- turkusowa
Prisoners - żółta
Skoczykoholik - neonowa zieleń
Janoskianators - złota
Angels - srebrna
Mahonies - łososiowa
Animals - miętowa
Lanatic - ciemny bordowy
TwitterFamily - ciemny niebieski
Ja będę nosiła Czerwoną , Fioletową , Brązową , Granatową , Różową , Ciemną Niebieską i Białą ;D
(piszemy na niej swoją nazwę,np. @Caat_69 )
Jeśli zobaczycie kogoś ze wstazka-podejdzcie! Obojętnie jaki ma kolor:) Wstążki zawiązujemy na prawej rece,podawajcie dalej żeby każdy wiedział:) Fajnie by było jakby wiele krajów włączyło się w tą akcje. Pewnie wielu z was wyjedzie za granice więc był by to fajny powód do rozmów.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
Rozdział 27
- Co się stało - spytałam wystraszona
- No bo moje jedzenie z pokoju znikło - powiedział Niall płacząc
- Oj chodź tu do mnie - powiedziałam a ten pędem się do mnie przytulił i przy tym dusząc mnie - Chopie zaraz mnie udusisz - wystękałam ale on nic z tego sobie nie zrobił tylko dalej był wtulony we mnie ...
Nagle Liam zaczą śpiewać jakąś piosenkę :
Liam:
You're insecure
Don't know what for
You're turning heads when you walk through the do-o-or
Don't need make-up
To cover Up
being the way that you are is eno-o-ough
Harry:
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u
I tu niall przyłączył się do nich <3
Wszyscy:
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautifu-u-ul!
That's what makes you beautiful!
Zayn:
So c-come on
You got it wrong
To prove I'm right I put it in a so-o-ong
I don't know why
You're being shy
And turn away when I look into your e-e-eyes...
Harry:
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u
Wszyscy:
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautifu-u-ul!
That's what makes you beautiful!
Wszyscy:
Na Na Na Na
Na Na Naaaa
Na Na
Na Na Na Na
Na Na x2
Harry i ja :
Baby You light up my world
like nobody else
the way that you flip your hair
gets me overwhelmed
but when you smile at the ground
it ain't hard to tell
Wszyscy:
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
If only You saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautifu-u-ul!
You don't know, You're beautifu-u-ul!
Harry i ja :
That's what makes you beautiful!
- To ty pamiętasz tą piosenkę - spytał zszokowany Zayn
- Piosenka What Makes You Beautiful zespołu One Direction - Powiedziałam - nie jesteście od nich lepsi - powiedziałam i pokazałam i język a oni zrobili le faceplame - No o co wam chodzi ? - dodałam
- Wiesz Cloe jest taki mały szczególik - Powiedział Louis
- Tzw jaki ? - spytałam
- No bo my jesteśmy One Direction - powiedział ze śmiechem Louis
- Czekaj czekaj to ty jesteś Louis Tomlinson - powiedziałam zszokowana tym że jestem obok takiej gwiazdy i tym że pamiętam jego nazwisko ... - a ty Niall Horan - pokazałam na Nialla - a ty jesteś Liam Payne - tym razem pokazałam na Liasia - A ty Zayn Malik a to Harry Styles - Dokończyłam swój monolog - A ja jestem Cloe Payne - powiedziałam prawie szeptem
- Wow szybko to ogranełaś - powiedział Hazz
- To to ja jestem siostrą tego Liama Payne'ya za którym lata 08470928345793240 nastolatek - powiedziałam i normalnie dostałam ADHD ;D
* Po 10 minutach *
- Nigdy więcej nie miej tej głupawki - powiedział Zayn
- ale to nigdy - dodał Hazz
- No Żal Mi Was ! - powiedziałam - FOCH - powiedziałam i wyszłam do swojego pokoju .
Jak byłam w pokoju to postanowiłam iść się wykąpać i iść się położyć ... i tak uczyniłam .
Po Chwili Zasnełam :*
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiec jest już 27 rozdział i mam nadzieje że on wam się spodobał :)
A zapomniałam o najważniejszym : Przepraszam za to że z takim opóźnieniem napisałam ten rozdział ale mam moja mamusia postanowiła mi wyłączyć Wi-Fi i dziś jak jej nie ma to ciachłam szybko rozdziałek ;D
Na koniec dodam że zapraszam do lajkowania mojej strony o Little Mix na Facebooku : https://www.facebook.com/pages/Little-Mix-Fakty/279532762153504?ref=hl (ja to Perrie 69)
I dawajcie Follow i przy okazji pytajcie o follow back :) https://twitter.com/Caat_69
To tyle w tym rozdziale i mam nadzieje że wam się spodobał :)
A na koniec zapodam wam ten boski gif *__*
6 komentarzy = Następny rozdział ;*
czwartek, 14 marca 2013
Rozdział 26
następnie we czwórkę udaliśmy się do wyjścia ,a tam spotkało mnie zaskoczenie ponieważ byli tak jacyś goście z aparatami i pełno nastolatek . . . momentalnie zgłupiałam ale na szczęście chyba to zobaczył Liam bo mnie chycił i widać że kazał iść . Po wejściu do samochodu z Casandrą bo chłopcy powiedzieli że zaraz wrócą ..
- Czemu tu byli ci ludzie z aparatami i tyle tych dziewczyn - spytałam
- Wiesz ci z aparatami to fotografie a te dziewczyny to fanki chłopaków - powiedziała
- Fanki - powiedziałam zaskoczona - to kim oni są że mają fanki - dopytywałam się
- Są po prostu sławni - powiedziała ,a ja postanowiłam zamilknąć bo widać było że ona nie chciała mi już odpowiadać . Po około 30 min. pojawiły się nasze gwiazdunie ...
*10 Min później*
Chłopaki kazali my wyjść z samochodu bo jak oni to powiedzieli ''jesteśmy już w domu'' .
Widząc ten moja buzia sama ze zdziwienia się otworzyła ! Był to dla mnie Szok że mieszkam w takim Domu przepraszam w willi !
Cała podjarana weszłam do owej posiadłości ,a tam siedziała jeszcze pozostała 3 chłopaków którzy grzeszyli i to bardzo urodą ^_^
Postanowiłam usiąść obok chłopaka w bluzce w paski
- Hej - powiedziałam niepewnie - mogę tu usiąść - zapytałam
- Siemka - Powiedział miłym głosem - Głupio się pytasz siadaj - powiedział ze śmiechem
- Przepraszam że o to pytam ale jak masz na imię - spytałam
- Louis Tomilson - powiedział dumnie
- Więc Louis kim ja dla ciebie jestem - spytałam
- Przyjaciółką i siostrą w jednym - powiedział
- Oj dziękuje - powiedziałam
- Proszę bardzo - powiedział ,a po chwili było słychać krzyk i bieg Niall po schodach który wbiegł do salonu
- Co się stało - spytałam wystraszona
- No bo .....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka wszystkim ;D
Od razu na wejściu chce was przeprosić że po taki długim okresie czasu pojawił się dopiero rozdział ale miałam urwanie głowy + chłopak ze mną zerwał :(
Więc postaram się nowy rozdział zrobić jak najszybciej ;D
Z pozdrowieniami @Caat_69
6 komentarzy = Następny rozdział ;*
- Czemu tu byli ci ludzie z aparatami i tyle tych dziewczyn - spytałam
- Wiesz ci z aparatami to fotografie a te dziewczyny to fanki chłopaków - powiedziała
- Fanki - powiedziałam zaskoczona - to kim oni są że mają fanki - dopytywałam się
- Są po prostu sławni - powiedziała ,a ja postanowiłam zamilknąć bo widać było że ona nie chciała mi już odpowiadać . Po około 30 min. pojawiły się nasze gwiazdunie ...
*10 Min później*
Chłopaki kazali my wyjść z samochodu bo jak oni to powiedzieli ''jesteśmy już w domu'' .
Widząc ten moja buzia sama ze zdziwienia się otworzyła ! Był to dla mnie Szok że mieszkam w takim Domu przepraszam w willi !
Cała podjarana weszłam do owej posiadłości ,a tam siedziała jeszcze pozostała 3 chłopaków którzy grzeszyli i to bardzo urodą ^_^
Postanowiłam usiąść obok chłopaka w bluzce w paski
- Hej - powiedziałam niepewnie - mogę tu usiąść - zapytałam
- Siemka - Powiedział miłym głosem - Głupio się pytasz siadaj - powiedział ze śmiechem
- Przepraszam że o to pytam ale jak masz na imię - spytałam
- Louis Tomilson - powiedział dumnie
- Więc Louis kim ja dla ciebie jestem - spytałam
- Przyjaciółką i siostrą w jednym - powiedział
- Oj dziękuje - powiedziałam
- Proszę bardzo - powiedział ,a po chwili było słychać krzyk i bieg Niall po schodach który wbiegł do salonu
- Co się stało - spytałam wystraszona
- No bo .....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka wszystkim ;D
Od razu na wejściu chce was przeprosić że po taki długim okresie czasu pojawił się dopiero rozdział ale miałam urwanie głowy + chłopak ze mną zerwał :(
Więc postaram się nowy rozdział zrobić jak najszybciej ;D
Z pozdrowieniami @Caat_69
6 komentarzy = Następny rozdział ;*
piątek, 15 lutego 2013
Rozdział 25
- Nie - powiedziałam ,a po chwili do mojego chyba pokoju weszli czterej chłopcy z dziewczyną
- O mój boże nareście się obudziłaś - Powiedział uradowany chłopak w koszuli w kratę ,a ja dalej nie wiedziałam o co chodzi . Czułam się jakby mi pralka wyprała mózg ... wiem że to dziwnie brzmi ale nie jest fajnie nic nie wiedzieć o swoim chyba życiu
- Liam ona nic nie pamięta - powiedział Blondyn
- Ale jak to - powiedział rozpaczony chłopak w kratę - Idę do lekarza - powiedział i wyszedł ... myśmy za to siedzieli w ciszy do czasu ... aż postanowiłam przerwać tą niezręczną cisze
- Ej mam pytanie - powiedziałam
- Mów - powiedzieli hurkiem
- Pierwsze pytanie Jak ja mam na imię - Spytałam
- Masz na Imię Cloe Payne - powiedział Chłopak o czarnej Karnacji
- Ooo.. Ładnie - powiedziałam - Drugie pytanie Kim wy jesteście - spytałam
- Ja jestem Niall twój chłopak - powiedział blondyn - To jest Zayn , Louis i Harry ,a Liam który wyszedł to twój brat - powiedział pokazując mi ręką który to który
- A ja jestem Casandra twoja najlepsza przyjaciółka - powiedziałam blondynka
- Dobra dzięki że teraz mogę wiedzieć co kolwiek - powiedziałam - Ale jeszcze mam jedno pytanie - powiedziałam
- Mów - powiedział tym razem Louis ?
- Więc skąd ja się tu wziełam i dla czego mnie tak głowa boli i co to za miejsce - powiedziałam na jednym tchu
- Więc tak jesteś tu dla tego że biłaś się z kuzynką Zayn'a i ona zadupcyła ci w głowe doniczką i jesteś w szpitalu - powiedział jak by z przymusy Harry
- Aha - powiedziałam i postanowiłam zamilknąć ... siedzieliśmy sobie w ciszy chyba z 5minut aż pojawił się Liam z chyba doktorem ... który kazał wyjść wszystkim oprócz Liama
- Jak panienka się czuje - Spytał Doktorek
- Więc głowa mnie boli i nic nie pamiętam - powiedziałam
- Ooo... - powiedział i zwrócił się do Liama - Wie pan twoja siostra może mieć chwilową amnezję przez ten wcząs mózgu - Powiedział
- Postaram się z naszymi przyjaciółmi przypomnieć jak najwięcej - powiedział Liam - Kiedy ją będziemy mogli wziąść do domu - dodał
- Zrobimy badania i jak będzie wszystko dobrze to możecie ją wziąść do domu - powiedział doktor
- Dobrze - powiedział ,a następnie Lekarz zaczą mnie badać .... trwało to może z 7 minut
- Więc możecie ją wziąść do domu widać że jej zdrowie jest stabilne więc możecie ją wziąść - powiedział
- Dobrze - powiedział - muszę iść do reszty żeby Cloe przywieźli jakieś ciuchy do ubrania - Powiedział i wyszedł na korytarz ale po chwili wrócił
- Cloe ty musisz teraz się oszczędzać i najlepiej leżeć - powiedział doktor
- Dobrze ,a bardzo długo mnie tak będzie głowa boleć - spytałam
- Nie nie powinna - powiedział - Dobra tu macie wypis ,a ja muszę iść do innych chorych pacjetów - powiedział i wyszedł
- Ty jesteś moim bratem tak - spytałam
- Tak - powiedział
- A gdzie są nasi rodzice - spytałam ,a widać że jego to pytanie troszkę zasmuciło
- Wiesz muszę ci to wkońcu powiedzieć ale nasi rodzice nie żyją - powiedział i następnie widać było że pojedyncza łza wydobyła się z jego oka
- Ale ale jak to się stało - spytałam
- Po prostu jak jechali na wakacje to w ich samochód wjechał tir ,a oni po prostu tego nie przeżyli - powiedział i usiadł obok mnie
- O boże ... przepraszam że o to zapytałam - powiedziałam - mogę cię przytulić - spytałam po chwili
- Pewnie siostrzyczko chodź - powiedział .
Siedzieliśmy chyba tak z 20 minut aż pojawił się Niall z Casandrą
- Dobra ja się nią tera zajmę ,a panowie wychodzą - powiedziała Casandra ,a chłopcy ze smutnymi minami wyszli z pokoju - Więc tu masz swoje ciuchy jeśli chcesz to mogę ci w czymś pomóż - powiedziała
- Pomożesz mi wstać - spytałam ,a ona nic nie mówiąc zaczeła mi pomagać ... po trosinku czasu byłam już naprawiona i wyszłam ze sali w tym stroju ,a następnie we czwórkę udaliśmy się do wyjścia ,a tam spotkało mnie zaskoczenie ponieważ byli tak jacyś goście z aparatami i pełno nastolatek ......
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że podobał wam się ten rozdział :)
Ten rozdział dedykuje@Ania_Radecka dla tego że dziś ma urodziny ^^
Dziękuje za taką ilość odwiedzin na tym blogu :)
Zapraszam na mój filmik na YT : http://www.youtube.com/watch?v=dBk-GJOUGfQ&feature=youtu.be
6 komentarzy = Następny rozdział ;* dla teg
- O mój boże nareście się obudziłaś - Powiedział uradowany chłopak w koszuli w kratę ,a ja dalej nie wiedziałam o co chodzi . Czułam się jakby mi pralka wyprała mózg ... wiem że to dziwnie brzmi ale nie jest fajnie nic nie wiedzieć o swoim chyba życiu
- Liam ona nic nie pamięta - powiedział Blondyn
- Ale jak to - powiedział rozpaczony chłopak w kratę - Idę do lekarza - powiedział i wyszedł ... myśmy za to siedzieli w ciszy do czasu ... aż postanowiłam przerwać tą niezręczną cisze
- Ej mam pytanie - powiedziałam
- Mów - powiedzieli hurkiem
- Pierwsze pytanie Jak ja mam na imię - Spytałam
- Masz na Imię Cloe Payne - powiedział Chłopak o czarnej Karnacji
- Ooo.. Ładnie - powiedziałam - Drugie pytanie Kim wy jesteście - spytałam
- Ja jestem Niall twój chłopak - powiedział blondyn - To jest Zayn , Louis i Harry ,a Liam który wyszedł to twój brat - powiedział pokazując mi ręką który to który
- A ja jestem Casandra twoja najlepsza przyjaciółka - powiedziałam blondynka
- Dobra dzięki że teraz mogę wiedzieć co kolwiek - powiedziałam - Ale jeszcze mam jedno pytanie - powiedziałam
- Mów - powiedział tym razem Louis ?
- Więc skąd ja się tu wziełam i dla czego mnie tak głowa boli i co to za miejsce - powiedziałam na jednym tchu
- Więc tak jesteś tu dla tego że biłaś się z kuzynką Zayn'a i ona zadupcyła ci w głowe doniczką i jesteś w szpitalu - powiedział jak by z przymusy Harry
- Aha - powiedziałam i postanowiłam zamilknąć ... siedzieliśmy sobie w ciszy chyba z 5minut aż pojawił się Liam z chyba doktorem ... który kazał wyjść wszystkim oprócz Liama
- Jak panienka się czuje - Spytał Doktorek
- Więc głowa mnie boli i nic nie pamiętam - powiedziałam
- Ooo... - powiedział i zwrócił się do Liama - Wie pan twoja siostra może mieć chwilową amnezję przez ten wcząs mózgu - Powiedział
- Postaram się z naszymi przyjaciółmi przypomnieć jak najwięcej - powiedział Liam - Kiedy ją będziemy mogli wziąść do domu - dodał
- Zrobimy badania i jak będzie wszystko dobrze to możecie ją wziąść do domu - powiedział doktor
- Dobrze - powiedział ,a następnie Lekarz zaczą mnie badać .... trwało to może z 7 minut
- Więc możecie ją wziąść do domu widać że jej zdrowie jest stabilne więc możecie ją wziąść - powiedział
- Dobrze - powiedział - muszę iść do reszty żeby Cloe przywieźli jakieś ciuchy do ubrania - Powiedział i wyszedł na korytarz ale po chwili wrócił
- Cloe ty musisz teraz się oszczędzać i najlepiej leżeć - powiedział doktor
- Dobrze ,a bardzo długo mnie tak będzie głowa boleć - spytałam
- Nie nie powinna - powiedział - Dobra tu macie wypis ,a ja muszę iść do innych chorych pacjetów - powiedział i wyszedł
- Ty jesteś moim bratem tak - spytałam
- Tak - powiedział
- A gdzie są nasi rodzice - spytałam ,a widać że jego to pytanie troszkę zasmuciło
- Wiesz muszę ci to wkońcu powiedzieć ale nasi rodzice nie żyją - powiedział i następnie widać było że pojedyncza łza wydobyła się z jego oka
- Ale ale jak to się stało - spytałam
- Po prostu jak jechali na wakacje to w ich samochód wjechał tir ,a oni po prostu tego nie przeżyli - powiedział i usiadł obok mnie
- O boże ... przepraszam że o to zapytałam - powiedziałam - mogę cię przytulić - spytałam po chwili
- Pewnie siostrzyczko chodź - powiedział .
Siedzieliśmy chyba tak z 20 minut aż pojawił się Niall z Casandrą
- Dobra ja się nią tera zajmę ,a panowie wychodzą - powiedziała Casandra ,a chłopcy ze smutnymi minami wyszli z pokoju - Więc tu masz swoje ciuchy jeśli chcesz to mogę ci w czymś pomóż - powiedziała
- Pomożesz mi wstać - spytałam ,a ona nic nie mówiąc zaczeła mi pomagać ... po trosinku czasu byłam już naprawiona i wyszłam ze sali w tym stroju ,a następnie we czwórkę udaliśmy się do wyjścia ,a tam spotkało mnie zaskoczenie ponieważ byli tak jacyś goście z aparatami i pełno nastolatek ......
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że podobał wam się ten rozdział :)
Ten rozdział dedykuje@Ania_Radecka dla tego że dziś ma urodziny ^^
Dziękuje za taką ilość odwiedzin na tym blogu :)
Zapraszam na mój filmik na YT : http://www.youtube.com/watch?v=dBk-GJOUGfQ&feature=youtu.be
6 komentarzy = Następny rozdział ;* dla teg
środa, 13 lutego 2013
Rozdział 24
Usłyszałem na dole jakieś krzyki więc z ciekawości zeszłem na dół i zobaczyłem jak Cloe i Victorą się biją od razu zawołałem chłopaków żeby mi z nimi pomogli .... chwile potem Liam czymał Cloe ,a ja Victorie . Trzymałem ją nie za mocno bo ta mi się wyrwała i walła doniczką moją Cloe później widziałem tylko jak Cloe pada na ziemi i jest pełno krwi na ziemi .....
- Dzwońcie po pogotowie - Krzykną Zayn ale chyba widział że wszyscy są w szoku więc sam to zrobił .
Po 5minutach u nas pod domem było pogotowie które wzieło naszą Cloe na noszach do karetki .
**Tydzień Później**
Cloe dalej była w śpiączce ,a ja dalej nie mogłem w to uwierzyć że takie coś stało się akurat u nas w domu .
Codziennie przesiadywałem w szpitalu i rozmawiałem z moją Cloe chodź ona była w śnie ...
- Cześć Skarbie - zaczełem - Wiem że mnie nie słyszysz ale tak pragnę żebyś się w końcu obudziła - dodałem i chyciłem jej dłoń ,a następnie po prostu zaczełem płakać tak płakać ,po prostu już nie miałem siły ... za dużo tego wszystkie już jest . Położyłem głowę na jej łóżku a następnie odpłynełem do krainy Morferiusza .
**Oczami Liama**
Nie cierpię tej Viktorii za to co zrobiła mojej maleńkiej siostrze . Dalej się z tym nie mogę pogodzić że takie coś stało się pod naszym dachem gdybym tylko wtedy był na parterze to może by do tego wszystkiego nie doszło ... albo po prostu los tak chciał niestety nikt tego nie wiem . Teraz trzeba czekać na cud aż wkońcu się obudzi .....
**Oczami Cloe**
Obudziłam się ,a następnie poczułam masakryczny ból głowy . Otworzyłam oczy i zobaczyłam że jestem w białej sali i obok mnie ktoś spał . Niewiele myśląc postanowiłam tego ktosia obudzić . Dotkłam go a ten jak oparzony uniusł sie do góry i automatycznie się uśmiechną
- Cloe nareście się obudziłaś - powiedział uradowany
- Kto to Cloe ,a najważniejsze kim ty jesteś - zapytałam
- Ale jak to nie pamiętasz mnie - zapytał mnie blondyn
- Nie - powiedziałam .....
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejj przepraszam za taki krótki rozdział ale po prostu nie daje rade z tym gipsem pisać więc przepraszam :(
Mam nadzieje że mnie nie zabijecie za taki dziwaczny rozdział i za to co narobiłam z Cloe po prostu mam doła i w ogóle zero weny więc przepraszam :)
Mój twitter ----> https://twitter.com/Olcia_69
Follow me ... robię Follow Back <3
Już niebawem dam nowy rozdział chyba w piątek lub sobotę :)
6 komentarzy = Nowy rozdział !
środa, 6 lutego 2013
I znów zła wiadomość :(
Hej nie wiem czy wiecie ale jak macie mojego twittera ( Twitter ) to wiecie zapewne że mam rękę w szynie gipsowej i z tego powodu mi się bardzo źle pisze na klawiaturze na lapku więc przepraszam was po prostu jestem dziewczyną pełną nieszczęść :(
Tylko jak będę mieć większą wprawę w ręce to napisze nowy rozdział i dowiecie się co się dzieje z tą
złą Viktorią i nasza poszkodowaną Cloe :)
Wiecie gips miałam ostatni raz pod koniec piątej klasy podstawówki ,a teraz jest w 2gim i straciłam wprawę do gipsu :/
Ps.Może was To nie interesuje ale To mój 6 gips w całym życiu. . .
JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM :*
Tylko jak będę mieć większą wprawę w ręce to napisze nowy rozdział i dowiecie się co się dzieje z tą
złą Viktorią i nasza poszkodowaną Cloe :)
Wiecie gips miałam ostatni raz pod koniec piątej klasy podstawówki ,a teraz jest w 2gim i straciłam wprawę do gipsu :/
Ps.Może was To nie interesuje ale To mój 6 gips w całym życiu. . .
JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM :*
niedziela, 3 lutego 2013
Rozdział 23
A w domu znów mieliśmy niespodziankę czyli jakąś obcą dziewczynę siedzącą u nas w salonie z chłopakami . . .
Nie wnikam w tą dziewoje która się na mnie gapi jak by mnie chciała zabić . Z moich rozmyśleń wyrwała mnie ręka Nialla która chyciła moją rękę .
- Wróciliśmy - powiedział Niall
- Ooo.. to dobrze przedstawię ci kogoś - powiedział Zayn - To jest Victoria moja kuzynka - powiedział - Victoria to jest Cloe i Niall - dodał
- Hej - przywitałam się ,a ta ''Victoria'' jak by z przymusu się ze mną przywitała. Boże jaka rozpieszczona zdzira -.-
- Witaj Niall - Powiedziała Victoria ,a we mnie się normalnie gotowało jak widziałam jak się do niego zaczyna podlizywać. Postanowiłam zakończyć tą jej szopkę i pokazać kto tu rządzi .
- Yhy. Niall może coś zjemy - spytałam
- Pewnie zaraz do ciebie dojdę - powiedział i dalej kontynuował swoją rozmowę z tą tapeciarą . Poszłam do kuchni i czekałam aż raczy przyleź do mnie do kuchni .
*30 min Później*
Nie no nie wierze ! Zapomniał o mnie . Po prostu mnie olał i ja czekałam na niego te debilne 30 minut w kuchni . . . skończyło się dobre !
Wychodząc z pomieszczenia zauważyłam że MÓJ CHŁOPAK gada dalej z tą debilną dziewczyną -.-
Przechodząc obok nich powiedziałam trochę do Nialla.
- Wiesz dziękuje ci za to że na ciebie musiałam tyle czekać - powiedziałam mu na ucho i poszłam do siebie .
Będąc w pokoju zadzwoniłam do Casandry żeby do mnie przyszła i tak uczyniła . Była u mnie po 5 minutach oczywiście musiałyśmy obgadać to moje wydanie płyty i w ogóle ,a następnie porozmawialiśmy o Victorii .
Po godzinie 21 siedziałam już sama w pokoju ponieważ Casandra musiała już iść . Posiedziałam na Twiterze , Ask i Facebooku do godziny 23 a następnie usnełam . . .
*Następny Dzionek*
W nocy śniło mi się że Victoria całowała się z Niallem na moich oczach ,a co najgorsze że Niall wyznał jej miłość . Nie myśląc więcej o tym debilnym śnie poszłam się kompać .Ubrałam taki strój ,a następnie pomalowałam się lekko . Z chodząc do salonu nie myślałam że mogę wpadnąć na panią TAPETE .
- Patrz jak łazisz - powiedziałam
- Ja patrze nie to co ty - odpowiedziała mi
- Co trochę cementu cie z ryja spadło - spytałam
- Haha bardzo śmieszne - powiedziała - moja rada nie zbliżaj się do Nialla bo on jest mój - dodała
- Chyba cię bóg opuścił - powiedziałam i chciałam ją wyminąć tylko że ona mnie pociągła za włosy i w taki sposób powstała między nami piękna bójka !
Wiem że pod koniec jak chłopcy nas od siebie odciągają a następnie widziałam już ciemność . . .
---------------------------------------------------------------------------------------
Tak wygląda Victoriaa ---->
Hejaaa mam nadzieje że wam podobał się ten rozdział :) Wiem że bardzo dawnooo nie było rozdziału ale przepraszam nie miałam na to czasu ;(
Mam nadzieje że nastepny rozdział będzie nieco wcześniej niż ten :)
Pytać o następne rozdziały itd możecie na :
Twitter : https://twitter.com/Olcia_69
Ask : http://ask.fm/Olcia0198
Tu i tu wam odpowiem :)
Musi być co najmniej 5 komentarzy żeby był nowy rozdział !
Nie wnikam w tą dziewoje która się na mnie gapi jak by mnie chciała zabić . Z moich rozmyśleń wyrwała mnie ręka Nialla która chyciła moją rękę .
- Wróciliśmy - powiedział Niall
- Ooo.. to dobrze przedstawię ci kogoś - powiedział Zayn - To jest Victoria moja kuzynka - powiedział - Victoria to jest Cloe i Niall - dodał
- Hej - przywitałam się ,a ta ''Victoria'' jak by z przymusu się ze mną przywitała. Boże jaka rozpieszczona zdzira -.-
- Witaj Niall - Powiedziała Victoria ,a we mnie się normalnie gotowało jak widziałam jak się do niego zaczyna podlizywać. Postanowiłam zakończyć tą jej szopkę i pokazać kto tu rządzi .
- Yhy. Niall może coś zjemy - spytałam
- Pewnie zaraz do ciebie dojdę - powiedział i dalej kontynuował swoją rozmowę z tą tapeciarą . Poszłam do kuchni i czekałam aż raczy przyleź do mnie do kuchni .
*30 min Później*
Nie no nie wierze ! Zapomniał o mnie . Po prostu mnie olał i ja czekałam na niego te debilne 30 minut w kuchni . . . skończyło się dobre !
Wychodząc z pomieszczenia zauważyłam że MÓJ CHŁOPAK gada dalej z tą debilną dziewczyną -.-
Przechodząc obok nich powiedziałam trochę do Nialla.
- Wiesz dziękuje ci za to że na ciebie musiałam tyle czekać - powiedziałam mu na ucho i poszłam do siebie .
Będąc w pokoju zadzwoniłam do Casandry żeby do mnie przyszła i tak uczyniła . Była u mnie po 5 minutach oczywiście musiałyśmy obgadać to moje wydanie płyty i w ogóle ,a następnie porozmawialiśmy o Victorii .
Po godzinie 21 siedziałam już sama w pokoju ponieważ Casandra musiała już iść . Posiedziałam na Twiterze , Ask i Facebooku do godziny 23 a następnie usnełam . . .
*Następny Dzionek*
W nocy śniło mi się że Victoria całowała się z Niallem na moich oczach ,a co najgorsze że Niall wyznał jej miłość . Nie myśląc więcej o tym debilnym śnie poszłam się kompać .Ubrałam taki strój ,a następnie pomalowałam się lekko . Z chodząc do salonu nie myślałam że mogę wpadnąć na panią TAPETE .
- Patrz jak łazisz - powiedziałam
- Ja patrze nie to co ty - odpowiedziała mi
- Co trochę cementu cie z ryja spadło - spytałam
- Haha bardzo śmieszne - powiedziała - moja rada nie zbliżaj się do Nialla bo on jest mój - dodała
- Chyba cię bóg opuścił - powiedziałam i chciałam ją wyminąć tylko że ona mnie pociągła za włosy i w taki sposób powstała między nami piękna bójka !
Wiem że pod koniec jak chłopcy nas od siebie odciągają a następnie widziałam już ciemność . . .
---------------------------------------------------------------------------------------
Tak wygląda Victoriaa ---->

Hejaaa mam nadzieje że wam podobał się ten rozdział :) Wiem że bardzo dawnooo nie było rozdziału ale przepraszam nie miałam na to czasu ;(
Mam nadzieje że nastepny rozdział będzie nieco wcześniej niż ten :)
Pytać o następne rozdziały itd możecie na :
Twitter : https://twitter.com/Olcia_69
Ask : http://ask.fm/Olcia0198
Tu i tu wam odpowiem :)
Musi być co najmniej 5 komentarzy żeby był nowy rozdział !
czwartek, 24 stycznia 2013
Zła wiadomość . . .
Hej Chciałam wam ogłosić że nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ mam problemy zdrowotne i nie wysiedzę tyle przy kompie bo mi się kręci w głowie i w ogóle :/
Więc przepraszam . . . i tylko jak będę się czuć lepiej to dodam nowy rozdział :)
Więc mam nadzieje że mnie przez to nie zamordujecie . . .
Jeśli chcecie to możecie mnie Follow na Twitterze (Mam już 3konto ponieważ mi co chwile blokują konta)
https://twitter.com/Olcia_69
Dziękuje że chcecie czytać jeszcze moje wypociny .
Więc przepraszam . . . i tylko jak będę się czuć lepiej to dodam nowy rozdział :)
Więc mam nadzieje że mnie przez to nie zamordujecie . . .
Jeśli chcecie to możecie mnie Follow na Twitterze (Mam już 3konto ponieważ mi co chwile blokują konta)
https://twitter.com/Olcia_69
Dziękuje że chcecie czytać jeszcze moje wypociny .
piątek, 18 stycznia 2013
Rozdział 22
Co ja mogłam zobaczyć ?
No oczywiście debili którzy byli cali w pierzu i czekoladzie ?
No oczywiście debili którzy byli cali w pierzu i czekoladzie ?
Nie ja ich mam z dnia na dzień co raz bardzie dość . Postanowiłam nie zwracać uwagi na tych debili tylko iść na górę . Idąc do pokoju postanowiłam posiedzieć troszkę na Laptopie ponieważ go troszkę zaniedbałam . Siedziałam sobie na TT i czytałam różne wyzwiska do mojej osoby , ja się zbytnio tym nie przejmuje wyzwiskami . Po około godz. przybył do mnie Niall oczywiście z słoikiem nutelli i dwoma łyżkami . Po z kończeniu słoika byliśmy oczywiście cali z Nutelli . Postanowiłam się iść wykąpać , wziełam ze sobą moją piżamkę i poszłam do łazienki , a następnie do spania :)
*****Następny Dzień*****
Na nogach byłam już od 6 rano ponieważ bardzo się przejmowałam tym spotkaniem . Była godz. 9 , a spotkanie miało być o 12:00 . Postanowiłam iść poszukać jakiegoś ładnego zestawu , przecież muszę przy takim kimś wyglądać poważnie a nie jak żul z pod mostu . Postanowiłam ubrać to , zegar pokazywał że jest już 11 WOW długo mi zajeło to szukanie . Wziełam Nialla i pojechaliśmy . Wchodząc do środka budynku dopiero mnie złapał mega stres to dobrze że był Niall bo by inaczej chyba uciekła , szliśmy i szliśmy aż doszliśmy . W końcu jakiś gostek mnie zaczepił i kazał iść za nim , nie wiele myśląc poszliśmy razem z Niallem za nim . W końcu doszliśmy do jakiego pokoju w którym bym mega stół taki jakby no nie wiem ...
- Dzień Dobry - Powiedział jakiś inny gostek - Ja z panienką gadałem wczoraj przez telefon - Dodał
- Dzień Dobry - Zdołałam tylko tyle wydusić
- A pan to - zapytał się tzw. gostek mojego Nialla
- Ja chłopak tej pani - powiedział
- A ty czasem nie jesteś z zespołu - zapytał
- Tak jest z One Diection - powiedziałam znużona
- To ty dziewczyno ich znasz - zapytał jeszcze inny gostek
- No raczej jeden z tych chłopaków to mój brat a drugi chłopak - powiedziałam
- Aaa.... to dla tego z kąś cię znałem - powiedział , a ja postanowiłam mu nie odpowiadać
- Proszę usiądźcie - powiedział tzw.gostek i usiedliśmy - Wiec pla pla pla pla pla pla pla (Sorry nie wiem jak się zawiera takie umowy :P ) - Więc zgadzasz się na podjęcie umowy z naszą firmą - spytał po swoim monologu
- Chwila muszę się zapytać zawodowca - powiedziałam - Wiec Niall co mam robić - szepnełam do niego
- ty zgodzić się - powiedział
- Więc prze pana zgadzam się - powiedziałam
- Dobrze wiec proszę to podpisać i od następnego tygodnia zaczynamy nagrywać twoją pierwszą płyte - powiedział
- Ok - powiedziałam - Dziękuje za wszystko . Do zobaczenia - dodałam
- Do zobaczenia - powiedział mój szef :D
W powrocie do domu Niall wszystko mi opowiedział na czym polega tzw. Show Biznes .
A w domu znów mieliśmy niespodziankę czyli . . . . . .
W następnym rozdziale dowiecie się co znów zrobili :)
Wcześniej nie dodałam nowego rozdziału ponieważ nie miałam weny a dziś mi się kuzynka urodziła i mnie naszła wena :)
Dziękuje że tak w ogóle chcecie czytać jeszcze moje wypociny :)
Wszelkie pytanie proszę pisac na mojego gg (45626245) lub na mojego twittera : https://twitter.com/Alex__Direction
*****Następny Dzień*****
Na nogach byłam już od 6 rano ponieważ bardzo się przejmowałam tym spotkaniem . Była godz. 9 , a spotkanie miało być o 12:00 . Postanowiłam iść poszukać jakiegoś ładnego zestawu , przecież muszę przy takim kimś wyglądać poważnie a nie jak żul z pod mostu . Postanowiłam ubrać to , zegar pokazywał że jest już 11 WOW długo mi zajeło to szukanie . Wziełam Nialla i pojechaliśmy . Wchodząc do środka budynku dopiero mnie złapał mega stres to dobrze że był Niall bo by inaczej chyba uciekła , szliśmy i szliśmy aż doszliśmy . W końcu jakiś gostek mnie zaczepił i kazał iść za nim , nie wiele myśląc poszliśmy razem z Niallem za nim . W końcu doszliśmy do jakiego pokoju w którym bym mega stół taki jakby no nie wiem ...
- Dzień Dobry - Powiedział jakiś inny gostek - Ja z panienką gadałem wczoraj przez telefon - Dodał
- Dzień Dobry - Zdołałam tylko tyle wydusić
- A pan to - zapytał się tzw. gostek mojego Nialla
- Ja chłopak tej pani - powiedział
- A ty czasem nie jesteś z zespołu - zapytał
- Tak jest z One Diection - powiedziałam znużona
- To ty dziewczyno ich znasz - zapytał jeszcze inny gostek
- No raczej jeden z tych chłopaków to mój brat a drugi chłopak - powiedziałam
- Aaa.... to dla tego z kąś cię znałem - powiedział , a ja postanowiłam mu nie odpowiadać
- Proszę usiądźcie - powiedział tzw.gostek i usiedliśmy - Wiec pla pla pla pla pla pla pla (Sorry nie wiem jak się zawiera takie umowy :P ) - Więc zgadzasz się na podjęcie umowy z naszą firmą - spytał po swoim monologu
- Chwila muszę się zapytać zawodowca - powiedziałam - Wiec Niall co mam robić - szepnełam do niego
- ty zgodzić się - powiedział
- Więc prze pana zgadzam się - powiedziałam
- Dobrze wiec proszę to podpisać i od następnego tygodnia zaczynamy nagrywać twoją pierwszą płyte - powiedział
- Ok - powiedziałam - Dziękuje za wszystko . Do zobaczenia - dodałam
- Do zobaczenia - powiedział mój szef :D
W powrocie do domu Niall wszystko mi opowiedział na czym polega tzw. Show Biznes .
A w domu znów mieliśmy niespodziankę czyli . . . . . .
W następnym rozdziale dowiecie się co znów zrobili :)
Wcześniej nie dodałam nowego rozdziału ponieważ nie miałam weny a dziś mi się kuzynka urodziła i mnie naszła wena :)
Dziękuje że tak w ogóle chcecie czytać jeszcze moje wypociny :)
Wszelkie pytanie proszę pisac na mojego gg (45626245) lub na mojego twittera : https://twitter.com/Alex__Direction
sobota, 12 stycznia 2013
Rozdział 21
Podeszłam do Nialla , a ten mnie pociągną za rękę i posadził mnie na swoich kolanach
- Wygodnie się spało na moim łóżku - spytałam
- Nie bo ciebie nie było obok mnie - odpowiedział mi
- To nie moja wina że bałam się wyjść z łazienki po tym jak zaczeliście coś szeptać między sobą a później już nic nie było słychać - powiedziałam swój monolog
- Wiesz myśmy stwierdziliśmy że nam się nie opłaca tak siedzieć pod drzwiami od łazienki bo wiedzieliśmy że i tak i tak nie wyjdziesz - odpowiedział mi Niallerek , a następnie dał mi buziaka w usta . Siedzieliśmy około 7min. tak wtulani aż
- Wiesz głodny jestem - powiedział Niall
- Widzę że głodomorek znów powraca do akcji - powiedziałam ze śmiechem
- Ale twój głodomorek - powiedział i dał mi kolejnego całuska w usta . Następnie zeszliśmy razem na duł i zjedliśmy śniadanko . Postanowiliśmy wyjść na spacerek .
Spacerowaliśmy chyba już z 2godziny aż nie zadzwonił mi telefon
*Rozmowa Telefoniczna*
- Hallo - powiedziałam
- Dzień Dobry czy rozmawiam z Cloe Payne - zapytał mnie mężczyzna po drugiej stronie słuchawki
- Tak to ja o co chodzi - zapytałam
- Może się najpierw przedstawię - zaśmiał się - Więc jestem Derem (Wy myście sobie jego nazwisko) jestem producentem płytowym w jednej z najlepszych wytwórni w Wielkiej Brytanii - powiedział - i mam dla ciebie pewną propozycje - dodał
- Jaką propozycje - zapytałam
- Chodzi o to że słyszałem cię jak śpiewałaś na koncercie One Direction i po prostu stwierdziłem że nadajesz się na piosenkarkę - odpowiedział mi
- Ale ja naprawdę nie umiem śpiewać - powiedziałam
- Umiesz Umiesz - powiedział - Co ty na to żebyś nagrała płytę - zapytał
- Serio ? A kiedy ? - zapytałam
- Może pasuje ci jutro - zapytał
- Pewnie że tak - powiedziałam w szoku
- Wiec jutro wszystko omówimy i zawrzemy kontrakt - powiedział - adres wyśle ci w Esemesie - dodał po chwili
- dobrze a mam jeszcze pytanie - powiedziałam
- Jakie - spytał
- Mogłam bym wziąść ze sobą kogoś - zapytałam
- Pewnie że możesz - powiedział - Dobrze muszę kończyć ponieważ mam zaraz ważne spotkanie Dowidzenia - powiedział
- Dowidzenia - odpowiedziałam
*Koniec Rozmowy*
- Niall nie uwierzysz kto do mnie dzwonił - powiedziałam dalej w szoku
- Kto taki - spytał
- Producent z jednej z najlepszych wytwórni płytowych w UK - powiedziałam bardzo podekscytowana
- Widzisz mówiliśmy ci że na coś ci się przyda ten występ u nas - powiedział i dał mi buziaka w usta
- Wiesz mam do ciebie pytanko - powiedziałam bardzo słodko
- Jakie - spytał
- Pójdziesz jutro tam ze mną - spytałam
- Pewnie że pójdę - powiedział - chodź pochwalisz się chłopaką tą nowiną - powiedział
- Okiii - powiedziałam ,a on wziął mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu . Po 10min. byliśmy już pod domem .
- Chłopaki nie uwierzycie co się stało - Powiedziałam i zamurowało mnie to co zobaczyłam . . .
Już w następnym rozdziale dowiecie się co nasi chłopcy znów zmajstrowali :D
Dziękuje tak w ogóle że chcecie moje opwiadanie czytać :)
Mam nadzieje że spodobał wam się ten rozdział . . .
- Wygodnie się spało na moim łóżku - spytałam
- Nie bo ciebie nie było obok mnie - odpowiedział mi
- To nie moja wina że bałam się wyjść z łazienki po tym jak zaczeliście coś szeptać między sobą a później już nic nie było słychać - powiedziałam swój monolog
- Wiesz myśmy stwierdziliśmy że nam się nie opłaca tak siedzieć pod drzwiami od łazienki bo wiedzieliśmy że i tak i tak nie wyjdziesz - odpowiedział mi Niallerek , a następnie dał mi buziaka w usta . Siedzieliśmy około 7min. tak wtulani aż
- Wiesz głodny jestem - powiedział Niall
- Widzę że głodomorek znów powraca do akcji - powiedziałam ze śmiechem
- Ale twój głodomorek - powiedział i dał mi kolejnego całuska w usta . Następnie zeszliśmy razem na duł i zjedliśmy śniadanko . Postanowiliśmy wyjść na spacerek .
Spacerowaliśmy chyba już z 2godziny aż nie zadzwonił mi telefon
*Rozmowa Telefoniczna*
- Hallo - powiedziałam
- Dzień Dobry czy rozmawiam z Cloe Payne - zapytał mnie mężczyzna po drugiej stronie słuchawki
- Tak to ja o co chodzi - zapytałam
- Może się najpierw przedstawię - zaśmiał się - Więc jestem Derem (Wy myście sobie jego nazwisko) jestem producentem płytowym w jednej z najlepszych wytwórni w Wielkiej Brytanii - powiedział - i mam dla ciebie pewną propozycje - dodał
- Jaką propozycje - zapytałam
- Chodzi o to że słyszałem cię jak śpiewałaś na koncercie One Direction i po prostu stwierdziłem że nadajesz się na piosenkarkę - odpowiedział mi
- Ale ja naprawdę nie umiem śpiewać - powiedziałam
- Umiesz Umiesz - powiedział - Co ty na to żebyś nagrała płytę - zapytał
- Serio ? A kiedy ? - zapytałam
- Może pasuje ci jutro - zapytał
- Pewnie że tak - powiedziałam w szoku
- Wiec jutro wszystko omówimy i zawrzemy kontrakt - powiedział - adres wyśle ci w Esemesie - dodał po chwili
- dobrze a mam jeszcze pytanie - powiedziałam
- Jakie - spytał
- Mogłam bym wziąść ze sobą kogoś - zapytałam
- Pewnie że możesz - powiedział - Dobrze muszę kończyć ponieważ mam zaraz ważne spotkanie Dowidzenia - powiedział
- Dowidzenia - odpowiedziałam
*Koniec Rozmowy*
- Niall nie uwierzysz kto do mnie dzwonił - powiedziałam dalej w szoku
- Kto taki - spytał
- Producent z jednej z najlepszych wytwórni płytowych w UK - powiedziałam bardzo podekscytowana
- Widzisz mówiliśmy ci że na coś ci się przyda ten występ u nas - powiedział i dał mi buziaka w usta
- Wiesz mam do ciebie pytanko - powiedziałam bardzo słodko
- Jakie - spytał
- Pójdziesz jutro tam ze mną - spytałam
- Pewnie że pójdę - powiedział - chodź pochwalisz się chłopaką tą nowiną - powiedział
- Okiii - powiedziałam ,a on wziął mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu . Po 10min. byliśmy już pod domem .
- Chłopaki nie uwierzycie co się stało - Powiedziałam i zamurowało mnie to co zobaczyłam . . .
Już w następnym rozdziale dowiecie się co nasi chłopcy znów zmajstrowali :D
Dziękuje tak w ogóle że chcecie moje opwiadanie czytać :)
Mam nadzieje że spodobał wam się ten rozdział . . .
wtorek, 8 stycznia 2013
Rozdział 20
- Więc drodzy przyjaciele chce wam oznajmić że ...... - zaczełam robić im napięcie
- No Gadaj w końcu ! - krzykli wszyscy
- Oznajmię waż że ja was WKRĘCIŁAM ! - krzykłam i uciekłam do łazienki przed nimi po chwili wszyscy dobijali się do mnie do łazienki i krzyczeli żebym otworzyła .
- Cloe otwórz proszę cie , zrobię co będziesz chcieć - powiedział błagalnie Niall
- Hahahahahah Nie - odpowiedziałam mu przez drzwi
- Jesteś wredną dziewczyną - odpowiedział Louis i po chwili usłyszałam jakieś szepty i jak chyba wszyscy zaczynają wychodzić ? To troszku podejrzane dla bezpieczeństwa posiedzę tu jeszcze trosze ...
*****2 godziny Puźniej*****
Teraz zoriętowałam się że usnełam w tej przeklętej łazieńce i teraz wszystko mnie boli . Pomaluńku wstałam z ziemi i postanowiłam wyjść już z tej głupiej łazienki ponieważ dochodziła już godzina 22:00 , a mnie dość że wszystko bolało to jeszcze spać mi się chciało . Wychodząc miałam gdzieś czy mi coś grozi wychodząc z tego pomieszczenia czy też nie teraz tylko liczyło się moje łoże .
Kładąc się nie zwracałam już na nic uwagi tylko ległam i zasnełam.
***Następny dzień***
Dziś obudziłam się o godzinie 8:45 i pierwszą najdziwniejszą dla mnie rzeczą było to że obok mnie leży Niall ciekawe kiedy on tu przylazł ale mniejsza o to pocałowałam go w głowe i przykryłam kołudrą , a następnie zabierając ciuszki poszłam wziąć kompiel . Po godzinie spędzonej w łazience wyglądałam jak człowiek ,a nie jak potwór . Wychodząc z łazienki zauważyłam że mój skarb już nie śpi więc podeszłam do niego i .....
To już w następnym rozdziale dowiecie się co ona zrobi temu biednemu Niallerkowi :)
Mam nadzieję że mnie nie zabijecie za błędy i ze ten rozdział jest tak krótki ale sorka ten rozdział napisałam za pomocą telefonu więc przepraszam :)
Teraz nowe rozdziały będą o wiele wcześniej ale mogą być troszkę krótsze ponieważ na telefonie trudno się zoriętować czy mam już długi rozdział czy też nie ....
- No Gadaj w końcu ! - krzykli wszyscy
- Oznajmię waż że ja was WKRĘCIŁAM ! - krzykłam i uciekłam do łazienki przed nimi po chwili wszyscy dobijali się do mnie do łazienki i krzyczeli żebym otworzyła .
- Cloe otwórz proszę cie , zrobię co będziesz chcieć - powiedział błagalnie Niall
- Hahahahahah Nie - odpowiedziałam mu przez drzwi
- Jesteś wredną dziewczyną - odpowiedział Louis i po chwili usłyszałam jakieś szepty i jak chyba wszyscy zaczynają wychodzić ? To troszku podejrzane dla bezpieczeństwa posiedzę tu jeszcze trosze ...
*****2 godziny Puźniej*****
Teraz zoriętowałam się że usnełam w tej przeklętej łazieńce i teraz wszystko mnie boli . Pomaluńku wstałam z ziemi i postanowiłam wyjść już z tej głupiej łazienki ponieważ dochodziła już godzina 22:00 , a mnie dość że wszystko bolało to jeszcze spać mi się chciało . Wychodząc miałam gdzieś czy mi coś grozi wychodząc z tego pomieszczenia czy też nie teraz tylko liczyło się moje łoże .
Kładąc się nie zwracałam już na nic uwagi tylko ległam i zasnełam.
***Następny dzień***
Dziś obudziłam się o godzinie 8:45 i pierwszą najdziwniejszą dla mnie rzeczą było to że obok mnie leży Niall ciekawe kiedy on tu przylazł ale mniejsza o to pocałowałam go w głowe i przykryłam kołudrą , a następnie zabierając ciuszki poszłam wziąć kompiel . Po godzinie spędzonej w łazience wyglądałam jak człowiek ,a nie jak potwór . Wychodząc z łazienki zauważyłam że mój skarb już nie śpi więc podeszłam do niego i .....
To już w następnym rozdziale dowiecie się co ona zrobi temu biednemu Niallerkowi :)
Mam nadzieję że mnie nie zabijecie za błędy i ze ten rozdział jest tak krótki ale sorka ten rozdział napisałam za pomocą telefonu więc przepraszam :)
Teraz nowe rozdziały będą o wiele wcześniej ale mogą być troszkę krótsze ponieważ na telefonie trudno się zoriętować czy mam już długi rozdział czy też nie ....
sobota, 5 stycznia 2013
Rozdział 19
Co mogłyśmy zobaczyć jak się odwróciłyśmy ? No nikogo innego jak : Zayna , Louisa i Harrego.
- Powaliło was do końca - zapytałam się tych debili
- Takkkk - powiedzieli churkiem
- Widać że wam się nudzi - powiedziałam - A gdzie reszta - dodałam po chwili
- Tu jesteśmy - patrze z kąd wydobywa się głos i co widzę ? Za ściany wychodzi zaginiona dwójka + Danielle i Eleanor .
Uknuli to czy co ? ? Mniejsza o to trzeba coś wymyślić <cwaniak>
- Wiecie ja sobie idę cześć - Powiedziałam i wyszłam , a oni chyba zgupieli . Poszłam do swojego królestwa i postanowiłam ogarnąć trochę garderobę , a w czasie sprzątania wpadłam na wspaniały pomysł jak zobaczyłam pudełko z jego zawartością .
** Paczałki Nialla **
Zgupieliśmy jak Cloe sobie poszła myśleliśmy że będzie się drzeć na nas czy coś ale nie zrobiłam tego . Zaczytam bać się tej dziewczyny .
- Wiecie coś nam to nie wyszło - oznajmiłem
- Nie no co ty - powiedział Louis
- Wiecie chyba nikt z nas tego nie przewidział - skomętował Liam
- Trzeba było by iść zobaczyć czy ona jeszcze żyje - powiedział bardzo poważnie Harry
- To który idzie - zapytała się Daniella
- To chyba jest oczywiste że Niall lub Liam tam powinni iść - dodała Eleanor
- Więc który z nas tam polezie - zapytał się Niall
- A może wszyscy tam pójdziemy - spytała się Casandra
- To też dobre - powiedział Zayn i usłyszeliśmy krzyk i jak coś spadło więc niewiele myśląc wszyscy pognali do pokoju Cloe , a tam w garderobie leżała Cloe z zakrwawioną głową . Automatycznie wszyscy zaczeli panikować .
- Uspokójcie się ! - krzykła Cloe
- Ty żyjesz - Zapytał się Harry
- Nie kurde jestem duchem - powiedziała sarkastycznie
**Oczy Cloe**
- Jak ty to zrobiłaś że jesteś cała ze krwi - zapytał mnie Liam
- Co na ciebie spadło - dodał Louis
- Dacie mi coś w końcu powiedzieć - znów prawie krzykłam
- Słuchamy cię - powiedzieli wszyscy churkiem
- Wiec .......
To co im powiem Cloe dowiecie się w następnym rozdziałe . Wiecie teraz nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ mam mnóstwo nauki (Jestem w 2gimnazjum) więc błagam nie pytajcie co chwile mnie kiedy będzie nowy rozdział będzie prawdopodobnie co sobotę . Dziękuje za taką ilość odwiedzin :)
I dziękuje że czytacie moje wypociny ...
Kontakt ze mną : 45626245 ( moje gg ) mogę wam pisać przez gg że jest już nowy rozdział u mnie .
Jeszcze raz dziękuje i jak chcecie to piszcie co byście chcieli żeby Cloe powiedziała im .
- Powaliło was do końca - zapytałam się tych debili
- Takkkk - powiedzieli churkiem
- Widać że wam się nudzi - powiedziałam - A gdzie reszta - dodałam po chwili
- Tu jesteśmy - patrze z kąd wydobywa się głos i co widzę ? Za ściany wychodzi zaginiona dwójka + Danielle i Eleanor .
Uknuli to czy co ? ? Mniejsza o to trzeba coś wymyślić <cwaniak>
- Wiecie ja sobie idę cześć - Powiedziałam i wyszłam , a oni chyba zgupieli . Poszłam do swojego królestwa i postanowiłam ogarnąć trochę garderobę , a w czasie sprzątania wpadłam na wspaniały pomysł jak zobaczyłam pudełko z jego zawartością .
** Paczałki Nialla **
Zgupieliśmy jak Cloe sobie poszła myśleliśmy że będzie się drzeć na nas czy coś ale nie zrobiłam tego . Zaczytam bać się tej dziewczyny .
- Wiecie coś nam to nie wyszło - oznajmiłem
- Nie no co ty - powiedział Louis
- Wiecie chyba nikt z nas tego nie przewidział - skomętował Liam
- Trzeba było by iść zobaczyć czy ona jeszcze żyje - powiedział bardzo poważnie Harry
- To który idzie - zapytała się Daniella
- To chyba jest oczywiste że Niall lub Liam tam powinni iść - dodała Eleanor
- Więc który z nas tam polezie - zapytał się Niall
- A może wszyscy tam pójdziemy - spytała się Casandra
- To też dobre - powiedział Zayn i usłyszeliśmy krzyk i jak coś spadło więc niewiele myśląc wszyscy pognali do pokoju Cloe , a tam w garderobie leżała Cloe z zakrwawioną głową . Automatycznie wszyscy zaczeli panikować .
- Uspokójcie się ! - krzykła Cloe
- Ty żyjesz - Zapytał się Harry
- Nie kurde jestem duchem - powiedziała sarkastycznie
**Oczy Cloe**
- Jak ty to zrobiłaś że jesteś cała ze krwi - zapytał mnie Liam
- Co na ciebie spadło - dodał Louis
- Dacie mi coś w końcu powiedzieć - znów prawie krzykłam
- Słuchamy cię - powiedzieli wszyscy churkiem
- Wiec .......
To co im powiem Cloe dowiecie się w następnym rozdziałe . Wiecie teraz nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ mam mnóstwo nauki (Jestem w 2gimnazjum) więc błagam nie pytajcie co chwile mnie kiedy będzie nowy rozdział będzie prawdopodobnie co sobotę . Dziękuje za taką ilość odwiedzin :)
I dziękuje że czytacie moje wypociny ...
Kontakt ze mną : 45626245 ( moje gg ) mogę wam pisać przez gg że jest już nowy rozdział u mnie .
Jeszcze raz dziękuje i jak chcecie to piszcie co byście chcieli żeby Cloe powiedziała im .
sobota, 29 grudnia 2012
Rozdział 18
*****Tydzień Puźniej*****
Ten tydzień miną niesamowicie szybko . Co się u mnie zmieniło ? Może to że dziewczyny wyprowadziły się od nas wczoraj , z Casandrą odnowiliśmy naszą przyjaźń , a Emmą to trudno powiedzieć ponieważ przy chłopakach była dla nas milutka itd. a jak byłyśmy same to miała zawsze pretensje o byle co , Dziwne nie. Dobra nie będę wam tym zaprzątywać głowy , ale mogę wam coś powiedzieć chyba ciekawego otóż to że już za niecały tydzień będę mieć 18 lat , jestem ciekawa czy chłopcy pamiętają mniejsza o to.
Dziś dzień rozpoczełam w takim Stroju . Jak chłopcy mnie wczoraj mi powiedzieli że ich dziś nie będzie w domu ponieważ jadą do studia nagraniowego i nie wiedzą kiedy wrócą , dla tego zaprosiłam sobie Casandre która przez telefon gadała że ma dla mnie jakieś super wieści . Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi , w drzwiach stała tak ubrana Casandra od razy pokazałam jej gestem ręki żeby weszła i tak zrobiła .
- Więc jakie ma pani dla mnie wieści - spytałam
- O tuż to że .... - zaczeła
- No weś - powiedziałam już troszkę zła
- Dobra nie złość się przecież pięnym złość szkodzi - powiedziała ze śmiechem - Więc mój brat ze swoim zespolikiem kupili dom na tej ulicy co ty mieszkasz i .... - dokończyła
- iiii.... - poganiałam ją
- i zaproponowali mi żebym z nimi zamieszkała - powiedziała
- Zgodziłaś się - zapytałam
- No pewnie - prawie krzykła. Do godzi chyba 13 godałyśmy o tym jak super znów będzie mieszkać obok siebie . Siedziałyśmy i się nudziłyśmy ,a mi wpadł fajny pomysł do głowy.
- Casandra może zagramy sobie w tą grę - spytałam
- Jestem za - powiedziała - a czy na okładce nie ma czasem dziewczyny twojego brata - spytała
- Tak i dla tego ta płyta jest u nas w domu - powiedziałam .
Grałyśmy spokojnie aż do czasu jak usłyszałyśmy jakieś szmery za nami momentalnie zaczełyśmy piszczeć.
Odwracając się zobaczyłyśmy .....
W następnym rozdziale dowiecie się kto nasze damulki tak nastraszył :D
Przepraszam was że z takim opuźnieniem zrobiłam ten rozdział ale nie miałam dostępu do laptopa + jeszcze miałam angine i nie miałam głowy do tego. Mam nadzieje że wam się spodobały moje wypociny :)
Zapraszam na stronki (w tym dwie moje) na których jestem adminką :
- https://www.facebook.com/pages/Little-Mix-Fakty/279532762153504 (Moja nazwa to ~Perrie )
- https://www.facebook.com/direectioon ( Moja nazwa to /Liamowa )
- https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287 ( Moja nazwa to /Liamowa ) .
Moje gg : 45626245 (jeśli macie jakieś pytania lub chcecie sobie tak po prostu popisać to prosze :) ) na gg jestem cały czas bo mam go w telefonie .
Dziękuje za to że to czytacie i nowy rozdział mam nadzieje że będzie niebawem :)
Ten tydzień miną niesamowicie szybko . Co się u mnie zmieniło ? Może to że dziewczyny wyprowadziły się od nas wczoraj , z Casandrą odnowiliśmy naszą przyjaźń , a Emmą to trudno powiedzieć ponieważ przy chłopakach była dla nas milutka itd. a jak byłyśmy same to miała zawsze pretensje o byle co , Dziwne nie. Dobra nie będę wam tym zaprzątywać głowy , ale mogę wam coś powiedzieć chyba ciekawego otóż to że już za niecały tydzień będę mieć 18 lat , jestem ciekawa czy chłopcy pamiętają mniejsza o to.
Dziś dzień rozpoczełam w takim Stroju . Jak chłopcy mnie wczoraj mi powiedzieli że ich dziś nie będzie w domu ponieważ jadą do studia nagraniowego i nie wiedzą kiedy wrócą , dla tego zaprosiłam sobie Casandre która przez telefon gadała że ma dla mnie jakieś super wieści . Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi , w drzwiach stała tak ubrana Casandra od razy pokazałam jej gestem ręki żeby weszła i tak zrobiła .
- Więc jakie ma pani dla mnie wieści - spytałam
- O tuż to że .... - zaczeła
- No weś - powiedziałam już troszkę zła
- Dobra nie złość się przecież pięnym złość szkodzi - powiedziała ze śmiechem - Więc mój brat ze swoim zespolikiem kupili dom na tej ulicy co ty mieszkasz i .... - dokończyła
- iiii.... - poganiałam ją
- i zaproponowali mi żebym z nimi zamieszkała - powiedziała
- Zgodziłaś się - zapytałam
- No pewnie - prawie krzykła. Do godzi chyba 13 godałyśmy o tym jak super znów będzie mieszkać obok siebie . Siedziałyśmy i się nudziłyśmy ,a mi wpadł fajny pomysł do głowy.
- Casandra może zagramy sobie w tą grę - spytałam
- Jestem za - powiedziała - a czy na okładce nie ma czasem dziewczyny twojego brata - spytała
- Tak i dla tego ta płyta jest u nas w domu - powiedziałam .
Grałyśmy spokojnie aż do czasu jak usłyszałyśmy jakieś szmery za nami momentalnie zaczełyśmy piszczeć.
Odwracając się zobaczyłyśmy .....
W następnym rozdziale dowiecie się kto nasze damulki tak nastraszył :D
Przepraszam was że z takim opuźnieniem zrobiłam ten rozdział ale nie miałam dostępu do laptopa + jeszcze miałam angine i nie miałam głowy do tego. Mam nadzieje że wam się spodobały moje wypociny :)
Zapraszam na stronki (w tym dwie moje) na których jestem adminką :
- https://www.facebook.com/pages/Little-Mix-Fakty/279532762153504 (Moja nazwa to ~Perrie )
- https://www.facebook.com/direectioon ( Moja nazwa to /Liamowa )
- https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287 ( Moja nazwa to /Liamowa ) .
Moje gg : 45626245 (jeśli macie jakieś pytania lub chcecie sobie tak po prostu popisać to prosze :) ) na gg jestem cały czas bo mam go w telefonie .
Dziękuje za to że to czytacie i nowy rozdział mam nadzieje że będzie niebawem :)
niedziela, 16 grudnia 2012
Rozdział 17
A w limuzynie był Liam z Louisem .
-Wsiadaj - powiedział louis . Zrobiłam tak i po chwili nie wytrzymałam i zaczełam gadać .
- Chłopaki o co tu chodzi ? - powiedziałam - Myślałam że to Niall mnie zaprosił na kolacje a nie wy - dodałam
- No przecież miało tam być inaczej napisane - powiedział Liam
- A co miało być - zapytałam
- No to że jedziesz z nami na Impreze - powiedział Louis
- Aha - powiedziałam i dopiero puźniej zaczaiłam o co chodzi - że co proszę ! Gdzie my jedziemy ! - prawie krzykłam
- Co gadam po Chińsku czy co - spytał Louis
- Nie gadasz po Louisowemu - powiedziałam i się zaśmiałam . Reszte drogi nie odzywaliśmy się do siebie . korciło mnie zapytać gdzie reszta ale w końcu tego nie zrobiłam .
Po 5min. byliśmy na miejscu . Club od środka wyglądał niebiańsko . Stojąc z chłopakami ( Liamem i Louisem) ktoś zasłonił mi oczy ręką automatycznie ściągłam ręce tego ktosia i odwróciłam się a tam .
- Witam panią - powiedział Niall
- Witam pana - powiedziałam - Nie ma reszty dziwolągów ? - dodałam
- Są tu tylko nie wiadomo gdzie - powiedział Niall
- Aha a po co wy po mnie limuzyne wysyłaliście ? - zapytałam
- Wiesz ta dla rozrywki - powiedział głodomorek - wiesz Louis chciał się nią przejechać - dodał po chwili
- Aha to ok. - powiedziałam
- Pięknie wyglądasz - powiedział Blondyn a ja się zarumieniłam - i pieknie się rumienisz
- Dziękuję - powiedziałam próbując jakoś ukryć swoje rumieńce .Puźniej pół nocy chyba tańczyliśmy , rozmawialiśmy itd.
O godz. 3 nad ranem wróciliśmy do domu całą bandą czyli 3pijaków (Louis , Zayn i Harry ) i my ci normalni ( Ja , Liam , Emma i Casandra ) . Od razu jak każdego odcholowaliśmy to położyliśmy się spać .
Obudziłam się ok. 12 a następnie poszłam wziąść kompiel . Z łazienki wyszłam tak ubrana i zeszłam na dół .
Tam byli wszyscy oprócz Harrego , Louisa i Zayna . Pijaki śpią .
- Siema wszystkim tu zgromadzonym - powiedziałam
- Hejj - odpowiedzieli hurkiem
- Zapewne pijaki śpią ? - spytałam
- To jest oczywiste - powiedział Liam
- Jedliście już coś ? - spytałam
- Nieee - powiedzieli wszyscy
- Ok to kto chce mi pomóż w zrobieniu coś smacznego - zapytałam
- Ja chce - Niall podniósł rękę do góry
- To chodź ....
Przepraszam za tak krótki rozdział ale nie mam po prostu czasu go napisać :(
Wiecie teraz poprawiam oceny + miałam kare na kompa . Byłam na telefonie ale nie działa mi ta strona na Telefonie :(
kontakt ze mną :
https://www.facebook.com/direectioon
https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287?ref=hl
( Ja to /Liamowa )
Moje gg : 45626245
Mam nadzieję że podobał wam się ten krótki rozdział :)
Następny rozdział może pojawić się między piątkiem a Niedzielą .
Dziękuję za Uwagę .
-Wsiadaj - powiedział louis . Zrobiłam tak i po chwili nie wytrzymałam i zaczełam gadać .
- Chłopaki o co tu chodzi ? - powiedziałam - Myślałam że to Niall mnie zaprosił na kolacje a nie wy - dodałam
- No przecież miało tam być inaczej napisane - powiedział Liam
- A co miało być - zapytałam
- No to że jedziesz z nami na Impreze - powiedział Louis
- Aha - powiedziałam i dopiero puźniej zaczaiłam o co chodzi - że co proszę ! Gdzie my jedziemy ! - prawie krzykłam
- Co gadam po Chińsku czy co - spytał Louis
- Nie gadasz po Louisowemu - powiedziałam i się zaśmiałam . Reszte drogi nie odzywaliśmy się do siebie . korciło mnie zapytać gdzie reszta ale w końcu tego nie zrobiłam .
Po 5min. byliśmy na miejscu . Club od środka wyglądał niebiańsko . Stojąc z chłopakami ( Liamem i Louisem) ktoś zasłonił mi oczy ręką automatycznie ściągłam ręce tego ktosia i odwróciłam się a tam .
- Witam panią - powiedział Niall
- Witam pana - powiedziałam - Nie ma reszty dziwolągów ? - dodałam
- Są tu tylko nie wiadomo gdzie - powiedział Niall
- Aha a po co wy po mnie limuzyne wysyłaliście ? - zapytałam
- Wiesz ta dla rozrywki - powiedział głodomorek - wiesz Louis chciał się nią przejechać - dodał po chwili
- Aha to ok. - powiedziałam
- Pięknie wyglądasz - powiedział Blondyn a ja się zarumieniłam - i pieknie się rumienisz
- Dziękuję - powiedziałam próbując jakoś ukryć swoje rumieńce .Puźniej pół nocy chyba tańczyliśmy , rozmawialiśmy itd.
O godz. 3 nad ranem wróciliśmy do domu całą bandą czyli 3pijaków (Louis , Zayn i Harry ) i my ci normalni ( Ja , Liam , Emma i Casandra ) . Od razu jak każdego odcholowaliśmy to położyliśmy się spać .
Obudziłam się ok. 12 a następnie poszłam wziąść kompiel . Z łazienki wyszłam tak ubrana i zeszłam na dół .
Tam byli wszyscy oprócz Harrego , Louisa i Zayna . Pijaki śpią .
- Siema wszystkim tu zgromadzonym - powiedziałam
- Hejj - odpowiedzieli hurkiem
- Zapewne pijaki śpią ? - spytałam
- To jest oczywiste - powiedział Liam
- Jedliście już coś ? - spytałam
- Nieee - powiedzieli wszyscy
- Ok to kto chce mi pomóż w zrobieniu coś smacznego - zapytałam
- Ja chce - Niall podniósł rękę do góry
- To chodź ....
Przepraszam za tak krótki rozdział ale nie mam po prostu czasu go napisać :(
Wiecie teraz poprawiam oceny + miałam kare na kompa . Byłam na telefonie ale nie działa mi ta strona na Telefonie :(
kontakt ze mną :
https://www.facebook.com/direectioon
https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287?ref=hl
( Ja to /Liamowa )
Moje gg : 45626245
Mam nadzieję że podobał wam się ten krótki rozdział :)
Następny rozdział może pojawić się między piątkiem a Niedzielą .
Dziękuję za Uwagę .
czwartek, 6 grudnia 2012
Rozdział 16
- To na pewno nie byłem ja ! - powiedział dumnie Niall
- Dobra inaczej - zaczełam - który z was wpierniczał Nutelle ! - powiedziałam . Widziałam że Zayn i Louis się dziwnie zachowują więc podeszłam do nich i zaczełam gadać - drodzy chłopcy który z was to zrobił - spytałam bardzo spokojnie
- To był on - krzykneli Zayn razem z Louisem
- Dobrze więc dziele to co się stało na was po pół i nie myślcie że wam to pójdzie płazem - powiedziałam ze śmiechem i następnie poszłam do siebie do Pokoju z powrotem .
Przebrałam się w Piżamka i uciekłam pod cieplutką pierzynkę . Po jakimś pół godzinnym leżeniu usłyszałam że drzwi do mojej fortecy się otwierają momentalnie się wystraszyłam i schowałam pod kołudrę .
Po chwili usłyszałam jak ktoś siada na moim łożu .
- Śpisz ? - słyszę szept tego kogoś . Więc wyciągam głowę z pod kołudry i widzę kogo ? No oczywiście mojego małego błodomorka .
- Słucham ? - spytałam - pomylił pan pokoje czy co ? - dodałam
- Mogę spać z tobą ? - spytał bardzo poważnie - proszę oglądaliśmy horror i boję się sam spać - dodał z płaczem na końcu nosa
- Dobra właź tylko nie licz na nic więcej - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami
- No wiesz co ! - powiedział oburzony
- Mówiłam żebyś na nic nie liczył - powiedziałam i poczułam rękę Nialla na swoim brzuchu a następnie jak mnie do siebie przyciąga - No wiesz co - próbowałam się wyrwać ale to nic nie dało więc dałam sobie spokój . Po jakiś 2min. poczułam na swojej szyj usta Nialla - spadaj ! - powiedziałam
- No nie mogę dać ci buzi - powiedział i zrobił z buzi podkówkę , a ja dałam mu całusa w usta
- Pasuje - spytałam
- Jeszcze nie - powiedział
- To masz chłopie problem i dobranoc - powiedziałam i już nie reagowałam na Nialla co po jakimś czasie zauważył . Odpłyneliśmy do krainy .
Rano Obudziłam się około 10 oczywiście nie było obok mnie blondyna . Wziełam ciuchy i poszłam do łazienki i przebrałam się w Takie ciuszki i zeszłam na dół , a tam jak zawsze pusktka . Poszłam do kuchni a tam standarowo był liścik zapewne od bandy przygłupów pisało w nim że wrócą wieczorem i mam się zająć dziewczynami no jak zawsze wszystko na mojej głowie . Nie zaprzątając sobie tym głowy zaczełam robić śniadanie dla naszej trójki .W czasie jak robiłam jajecznicę , do kuchni przyszła Casandra a chwilę po niej Emma .
- Jedźcie - powiedziałam do nic
- Dziękujemy - powiedziały zgodnie .
- Gdzie są chłopcy - spytała Emma
- Zostawili mi liścik że wrócą wieczorem i mamy do tego czasu chatę wolną - powiedziałam - więc może gdzieś wyjdziemy ? - spytałam
- Na zakupy - powiedziała Casandra
- Jestem za - dodała Emma
- Więc dziś robimy tradycyjnie babski dzień - powiedziałam . Po zjedzeniu śniadanka poszłyśmy na te zakupy . W czasie naszej podróży także wstąpiłyśmy do sklepu z odzieżą z 1D , ja kupiłam taki strój , ten strój , ten , I ten . Casandra kupiła taki zestaw , taką kieckę z dodatkami , a Emma takie rzeczy To , i to .
Puźniej pochodziłyśmy jeszcze jakiś czas po sklepach i po godzinie 17 wróciłyśmy do domu .
W domu wszystkie się gdzieś rozproszyłyśmy. Ja poszłam do siebie do pokoju odłożyć do garderoby . Gdy wszystko poukładałam postanowiłam wejść na Laptopa . Biorąc owy przedmiot zauważyłam na nim list na którym pisało moje imię i nazwisko , niewiele myśląc otworzyłam go , a w nim było zaproszenie na kolację przez nie wiadomą mi osobę ponieważ nikt się nie podpisał . Nie długo myśląc postanowiłam się uszykować na tą 19 . Wziełam szybką kompiel i Ubrałam ten strój , umalowałam i uczesałam . Schodząc na dół usłyszałam trąbienie więc wyjrzałam za okno a tak stała Limuzyna . Wyszłam z domu i powędrowałam do tej owej limuzyny i po prostu weszłam do niej a w niej był . . . . . . .
Już niebawem dowiecie się kto zaprosił Cloe na tą kolację :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten rozdział .
Wszelki pytania proszę kierować na gg : 41108835
Zawsze wam odpisze ! !
Dziękuję wam za to że czytacie moje wypociny :)
Dziękuję za uwagę Amen .
- Dobra inaczej - zaczełam - który z was wpierniczał Nutelle ! - powiedziałam . Widziałam że Zayn i Louis się dziwnie zachowują więc podeszłam do nich i zaczełam gadać - drodzy chłopcy który z was to zrobił - spytałam bardzo spokojnie
- To był on - krzykneli Zayn razem z Louisem
- Dobrze więc dziele to co się stało na was po pół i nie myślcie że wam to pójdzie płazem - powiedziałam ze śmiechem i następnie poszłam do siebie do Pokoju z powrotem .
Przebrałam się w Piżamka i uciekłam pod cieplutką pierzynkę . Po jakimś pół godzinnym leżeniu usłyszałam że drzwi do mojej fortecy się otwierają momentalnie się wystraszyłam i schowałam pod kołudrę .
Po chwili usłyszałam jak ktoś siada na moim łożu .
- Śpisz ? - słyszę szept tego kogoś . Więc wyciągam głowę z pod kołudry i widzę kogo ? No oczywiście mojego małego błodomorka .
- Słucham ? - spytałam - pomylił pan pokoje czy co ? - dodałam
- Mogę spać z tobą ? - spytał bardzo poważnie - proszę oglądaliśmy horror i boję się sam spać - dodał z płaczem na końcu nosa
- Dobra właź tylko nie licz na nic więcej - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami
- No wiesz co ! - powiedział oburzony
- Mówiłam żebyś na nic nie liczył - powiedziałam i poczułam rękę Nialla na swoim brzuchu a następnie jak mnie do siebie przyciąga - No wiesz co - próbowałam się wyrwać ale to nic nie dało więc dałam sobie spokój . Po jakiś 2min. poczułam na swojej szyj usta Nialla - spadaj ! - powiedziałam
- No nie mogę dać ci buzi - powiedział i zrobił z buzi podkówkę , a ja dałam mu całusa w usta
- Pasuje - spytałam
- Jeszcze nie - powiedział
- To masz chłopie problem i dobranoc - powiedziałam i już nie reagowałam na Nialla co po jakimś czasie zauważył . Odpłyneliśmy do krainy .
Rano Obudziłam się około 10 oczywiście nie było obok mnie blondyna . Wziełam ciuchy i poszłam do łazienki i przebrałam się w Takie ciuszki i zeszłam na dół , a tam jak zawsze pusktka . Poszłam do kuchni a tam standarowo był liścik zapewne od bandy przygłupów pisało w nim że wrócą wieczorem i mam się zająć dziewczynami no jak zawsze wszystko na mojej głowie . Nie zaprzątając sobie tym głowy zaczełam robić śniadanie dla naszej trójki .W czasie jak robiłam jajecznicę , do kuchni przyszła Casandra a chwilę po niej Emma .
- Jedźcie - powiedziałam do nic
- Dziękujemy - powiedziały zgodnie .
- Gdzie są chłopcy - spytała Emma
- Zostawili mi liścik że wrócą wieczorem i mamy do tego czasu chatę wolną - powiedziałam - więc może gdzieś wyjdziemy ? - spytałam
- Na zakupy - powiedziała Casandra
- Jestem za - dodała Emma
- Więc dziś robimy tradycyjnie babski dzień - powiedziałam . Po zjedzeniu śniadanka poszłyśmy na te zakupy . W czasie naszej podróży także wstąpiłyśmy do sklepu z odzieżą z 1D , ja kupiłam taki strój , ten strój , ten , I ten . Casandra kupiła taki zestaw , taką kieckę z dodatkami , a Emma takie rzeczy To , i to .
Puźniej pochodziłyśmy jeszcze jakiś czas po sklepach i po godzinie 17 wróciłyśmy do domu .
W domu wszystkie się gdzieś rozproszyłyśmy. Ja poszłam do siebie do pokoju odłożyć do garderoby . Gdy wszystko poukładałam postanowiłam wejść na Laptopa . Biorąc owy przedmiot zauważyłam na nim list na którym pisało moje imię i nazwisko , niewiele myśląc otworzyłam go , a w nim było zaproszenie na kolację przez nie wiadomą mi osobę ponieważ nikt się nie podpisał . Nie długo myśląc postanowiłam się uszykować na tą 19 . Wziełam szybką kompiel i Ubrałam ten strój , umalowałam i uczesałam . Schodząc na dół usłyszałam trąbienie więc wyjrzałam za okno a tak stała Limuzyna . Wyszłam z domu i powędrowałam do tej owej limuzyny i po prostu weszłam do niej a w niej był . . . . . . .
Już niebawem dowiecie się kto zaprosił Cloe na tą kolację :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten rozdział .
Wszelki pytania proszę kierować na gg : 41108835
Zawsze wam odpisze ! !
Dziękuję wam za to że czytacie moje wypociny :)
Dziękuję za uwagę Amen .
niedziela, 2 grudnia 2012
Rozdział 15
- Ja już wiem z kąd cię znam - powiedziałam - Casandra chodź na chwile do mnie do pokoju pokaże ci coś - zakomunikowałam , a następnie chyciłam blondynkę za rękę i poszłam z nią na górę . Gdy byłyśmy już u mnie w pokoju kazałam jej usiąść na łóżku , a ja weszłam do garderoby i z tam tond wyciągłam nie duże pudełko .
- Co to - spytała mnie
- Pooglądaj sobie to będziesz wiedzieć - powiedziałam a ona zrobiła to co jej kazałam . W pudełku było pełno zdjęć z dzieciństwa , pamiątek i wiele innych .
- Skąd ty to masz ? - spytała
- Na tych zdjęciach jestem ja z moją przyjaciółką - powiedziałam - którą ty jesteś - dodałam po chwili
- Ale jak to . .. - powiedziała zaskoczona
- Powiedz mi jedno ty jesteś na tych zdjęciach - spytałam
- tak ja i moja przyjaciółka - powiedziała
- Wiesz ja już cię wcześniej kojarzyłam jak pierwszy raz się spotkałyśmy za sceną puźniej twoja mama i teraz opowiedziałaś o tym jak twoje życie kiedyś wyglądało - skończyłam swój monolog - a tak w ogóle twój brat zdobył tą twoją upragnioną sławę ? - dodałam
- Tak znasz zespół Big Time Rush ? - spytała mnie
- Tak jestem ich mega fanką - powiedziałam
- To czekaj przedstawię ci się Casandra Maslow - powiedziała i podała mi rękę
- Ty jesteś siostrą tego ciacha ! - prawię krzykłam
- Z którym bawiłaś się w chowanego - dodała ze śmiechem
- Też cię przedstawię Cloe Payne - powiedziałam i też podałam jej rękę
- Miło mi - powiedziała
- Wiesz nie mogę uwierzyć że wróciłaś - powiedziałam
- Mówiłam że kiedyś wrócę
- Wiesz że ja cię szukałam - powiedziałam
- Serio ? - spytała
- Tak . . . wiesz teraz się cieszę że moja przyjaciółka kochana wróciła - powiedziałam - prawda że wróciłaś - dodałam zakłopotana
- Tak wróciłam już to na stałe - powiedziała - i najlepsze to jest że ja mieszkam od ciebie tylko 4 domu dalej - dodała po chwili
- Chodź musimy im to powiedzieć - powiedziałam - zgadzasz się na to ? - dodałam
- Pewnie - powiedziała i wyszłyśmy razem . Na dole oczywiście nasi kochani chłopcy z Emili oglądali film -_- ile można oglądać filmy ? Mniejsza o to .
Stanełam na przeciwko telewizora i bym zaczeła swoją przemowe gdybym nie dostała kanapką z nutellą !
- Kurwa który mnie walną kanapką - krzykłam zdenerwowana
- . .. . .. ... . . . - nikt nic nie odpowiedział
- ponowie pytanie kto mnie uderzył kanapką ! - powiedziałam troszkę spokojniej
- to byłem ja - powiedział cicho . . .
Już nie bawem dowiecie się od kogo Cloe dostała kromką :D
Dziękuje wam za już za 3.257 odwiedzających mojego bloga :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten krótki rozdział .
Piszcie w komentarzach co byście chcieli w następnych rozdziałach , daję wam wolną rękę .
Wszelkie pytania proszę pisać na :
gg - 41108835
twitter - https://twitter.com/Ola__Direction
Odpiszę wam na pewno :)
Zapraszam na tego bloga jest po prostu cudowny *_* : http://never-be-perfectly.blogspot.com
- Co to - spytała mnie
- Pooglądaj sobie to będziesz wiedzieć - powiedziałam a ona zrobiła to co jej kazałam . W pudełku było pełno zdjęć z dzieciństwa , pamiątek i wiele innych .
- Skąd ty to masz ? - spytała
- Na tych zdjęciach jestem ja z moją przyjaciółką - powiedziałam - którą ty jesteś - dodałam po chwili
- Ale jak to . .. - powiedziała zaskoczona
- Powiedz mi jedno ty jesteś na tych zdjęciach - spytałam
- tak ja i moja przyjaciółka - powiedziała
- Wiesz ja już cię wcześniej kojarzyłam jak pierwszy raz się spotkałyśmy za sceną puźniej twoja mama i teraz opowiedziałaś o tym jak twoje życie kiedyś wyglądało - skończyłam swój monolog - a tak w ogóle twój brat zdobył tą twoją upragnioną sławę ? - dodałam
- Tak znasz zespół Big Time Rush ? - spytała mnie
- Tak jestem ich mega fanką - powiedziałam
- To czekaj przedstawię ci się Casandra Maslow - powiedziała i podała mi rękę
- Ty jesteś siostrą tego ciacha ! - prawię krzykłam
- Z którym bawiłaś się w chowanego - dodała ze śmiechem
- Też cię przedstawię Cloe Payne - powiedziałam i też podałam jej rękę
- Miło mi - powiedziała
- Wiesz nie mogę uwierzyć że wróciłaś - powiedziałam
- Mówiłam że kiedyś wrócę
- Wiesz że ja cię szukałam - powiedziałam
- Serio ? - spytała
- Tak . . . wiesz teraz się cieszę że moja przyjaciółka kochana wróciła - powiedziałam - prawda że wróciłaś - dodałam zakłopotana
- Tak wróciłam już to na stałe - powiedziała - i najlepsze to jest że ja mieszkam od ciebie tylko 4 domu dalej - dodała po chwili
- Chodź musimy im to powiedzieć - powiedziałam - zgadzasz się na to ? - dodałam
- Pewnie - powiedziała i wyszłyśmy razem . Na dole oczywiście nasi kochani chłopcy z Emili oglądali film -_- ile można oglądać filmy ? Mniejsza o to .
Stanełam na przeciwko telewizora i bym zaczeła swoją przemowe gdybym nie dostała kanapką z nutellą !
- Kurwa który mnie walną kanapką - krzykłam zdenerwowana
- . .. . .. ... . . . - nikt nic nie odpowiedział
- ponowie pytanie kto mnie uderzył kanapką ! - powiedziałam troszkę spokojniej
- to byłem ja - powiedział cicho . . .
Już nie bawem dowiecie się od kogo Cloe dostała kromką :D
Dziękuje wam za już za 3.257 odwiedzających mojego bloga :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten krótki rozdział .
Piszcie w komentarzach co byście chcieli w następnych rozdziałach , daję wam wolną rękę .
Wszelkie pytania proszę pisać na :
gg - 41108835
twitter - https://twitter.com/Ola__Direction
Odpiszę wam na pewno :)
Zapraszam na tego bloga jest po prostu cudowny *_* : http://never-be-perfectly.blogspot.com
niedziela, 25 listopada 2012
Rozdział 14
Wchodząc do domu zobaczyliśmy : Harrego w różowym fartuszku i chochlą którą bił Nialla bo siedział z głową w lodówce :D Zayna przytulającego nogę od stołu , a także Liama który darł się na Zayna żeby wstał na co on coś mruczał pod nosem .
- O co tu chodzi ? - szepneła do mnie Casandra
- Witaj w domu wariatów - prawie krzykłam i zabrałam się za nich. Najpierw poszłam do kuchni gdzie mój Niall był bity chochlą . - Zawaj to - powiedziałam i wyrwałam Harr'emu chochle następnie wyciągłam Nialla z lodówki , a to w jakim stanie go wyciągłam z niej było nie do opisania automatycznie go przytuliłam . Po chwili było cichy płacz chyba Nialla , ja go gładziłam po plecach - spokojnie Cii.... - szeptałam - nic ci już nie grozi - dodałam także szeptem - Harry weście z Louisem uspokójcie tamtą dwójkę a ja się nim zajmę - powiedziałam do Harrego
- Tak jest - powiedział i wybiegł z kuchni
- Cloe... - zaczą Niall - Ja chce cię przeprosić za to że się do ciebie nie odzywałem i w ogóle - powiedział - wiesz jak mi cię brakowało przez te 2 dni ? - spytał na co ja go po prostu pocałowałam w same usta
- Też cię chciałam przeprosić za to że nie powiedziałam wtedy dla czego się nie odzywałam - powiedziałam zaraz po tym jak się od siebie oderwaliśmy
- Wybaczysz mi ? - powiedział
- Wszystko ci wybaczam - powiedziałam i po chwili zostałam obdarowana słodziutkim całusem w usta - Chodź do nich bo trzeba te biedne dziewczyny uratować - powiedziałam . Nie dostałam od niego odpowiedzi tylko wzią mnie pociągną za rękę do nich do salonu .
- Ooo... chłopaki patrzcie pogodzili się - zaczą Louis
- Weście dajcie spokój - powiedziałam - Wiecie dla waszej wiedzy to mamy gości - powiedziałam i wyszłam podeszłam do dziewczyn które stały prawie na korytarzu - chodźcie pokaże wam wasze pokoje bo widać książęta nie mają czasu - powiedziałam na co dziewczyny się zaczeły chichrać . Na górze pokazałam im pokoje gościnne . - Więc Tak dziewczyny jak coś to ja mam pokój na końcu korytarza , lewe drzwi . Lepiej do mnie przy chodźcie jak coś będziecie potrzebowały - powiedziałam z uśmiechem na mordce
- Dobrze - powiedziały prawie równo
- Idźcie się rozpakować , odświerzyć czy co tam chcecie i jak będziecie mieć ochotę przyjść na dół to zapraszam - powiedziałam i poszłam na dół
- I jak szefowo - zapytał rozbawiony Zayn
- A jak ma być ? - spytałam poirytowana - to są wasi goście więc weście się nimi interesujcie ! powiedziałam zła
- No sorry ! - zaczą Louis - nie nasza wina żeście nas z Niallem zaskoczyliście tym że się pogodziliście - dodał
- Ja ci sam zaskoczyliście ! - powiedziałam i zaczełam go gonić po całym salonie , za to reszta miała z nas niezłą polewnę . Po jakiś 5minutach ten debil potkną się o dywan i się wywalił , a ja skorzystałam z okazji i wskoczyłam na niego . Można domyślić co się puźniej działo , oczywiście mieliśmy z pasiastym bójkę , a reszta kretynów nas rozdzielała . Puźniej następne 15minut siedzieliśmy z Louisem cicho bo byliśmy na siebie obrażeni .
Na wieczór przyszła na dół Casandra z Emmą . Siedzieliśmy , gadaliśmy i śmialiśmy się aż . . .
- Może opowiecie nm coś o was / - spytał z nienacka Harry
- To może ja najpierw - zaczeła Emma - Więc pochodzę z Londynu i tu mieszkam całe swoje życie , mam 16 lat , nie mm rodzeństwa . - dokończyła swoją opowieść
- to teraz ty Casandra - powiedził Liam
- Dobrze więc W Londynie mieszkałam do 12-stego roku życia po czym puźniej z moją rodziną wyprowadziłam się do USA przez mojego brata który robił karierę . Przez mojego brata James straciłam moją najlepszą przyjaciółkę - dokończyła swóją smutną opowieść Casandra
- Zaraz czekaj - powiedziałam Cloe ponieważ zaczeło jej coś świtać - Ty mieszkałaś w Wolverhampton ? - zapytała
- Tak a co - spytała Casandra
- Już wiem teraz z kąd cię znałam - powiedziała Cloe . . . .
I jak podobał wam się rozdział ??
Przepraszam wiem miał być w Piątek ale nie miałam czasu ponieważ w piątek była u mnie przyjaciółka a w sobotę byłam na urodzinach koleżanki przepraszam za to i za to że ten rozdział był taki przymulony
następny mam nadzieje że będzie lepszy :)
Zapraszam do koleżanki : http://evilevaluation.blogspot.com/
- O co tu chodzi ? - szepneła do mnie Casandra
- Witaj w domu wariatów - prawie krzykłam i zabrałam się za nich. Najpierw poszłam do kuchni gdzie mój Niall był bity chochlą . - Zawaj to - powiedziałam i wyrwałam Harr'emu chochle następnie wyciągłam Nialla z lodówki , a to w jakim stanie go wyciągłam z niej było nie do opisania automatycznie go przytuliłam . Po chwili było cichy płacz chyba Nialla , ja go gładziłam po plecach - spokojnie Cii.... - szeptałam - nic ci już nie grozi - dodałam także szeptem - Harry weście z Louisem uspokójcie tamtą dwójkę a ja się nim zajmę - powiedziałam do Harrego
- Tak jest - powiedział i wybiegł z kuchni
- Cloe... - zaczą Niall - Ja chce cię przeprosić za to że się do ciebie nie odzywałem i w ogóle - powiedział - wiesz jak mi cię brakowało przez te 2 dni ? - spytał na co ja go po prostu pocałowałam w same usta
- Też cię chciałam przeprosić za to że nie powiedziałam wtedy dla czego się nie odzywałam - powiedziałam zaraz po tym jak się od siebie oderwaliśmy
- Wybaczysz mi ? - powiedział
- Wszystko ci wybaczam - powiedziałam i po chwili zostałam obdarowana słodziutkim całusem w usta - Chodź do nich bo trzeba te biedne dziewczyny uratować - powiedziałam . Nie dostałam od niego odpowiedzi tylko wzią mnie pociągną za rękę do nich do salonu .
- Ooo... chłopaki patrzcie pogodzili się - zaczą Louis
- Weście dajcie spokój - powiedziałam - Wiecie dla waszej wiedzy to mamy gości - powiedziałam i wyszłam podeszłam do dziewczyn które stały prawie na korytarzu - chodźcie pokaże wam wasze pokoje bo widać książęta nie mają czasu - powiedziałam na co dziewczyny się zaczeły chichrać . Na górze pokazałam im pokoje gościnne . - Więc Tak dziewczyny jak coś to ja mam pokój na końcu korytarza , lewe drzwi . Lepiej do mnie przy chodźcie jak coś będziecie potrzebowały - powiedziałam z uśmiechem na mordce
- Dobrze - powiedziały prawie równo
- Idźcie się rozpakować , odświerzyć czy co tam chcecie i jak będziecie mieć ochotę przyjść na dół to zapraszam - powiedziałam i poszłam na dół
- I jak szefowo - zapytał rozbawiony Zayn
- A jak ma być ? - spytałam poirytowana - to są wasi goście więc weście się nimi interesujcie ! powiedziałam zła
- No sorry ! - zaczą Louis - nie nasza wina żeście nas z Niallem zaskoczyliście tym że się pogodziliście - dodał
- Ja ci sam zaskoczyliście ! - powiedziałam i zaczełam go gonić po całym salonie , za to reszta miała z nas niezłą polewnę . Po jakiś 5minutach ten debil potkną się o dywan i się wywalił , a ja skorzystałam z okazji i wskoczyłam na niego . Można domyślić co się puźniej działo , oczywiście mieliśmy z pasiastym bójkę , a reszta kretynów nas rozdzielała . Puźniej następne 15minut siedzieliśmy z Louisem cicho bo byliśmy na siebie obrażeni .
Na wieczór przyszła na dół Casandra z Emmą . Siedzieliśmy , gadaliśmy i śmialiśmy się aż . . .
- Może opowiecie nm coś o was / - spytał z nienacka Harry
- To może ja najpierw - zaczeła Emma - Więc pochodzę z Londynu i tu mieszkam całe swoje życie , mam 16 lat , nie mm rodzeństwa . - dokończyła swoją opowieść
- to teraz ty Casandra - powiedził Liam
- Dobrze więc W Londynie mieszkałam do 12-stego roku życia po czym puźniej z moją rodziną wyprowadziłam się do USA przez mojego brata który robił karierę . Przez mojego brata James straciłam moją najlepszą przyjaciółkę - dokończyła swóją smutną opowieść Casandra
- Zaraz czekaj - powiedziałam Cloe ponieważ zaczeło jej coś świtać - Ty mieszkałaś w Wolverhampton ? - zapytała
- Tak a co - spytała Casandra
- Już wiem teraz z kąd cię znałam - powiedziała Cloe . . . .
I jak podobał wam się rozdział ??
Przepraszam wiem miał być w Piątek ale nie miałam czasu ponieważ w piątek była u mnie przyjaciółka a w sobotę byłam na urodzinach koleżanki przepraszam za to i za to że ten rozdział był taki przymulony
następny mam nadzieje że będzie lepszy :)
Zapraszam do koleżanki : http://evilevaluation.blogspot.com/
wtorek, 20 listopada 2012
Rozdział 13
Dziś obudziłam się dziwacznie szczęśliwa nie wiem tylko dlaczego ;/ Może że jutro te dziewczyny przyjażdzają albo że tą jedną blondynke skąś znam tylko nie wiem z kąd . Jestem ciekawa tylko czy Niall ma dalej na mnie focha . W łazience zrobiłam swoje potrzeby , umyłam się , umalowałam i ubrałam to : http://www.faslook.pl/collection/pink-8/ i zeszłam na duł . Na dole przywitali mnie Louis , Liam usiadłam do nich do stołu . I zaczełam gadać :
- Hej gdzie Niall ? - Spytałam
- Śpi przecież jest dopiero 9 rano - poinformował mnie Liam
- Aha a wy czemu nie śpicie ? - znów spytałam
- Ja jadę po El o 10 i jedziemy do jej siostry która niedawno urodziła dzidziusia - powiedział Louis
- Ooo... to pozdrów El ode mnie - powiedziałam - A ty Liam ? - dodałam
- A ja wstałem bo się już wyspałem - powiedział Liam
- Szczery jesteś - Powiedziałam a oni się zaśmiali - Wiecie mam dziś ochotę na jajecznicę chcecie mi pomóż ją zrobić ? - spytałam
- Pewnie - powiedzieli prawie zgodnie . Więc zaczeliśmy przygotowywać jajecznice z kiełbaską :D
W miedzy czasie robienia jej przyszli śpiochy i czekali jak sępy na naszą piękną jajecznice . Po 10min. była gotowa , wszyscy oczywiście się na nią rzucili jakby nie jedli tydzień i po góra 5min. jajecznice znajdowała się w naszych żołądkach .
Po pysznym śniadanku każdy poszedł i swoją stronę czyli : Louis do El , Harry do swojej nowej dziewczyny O_O , Zayn Liam i Niall zostali ze mną w domu , ciekawe po co ? Ale ja też poszłam w swoją stronę czyli do swojego królestwa o nazwie mój pokój :) Dziś postanowiłam zrobić porządki w pokoju przed przyjazdem naszych kochanych dziewczyn :)
Po godz. 16 skończyłam sprzątać i zeszłam na dół by se coś zjeść , a na dole w salonie siedzieli na kanapie w 3 dupy zachlani Niall z Zayn'em po prostu zajebiście !
- Gdzie jest Liam - spytałąm
- Wyszedł a w ogóle kim ty jesteś - spytał pijany Zayn
- Kurde mieszkam tu z wami od 3miesięcy - powiedziałam
- Aaa... to dlatego cię z koniś kojarzę - odezwał się Niall
- Dla twojej informacji jestem twoją dziewczyną - powiedziałam
- Serio moją - powiedział Niall - Zayn patrz jaką mam super dziewczynę - pochwalił się .
- Wiecie co weście jak chcecie pijcie se dalej ale zapamiętajcie że jutro mamy z rana gość - powiedziałam zła
- Dobra dobra - powiedział Zayn - patrz jest podobna do Liama - dodał po chwili
- Ku*wa ja jestem jego siostrą - prawie krzykłam . Nie słuchając dalej tych głąbów poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kanapki z szynką i dalej nie słuchając pijaków poszłam do siebie do pokoju . Po godz. 22 poszłam spać .
- Nie mogłeś wziąść innego samochodu ? - spytałam
- Nie bo chłopcy mi nie dadzą swoich samochodów - powiedział Louis
- A niby dlaczego - spytałam
- Bo się boją że im uszkodzę je - powiedział a ja się zaśmiałam
- Wy jesteście wszyscy po prostu po jednych pieniądzach - powiedziałam on się zaśmiał . Po jakiś 2minutach dodałam - a nie wiesz czy Niall dalej jest na mnie obrażony ? - spytałam
- Myślałem że wyście się już pogodzili - powiedział
- Przykro ale nie - powiedziałam smutno - wiesz jak mi go brakuje - dodałam
- Domyślam się ale jemu chyba też jest nie za fajnie - powiedział
- Nie mogę znaleść z nim teraz wspólnego języka - powiedziałam
- Nie dziwie się - powiedział , a ja chciałam coś dodać ale przyjechaliśmy pod dom Casandry .
- Wiesz dziękuje ci za tą rozmowę - powiedziałam do Louisa a on mnie przytulił - wiesz idę po nią - dodałam i wyszłam z samochodu . Następnie podeszłam do drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem , i góra 20 sekundach otworzyła mi blondynka .
- Hej Gotowa - spytałam
- Tak już - powiedziała - wejdź ja się tylko z mamą pożegnam i możemy iść - powiedziała i ruchem ręki pokazała żebym weszła - Mamo to jest Cleo i z nią przez ten tydzień będę mieszkać - powiedziała
- Dzień dobry - powiedziałam
- Dzień dobry dziecko - powiedziałam mi mama Casandry którą z koniś znałam - Więc u ciebie i tego zespołu będzie mieszkać moja córka - spytała
- Tak prze pani - odpowiedziałam . Nagle mój telefon zaczą dzwonić - przepraszam - powiedziałam - Rozmowa telefoniczna :
- Hallo - Powiedziałam
- Kurdę kobito gdzie ty jesteś - spytał mnie Louis
- sorry zagadałam się zapomniałam o tobie przepraszam - powiedziałam
- To się pospiesz bo inaczej obydwie będziecie szły na nogach do nas do domu - powiedział mi Louis
- Dobra zaraz będziemy - powiedziałam i usłyszałam pikanie oznaczające zakończenie połączenia .
- Przepraszam ale Casandra musimy już iść bo Louis się niecierpliwi - powiedziałam
- Dobrze to pa mamuś widzimy się na tydzień - powiedziała i przytuliła ją
- Dobrze papa przecież to tylko tydzień więc leć - powiedziała
- Dowidzenia - powiedziałam i otrzymałam taką samą odpowiedź
- no na reście ! - powiedział Louis - Dziewczyno ja już zdąrzyłem pojechać po Emme - dodał
- Serio - powiedziałam - weś lepiej Casandrze wsadz waliskę do bagarznika - dodałam - Chodz wsiadaj - powiedziałam do Casandry
- Już już - powiedziała . Oczywiście musiałam siedzieć z tyłu bo Emma zajmowała miejsce z przodu -_- nie cierpie siedzieć z tyłu . Całą drogę powrotną zastanawiałam się skąd znam Casandre i jej mame . Po 10minutach byliśmy w domu . Wchodząc do domu zastaliśmy . . .
Chcecie zobaczyć jak wygląda Casandra i Emma ? Macie je w Boharerach .
Już niedługo dowiecie się co zobaczą w domu ;) W komentarzach składajcie swoje propozycje co byście chciały żeby zobaczyli w tym domu .
A tak w ogóle podobał się rozdział ? ? Pisałam go prawie 2 godzinny .
Następny rozdział może będzie w Piątek .
- Hej gdzie Niall ? - Spytałam
- Śpi przecież jest dopiero 9 rano - poinformował mnie Liam
- Aha a wy czemu nie śpicie ? - znów spytałam
- Ja jadę po El o 10 i jedziemy do jej siostry która niedawno urodziła dzidziusia - powiedział Louis
- Ooo... to pozdrów El ode mnie - powiedziałam - A ty Liam ? - dodałam
- A ja wstałem bo się już wyspałem - powiedział Liam
- Szczery jesteś - Powiedziałam a oni się zaśmiali - Wiecie mam dziś ochotę na jajecznicę chcecie mi pomóż ją zrobić ? - spytałam
- Pewnie - powiedzieli prawie zgodnie . Więc zaczeliśmy przygotowywać jajecznice z kiełbaską :D
W miedzy czasie robienia jej przyszli śpiochy i czekali jak sępy na naszą piękną jajecznice . Po 10min. była gotowa , wszyscy oczywiście się na nią rzucili jakby nie jedli tydzień i po góra 5min. jajecznice znajdowała się w naszych żołądkach .
Po pysznym śniadanku każdy poszedł i swoją stronę czyli : Louis do El , Harry do swojej nowej dziewczyny O_O , Zayn Liam i Niall zostali ze mną w domu , ciekawe po co ? Ale ja też poszłam w swoją stronę czyli do swojego królestwa o nazwie mój pokój :) Dziś postanowiłam zrobić porządki w pokoju przed przyjazdem naszych kochanych dziewczyn :)
Po godz. 16 skończyłam sprzątać i zeszłam na dół by se coś zjeść , a na dole w salonie siedzieli na kanapie w 3 dupy zachlani Niall z Zayn'em po prostu zajebiście !
- Gdzie jest Liam - spytałąm
- Wyszedł a w ogóle kim ty jesteś - spytał pijany Zayn
- Kurde mieszkam tu z wami od 3miesięcy - powiedziałam
- Aaa... to dlatego cię z koniś kojarzę - odezwał się Niall
- Dla twojej informacji jestem twoją dziewczyną - powiedziałam
- Serio moją - powiedział Niall - Zayn patrz jaką mam super dziewczynę - pochwalił się .
- Wiecie co weście jak chcecie pijcie se dalej ale zapamiętajcie że jutro mamy z rana gość - powiedziałam zła
- Dobra dobra - powiedział Zayn - patrz jest podobna do Liama - dodał po chwili
- Ku*wa ja jestem jego siostrą - prawie krzykłam . Nie słuchając dalej tych głąbów poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kanapki z szynką i dalej nie słuchając pijaków poszłam do siebie do pokoju . Po godz. 22 poszłam spać .
****** Następny dzień ******
Dziś wstałam wcześniej , a mianowicie o godzinnie 8 rano . Od razu poszłam do łazienki się wykąpać itd. następnie spojrzałam przez okno i widać było że się robi bardzo ciepło więc postanowiłam ubrać ten zestaw :
http://www.faslook.pl/collection/pantera/
Następnie zeszłam pomału po schodach na dół a tak odziwo wczyscy oprócz wczorajszych balangowiczów . Gdy doszłam nawet na sam dół to te dziwolągi mnie nawet nie zauwarzyli -_- dopiero jak odchrząknełam to mnie zauważyli .
- A w co tak wcześniej na nogach ? - spytałam na luzie
- Bo trzeba po sprzątać po dwóch takich pijakach - powiedział Louis
- ja nawet wiem jakich - powiedziałam i się zaśmiałam wspominając to co oni mi wczoraj gadali
- Cleo pojedziesz ze mną po nie ? - spytał mnie Louis - Bo Liam musi dopilnować żeby te trupy wstały a Harry za ten czas coś ugotuje bo jest w tym dobry - dodał
- A co takiego będzie dobrego do jedzienie ? - spytałam
- Kurczak w miodzie - powiedział Harry
- Mmmmm.... weś jestem już głodna - powiedziałam na co chłopcy się zaśmiali - dobra pasiasty jedziemy
- Już już Mamo - powiedział rozbawiony . Wzią kluczyki od auta ( http://www.autocube.pl/img/foto/porsche-carrera-gt-4-id15.jpg ) i pojechaliśmy . - Nie mogłeś wziąść innego samochodu ? - spytałam
- Nie bo chłopcy mi nie dadzą swoich samochodów - powiedział Louis
- A niby dlaczego - spytałam
- Bo się boją że im uszkodzę je - powiedział a ja się zaśmiałam
- Wy jesteście wszyscy po prostu po jednych pieniądzach - powiedziałam on się zaśmiał . Po jakiś 2minutach dodałam - a nie wiesz czy Niall dalej jest na mnie obrażony ? - spytałam
- Myślałem że wyście się już pogodzili - powiedział
- Przykro ale nie - powiedziałam smutno - wiesz jak mi go brakuje - dodałam
- Domyślam się ale jemu chyba też jest nie za fajnie - powiedział
- Nie mogę znaleść z nim teraz wspólnego języka - powiedziałam
- Nie dziwie się - powiedział , a ja chciałam coś dodać ale przyjechaliśmy pod dom Casandry .
- Wiesz dziękuje ci za tą rozmowę - powiedziałam do Louisa a on mnie przytulił - wiesz idę po nią - dodałam i wyszłam z samochodu . Następnie podeszłam do drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem , i góra 20 sekundach otworzyła mi blondynka .
- Hej Gotowa - spytałam
- Tak już - powiedziała - wejdź ja się tylko z mamą pożegnam i możemy iść - powiedziała i ruchem ręki pokazała żebym weszła - Mamo to jest Cleo i z nią przez ten tydzień będę mieszkać - powiedziała
- Dzień dobry - powiedziałam
- Dzień dobry dziecko - powiedziałam mi mama Casandry którą z koniś znałam - Więc u ciebie i tego zespołu będzie mieszkać moja córka - spytała
- Tak prze pani - odpowiedziałam . Nagle mój telefon zaczą dzwonić - przepraszam - powiedziałam - Rozmowa telefoniczna :
- Hallo - Powiedziałam
- Kurdę kobito gdzie ty jesteś - spytał mnie Louis
- sorry zagadałam się zapomniałam o tobie przepraszam - powiedziałam
- To się pospiesz bo inaczej obydwie będziecie szły na nogach do nas do domu - powiedział mi Louis
- Dobra zaraz będziemy - powiedziałam i usłyszałam pikanie oznaczające zakończenie połączenia .
- Przepraszam ale Casandra musimy już iść bo Louis się niecierpliwi - powiedziałam
- Dobrze to pa mamuś widzimy się na tydzień - powiedziała i przytuliła ją
- Dobrze papa przecież to tylko tydzień więc leć - powiedziała
- Dowidzenia - powiedziałam i otrzymałam taką samą odpowiedź
- no na reście ! - powiedział Louis - Dziewczyno ja już zdąrzyłem pojechać po Emme - dodał
- Serio - powiedziałam - weś lepiej Casandrze wsadz waliskę do bagarznika - dodałam - Chodz wsiadaj - powiedziałam do Casandry
- Już już - powiedziała . Oczywiście musiałam siedzieć z tyłu bo Emma zajmowała miejsce z przodu -_- nie cierpie siedzieć z tyłu . Całą drogę powrotną zastanawiałam się skąd znam Casandre i jej mame . Po 10minutach byliśmy w domu . Wchodząc do domu zastaliśmy . . .
Chcecie zobaczyć jak wygląda Casandra i Emma ? Macie je w Boharerach .
Już niedługo dowiecie się co zobaczą w domu ;) W komentarzach składajcie swoje propozycje co byście chciały żeby zobaczyli w tym domu .
A tak w ogóle podobał się rozdział ? ? Pisałam go prawie 2 godzinny .
Następny rozdział może będzie w Piątek .
Subskrybuj:
Posty (Atom)



