Hej Chciałam wam ogłosić że nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ mam problemy zdrowotne i nie wysiedzę tyle przy kompie bo mi się kręci w głowie i w ogóle :/
Więc przepraszam . . . i tylko jak będę się czuć lepiej to dodam nowy rozdział :)
Więc mam nadzieje że mnie przez to nie zamordujecie . . .
Jeśli chcecie to możecie mnie Follow na Twitterze (Mam już 3konto ponieważ mi co chwile blokują konta)
https://twitter.com/Olcia_69
Dziękuje że chcecie czytać jeszcze moje wypociny .
czwartek, 24 stycznia 2013
piątek, 18 stycznia 2013
Rozdział 22
Co ja mogłam zobaczyć ?
No oczywiście debili którzy byli cali w pierzu i czekoladzie ?
No oczywiście debili którzy byli cali w pierzu i czekoladzie ?
Nie ja ich mam z dnia na dzień co raz bardzie dość . Postanowiłam nie zwracać uwagi na tych debili tylko iść na górę . Idąc do pokoju postanowiłam posiedzieć troszkę na Laptopie ponieważ go troszkę zaniedbałam . Siedziałam sobie na TT i czytałam różne wyzwiska do mojej osoby , ja się zbytnio tym nie przejmuje wyzwiskami . Po około godz. przybył do mnie Niall oczywiście z słoikiem nutelli i dwoma łyżkami . Po z kończeniu słoika byliśmy oczywiście cali z Nutelli . Postanowiłam się iść wykąpać , wziełam ze sobą moją piżamkę i poszłam do łazienki , a następnie do spania :)
*****Następny Dzień*****
Na nogach byłam już od 6 rano ponieważ bardzo się przejmowałam tym spotkaniem . Była godz. 9 , a spotkanie miało być o 12:00 . Postanowiłam iść poszukać jakiegoś ładnego zestawu , przecież muszę przy takim kimś wyglądać poważnie a nie jak żul z pod mostu . Postanowiłam ubrać to , zegar pokazywał że jest już 11 WOW długo mi zajeło to szukanie . Wziełam Nialla i pojechaliśmy . Wchodząc do środka budynku dopiero mnie złapał mega stres to dobrze że był Niall bo by inaczej chyba uciekła , szliśmy i szliśmy aż doszliśmy . W końcu jakiś gostek mnie zaczepił i kazał iść za nim , nie wiele myśląc poszliśmy razem z Niallem za nim . W końcu doszliśmy do jakiego pokoju w którym bym mega stół taki jakby no nie wiem ...
- Dzień Dobry - Powiedział jakiś inny gostek - Ja z panienką gadałem wczoraj przez telefon - Dodał
- Dzień Dobry - Zdołałam tylko tyle wydusić
- A pan to - zapytał się tzw. gostek mojego Nialla
- Ja chłopak tej pani - powiedział
- A ty czasem nie jesteś z zespołu - zapytał
- Tak jest z One Diection - powiedziałam znużona
- To ty dziewczyno ich znasz - zapytał jeszcze inny gostek
- No raczej jeden z tych chłopaków to mój brat a drugi chłopak - powiedziałam
- Aaa.... to dla tego z kąś cię znałem - powiedział , a ja postanowiłam mu nie odpowiadać
- Proszę usiądźcie - powiedział tzw.gostek i usiedliśmy - Wiec pla pla pla pla pla pla pla (Sorry nie wiem jak się zawiera takie umowy :P ) - Więc zgadzasz się na podjęcie umowy z naszą firmą - spytał po swoim monologu
- Chwila muszę się zapytać zawodowca - powiedziałam - Wiec Niall co mam robić - szepnełam do niego
- ty zgodzić się - powiedział
- Więc prze pana zgadzam się - powiedziałam
- Dobrze wiec proszę to podpisać i od następnego tygodnia zaczynamy nagrywać twoją pierwszą płyte - powiedział
- Ok - powiedziałam - Dziękuje za wszystko . Do zobaczenia - dodałam
- Do zobaczenia - powiedział mój szef :D
W powrocie do domu Niall wszystko mi opowiedział na czym polega tzw. Show Biznes .
A w domu znów mieliśmy niespodziankę czyli . . . . . .
W następnym rozdziale dowiecie się co znów zrobili :)
Wcześniej nie dodałam nowego rozdziału ponieważ nie miałam weny a dziś mi się kuzynka urodziła i mnie naszła wena :)
Dziękuje że tak w ogóle chcecie czytać jeszcze moje wypociny :)
Wszelkie pytanie proszę pisac na mojego gg (45626245) lub na mojego twittera : https://twitter.com/Alex__Direction
*****Następny Dzień*****
Na nogach byłam już od 6 rano ponieważ bardzo się przejmowałam tym spotkaniem . Była godz. 9 , a spotkanie miało być o 12:00 . Postanowiłam iść poszukać jakiegoś ładnego zestawu , przecież muszę przy takim kimś wyglądać poważnie a nie jak żul z pod mostu . Postanowiłam ubrać to , zegar pokazywał że jest już 11 WOW długo mi zajeło to szukanie . Wziełam Nialla i pojechaliśmy . Wchodząc do środka budynku dopiero mnie złapał mega stres to dobrze że był Niall bo by inaczej chyba uciekła , szliśmy i szliśmy aż doszliśmy . W końcu jakiś gostek mnie zaczepił i kazał iść za nim , nie wiele myśląc poszliśmy razem z Niallem za nim . W końcu doszliśmy do jakiego pokoju w którym bym mega stół taki jakby no nie wiem ...
- Dzień Dobry - Powiedział jakiś inny gostek - Ja z panienką gadałem wczoraj przez telefon - Dodał
- Dzień Dobry - Zdołałam tylko tyle wydusić
- A pan to - zapytał się tzw. gostek mojego Nialla
- Ja chłopak tej pani - powiedział
- A ty czasem nie jesteś z zespołu - zapytał
- Tak jest z One Diection - powiedziałam znużona
- To ty dziewczyno ich znasz - zapytał jeszcze inny gostek
- No raczej jeden z tych chłopaków to mój brat a drugi chłopak - powiedziałam
- Aaa.... to dla tego z kąś cię znałem - powiedział , a ja postanowiłam mu nie odpowiadać
- Proszę usiądźcie - powiedział tzw.gostek i usiedliśmy - Wiec pla pla pla pla pla pla pla (Sorry nie wiem jak się zawiera takie umowy :P ) - Więc zgadzasz się na podjęcie umowy z naszą firmą - spytał po swoim monologu
- Chwila muszę się zapytać zawodowca - powiedziałam - Wiec Niall co mam robić - szepnełam do niego
- ty zgodzić się - powiedział
- Więc prze pana zgadzam się - powiedziałam
- Dobrze wiec proszę to podpisać i od następnego tygodnia zaczynamy nagrywać twoją pierwszą płyte - powiedział
- Ok - powiedziałam - Dziękuje za wszystko . Do zobaczenia - dodałam
- Do zobaczenia - powiedział mój szef :D
W powrocie do domu Niall wszystko mi opowiedział na czym polega tzw. Show Biznes .
A w domu znów mieliśmy niespodziankę czyli . . . . . .
W następnym rozdziale dowiecie się co znów zrobili :)
Wcześniej nie dodałam nowego rozdziału ponieważ nie miałam weny a dziś mi się kuzynka urodziła i mnie naszła wena :)
Dziękuje że tak w ogóle chcecie czytać jeszcze moje wypociny :)
Wszelkie pytanie proszę pisac na mojego gg (45626245) lub na mojego twittera : https://twitter.com/Alex__Direction
sobota, 12 stycznia 2013
Rozdział 21
Podeszłam do Nialla , a ten mnie pociągną za rękę i posadził mnie na swoich kolanach
- Wygodnie się spało na moim łóżku - spytałam
- Nie bo ciebie nie było obok mnie - odpowiedział mi
- To nie moja wina że bałam się wyjść z łazienki po tym jak zaczeliście coś szeptać między sobą a później już nic nie było słychać - powiedziałam swój monolog
- Wiesz myśmy stwierdziliśmy że nam się nie opłaca tak siedzieć pod drzwiami od łazienki bo wiedzieliśmy że i tak i tak nie wyjdziesz - odpowiedział mi Niallerek , a następnie dał mi buziaka w usta . Siedzieliśmy około 7min. tak wtulani aż
- Wiesz głodny jestem - powiedział Niall
- Widzę że głodomorek znów powraca do akcji - powiedziałam ze śmiechem
- Ale twój głodomorek - powiedział i dał mi kolejnego całuska w usta . Następnie zeszliśmy razem na duł i zjedliśmy śniadanko . Postanowiliśmy wyjść na spacerek .
Spacerowaliśmy chyba już z 2godziny aż nie zadzwonił mi telefon
*Rozmowa Telefoniczna*
- Hallo - powiedziałam
- Dzień Dobry czy rozmawiam z Cloe Payne - zapytał mnie mężczyzna po drugiej stronie słuchawki
- Tak to ja o co chodzi - zapytałam
- Może się najpierw przedstawię - zaśmiał się - Więc jestem Derem (Wy myście sobie jego nazwisko) jestem producentem płytowym w jednej z najlepszych wytwórni w Wielkiej Brytanii - powiedział - i mam dla ciebie pewną propozycje - dodał
- Jaką propozycje - zapytałam
- Chodzi o to że słyszałem cię jak śpiewałaś na koncercie One Direction i po prostu stwierdziłem że nadajesz się na piosenkarkę - odpowiedział mi
- Ale ja naprawdę nie umiem śpiewać - powiedziałam
- Umiesz Umiesz - powiedział - Co ty na to żebyś nagrała płytę - zapytał
- Serio ? A kiedy ? - zapytałam
- Może pasuje ci jutro - zapytał
- Pewnie że tak - powiedziałam w szoku
- Wiec jutro wszystko omówimy i zawrzemy kontrakt - powiedział - adres wyśle ci w Esemesie - dodał po chwili
- dobrze a mam jeszcze pytanie - powiedziałam
- Jakie - spytał
- Mogłam bym wziąść ze sobą kogoś - zapytałam
- Pewnie że możesz - powiedział - Dobrze muszę kończyć ponieważ mam zaraz ważne spotkanie Dowidzenia - powiedział
- Dowidzenia - odpowiedziałam
*Koniec Rozmowy*
- Niall nie uwierzysz kto do mnie dzwonił - powiedziałam dalej w szoku
- Kto taki - spytał
- Producent z jednej z najlepszych wytwórni płytowych w UK - powiedziałam bardzo podekscytowana
- Widzisz mówiliśmy ci że na coś ci się przyda ten występ u nas - powiedział i dał mi buziaka w usta
- Wiesz mam do ciebie pytanko - powiedziałam bardzo słodko
- Jakie - spytał
- Pójdziesz jutro tam ze mną - spytałam
- Pewnie że pójdę - powiedział - chodź pochwalisz się chłopaką tą nowiną - powiedział
- Okiii - powiedziałam ,a on wziął mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu . Po 10min. byliśmy już pod domem .
- Chłopaki nie uwierzycie co się stało - Powiedziałam i zamurowało mnie to co zobaczyłam . . .
Już w następnym rozdziale dowiecie się co nasi chłopcy znów zmajstrowali :D
Dziękuje tak w ogóle że chcecie moje opwiadanie czytać :)
Mam nadzieje że spodobał wam się ten rozdział . . .
- Wygodnie się spało na moim łóżku - spytałam
- Nie bo ciebie nie było obok mnie - odpowiedział mi
- To nie moja wina że bałam się wyjść z łazienki po tym jak zaczeliście coś szeptać między sobą a później już nic nie było słychać - powiedziałam swój monolog
- Wiesz myśmy stwierdziliśmy że nam się nie opłaca tak siedzieć pod drzwiami od łazienki bo wiedzieliśmy że i tak i tak nie wyjdziesz - odpowiedział mi Niallerek , a następnie dał mi buziaka w usta . Siedzieliśmy około 7min. tak wtulani aż
- Wiesz głodny jestem - powiedział Niall
- Widzę że głodomorek znów powraca do akcji - powiedziałam ze śmiechem
- Ale twój głodomorek - powiedział i dał mi kolejnego całuska w usta . Następnie zeszliśmy razem na duł i zjedliśmy śniadanko . Postanowiliśmy wyjść na spacerek .
Spacerowaliśmy chyba już z 2godziny aż nie zadzwonił mi telefon
*Rozmowa Telefoniczna*
- Hallo - powiedziałam
- Dzień Dobry czy rozmawiam z Cloe Payne - zapytał mnie mężczyzna po drugiej stronie słuchawki
- Tak to ja o co chodzi - zapytałam
- Może się najpierw przedstawię - zaśmiał się - Więc jestem Derem (Wy myście sobie jego nazwisko) jestem producentem płytowym w jednej z najlepszych wytwórni w Wielkiej Brytanii - powiedział - i mam dla ciebie pewną propozycje - dodał
- Jaką propozycje - zapytałam
- Chodzi o to że słyszałem cię jak śpiewałaś na koncercie One Direction i po prostu stwierdziłem że nadajesz się na piosenkarkę - odpowiedział mi
- Ale ja naprawdę nie umiem śpiewać - powiedziałam
- Umiesz Umiesz - powiedział - Co ty na to żebyś nagrała płytę - zapytał
- Serio ? A kiedy ? - zapytałam
- Może pasuje ci jutro - zapytał
- Pewnie że tak - powiedziałam w szoku
- Wiec jutro wszystko omówimy i zawrzemy kontrakt - powiedział - adres wyśle ci w Esemesie - dodał po chwili
- dobrze a mam jeszcze pytanie - powiedziałam
- Jakie - spytał
- Mogłam bym wziąść ze sobą kogoś - zapytałam
- Pewnie że możesz - powiedział - Dobrze muszę kończyć ponieważ mam zaraz ważne spotkanie Dowidzenia - powiedział
- Dowidzenia - odpowiedziałam
*Koniec Rozmowy*
- Niall nie uwierzysz kto do mnie dzwonił - powiedziałam dalej w szoku
- Kto taki - spytał
- Producent z jednej z najlepszych wytwórni płytowych w UK - powiedziałam bardzo podekscytowana
- Widzisz mówiliśmy ci że na coś ci się przyda ten występ u nas - powiedział i dał mi buziaka w usta
- Wiesz mam do ciebie pytanko - powiedziałam bardzo słodko
- Jakie - spytał
- Pójdziesz jutro tam ze mną - spytałam
- Pewnie że pójdę - powiedział - chodź pochwalisz się chłopaką tą nowiną - powiedział
- Okiii - powiedziałam ,a on wziął mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu . Po 10min. byliśmy już pod domem .
- Chłopaki nie uwierzycie co się stało - Powiedziałam i zamurowało mnie to co zobaczyłam . . .
Już w następnym rozdziale dowiecie się co nasi chłopcy znów zmajstrowali :D
Dziękuje tak w ogóle że chcecie moje opwiadanie czytać :)
Mam nadzieje że spodobał wam się ten rozdział . . .
wtorek, 8 stycznia 2013
Rozdział 20
- Więc drodzy przyjaciele chce wam oznajmić że ...... - zaczełam robić im napięcie
- No Gadaj w końcu ! - krzykli wszyscy
- Oznajmię waż że ja was WKRĘCIŁAM ! - krzykłam i uciekłam do łazienki przed nimi po chwili wszyscy dobijali się do mnie do łazienki i krzyczeli żebym otworzyła .
- Cloe otwórz proszę cie , zrobię co będziesz chcieć - powiedział błagalnie Niall
- Hahahahahah Nie - odpowiedziałam mu przez drzwi
- Jesteś wredną dziewczyną - odpowiedział Louis i po chwili usłyszałam jakieś szepty i jak chyba wszyscy zaczynają wychodzić ? To troszku podejrzane dla bezpieczeństwa posiedzę tu jeszcze trosze ...
*****2 godziny Puźniej*****
Teraz zoriętowałam się że usnełam w tej przeklętej łazieńce i teraz wszystko mnie boli . Pomaluńku wstałam z ziemi i postanowiłam wyjść już z tej głupiej łazienki ponieważ dochodziła już godzina 22:00 , a mnie dość że wszystko bolało to jeszcze spać mi się chciało . Wychodząc miałam gdzieś czy mi coś grozi wychodząc z tego pomieszczenia czy też nie teraz tylko liczyło się moje łoże .
Kładąc się nie zwracałam już na nic uwagi tylko ległam i zasnełam.
***Następny dzień***
Dziś obudziłam się o godzinie 8:45 i pierwszą najdziwniejszą dla mnie rzeczą było to że obok mnie leży Niall ciekawe kiedy on tu przylazł ale mniejsza o to pocałowałam go w głowe i przykryłam kołudrą , a następnie zabierając ciuszki poszłam wziąć kompiel . Po godzinie spędzonej w łazience wyglądałam jak człowiek ,a nie jak potwór . Wychodząc z łazienki zauważyłam że mój skarb już nie śpi więc podeszłam do niego i .....
To już w następnym rozdziale dowiecie się co ona zrobi temu biednemu Niallerkowi :)
Mam nadzieję że mnie nie zabijecie za błędy i ze ten rozdział jest tak krótki ale sorka ten rozdział napisałam za pomocą telefonu więc przepraszam :)
Teraz nowe rozdziały będą o wiele wcześniej ale mogą być troszkę krótsze ponieważ na telefonie trudno się zoriętować czy mam już długi rozdział czy też nie ....
- No Gadaj w końcu ! - krzykli wszyscy
- Oznajmię waż że ja was WKRĘCIŁAM ! - krzykłam i uciekłam do łazienki przed nimi po chwili wszyscy dobijali się do mnie do łazienki i krzyczeli żebym otworzyła .
- Cloe otwórz proszę cie , zrobię co będziesz chcieć - powiedział błagalnie Niall
- Hahahahahah Nie - odpowiedziałam mu przez drzwi
- Jesteś wredną dziewczyną - odpowiedział Louis i po chwili usłyszałam jakieś szepty i jak chyba wszyscy zaczynają wychodzić ? To troszku podejrzane dla bezpieczeństwa posiedzę tu jeszcze trosze ...
*****2 godziny Puźniej*****
Teraz zoriętowałam się że usnełam w tej przeklętej łazieńce i teraz wszystko mnie boli . Pomaluńku wstałam z ziemi i postanowiłam wyjść już z tej głupiej łazienki ponieważ dochodziła już godzina 22:00 , a mnie dość że wszystko bolało to jeszcze spać mi się chciało . Wychodząc miałam gdzieś czy mi coś grozi wychodząc z tego pomieszczenia czy też nie teraz tylko liczyło się moje łoże .
Kładąc się nie zwracałam już na nic uwagi tylko ległam i zasnełam.
***Następny dzień***
Dziś obudziłam się o godzinie 8:45 i pierwszą najdziwniejszą dla mnie rzeczą było to że obok mnie leży Niall ciekawe kiedy on tu przylazł ale mniejsza o to pocałowałam go w głowe i przykryłam kołudrą , a następnie zabierając ciuszki poszłam wziąć kompiel . Po godzinie spędzonej w łazience wyglądałam jak człowiek ,a nie jak potwór . Wychodząc z łazienki zauważyłam że mój skarb już nie śpi więc podeszłam do niego i .....
To już w następnym rozdziale dowiecie się co ona zrobi temu biednemu Niallerkowi :)
Mam nadzieję że mnie nie zabijecie za błędy i ze ten rozdział jest tak krótki ale sorka ten rozdział napisałam za pomocą telefonu więc przepraszam :)
Teraz nowe rozdziały będą o wiele wcześniej ale mogą być troszkę krótsze ponieważ na telefonie trudno się zoriętować czy mam już długi rozdział czy też nie ....
sobota, 5 stycznia 2013
Rozdział 19
Co mogłyśmy zobaczyć jak się odwróciłyśmy ? No nikogo innego jak : Zayna , Louisa i Harrego.
- Powaliło was do końca - zapytałam się tych debili
- Takkkk - powiedzieli churkiem
- Widać że wam się nudzi - powiedziałam - A gdzie reszta - dodałam po chwili
- Tu jesteśmy - patrze z kąd wydobywa się głos i co widzę ? Za ściany wychodzi zaginiona dwójka + Danielle i Eleanor .
Uknuli to czy co ? ? Mniejsza o to trzeba coś wymyślić <cwaniak>
- Wiecie ja sobie idę cześć - Powiedziałam i wyszłam , a oni chyba zgupieli . Poszłam do swojego królestwa i postanowiłam ogarnąć trochę garderobę , a w czasie sprzątania wpadłam na wspaniały pomysł jak zobaczyłam pudełko z jego zawartością .
** Paczałki Nialla **
Zgupieliśmy jak Cloe sobie poszła myśleliśmy że będzie się drzeć na nas czy coś ale nie zrobiłam tego . Zaczytam bać się tej dziewczyny .
- Wiecie coś nam to nie wyszło - oznajmiłem
- Nie no co ty - powiedział Louis
- Wiecie chyba nikt z nas tego nie przewidział - skomętował Liam
- Trzeba było by iść zobaczyć czy ona jeszcze żyje - powiedział bardzo poważnie Harry
- To który idzie - zapytała się Daniella
- To chyba jest oczywiste że Niall lub Liam tam powinni iść - dodała Eleanor
- Więc który z nas tam polezie - zapytał się Niall
- A może wszyscy tam pójdziemy - spytała się Casandra
- To też dobre - powiedział Zayn i usłyszeliśmy krzyk i jak coś spadło więc niewiele myśląc wszyscy pognali do pokoju Cloe , a tam w garderobie leżała Cloe z zakrwawioną głową . Automatycznie wszyscy zaczeli panikować .
- Uspokójcie się ! - krzykła Cloe
- Ty żyjesz - Zapytał się Harry
- Nie kurde jestem duchem - powiedziała sarkastycznie
**Oczy Cloe**
- Jak ty to zrobiłaś że jesteś cała ze krwi - zapytał mnie Liam
- Co na ciebie spadło - dodał Louis
- Dacie mi coś w końcu powiedzieć - znów prawie krzykłam
- Słuchamy cię - powiedzieli wszyscy churkiem
- Wiec .......
To co im powiem Cloe dowiecie się w następnym rozdziałe . Wiecie teraz nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ mam mnóstwo nauki (Jestem w 2gimnazjum) więc błagam nie pytajcie co chwile mnie kiedy będzie nowy rozdział będzie prawdopodobnie co sobotę . Dziękuje za taką ilość odwiedzin :)
I dziękuje że czytacie moje wypociny ...
Kontakt ze mną : 45626245 ( moje gg ) mogę wam pisać przez gg że jest już nowy rozdział u mnie .
Jeszcze raz dziękuje i jak chcecie to piszcie co byście chcieli żeby Cloe powiedziała im .
- Powaliło was do końca - zapytałam się tych debili
- Takkkk - powiedzieli churkiem
- Widać że wam się nudzi - powiedziałam - A gdzie reszta - dodałam po chwili
- Tu jesteśmy - patrze z kąd wydobywa się głos i co widzę ? Za ściany wychodzi zaginiona dwójka + Danielle i Eleanor .
Uknuli to czy co ? ? Mniejsza o to trzeba coś wymyślić <cwaniak>
- Wiecie ja sobie idę cześć - Powiedziałam i wyszłam , a oni chyba zgupieli . Poszłam do swojego królestwa i postanowiłam ogarnąć trochę garderobę , a w czasie sprzątania wpadłam na wspaniały pomysł jak zobaczyłam pudełko z jego zawartością .
** Paczałki Nialla **
Zgupieliśmy jak Cloe sobie poszła myśleliśmy że będzie się drzeć na nas czy coś ale nie zrobiłam tego . Zaczytam bać się tej dziewczyny .
- Wiecie coś nam to nie wyszło - oznajmiłem
- Nie no co ty - powiedział Louis
- Wiecie chyba nikt z nas tego nie przewidział - skomętował Liam
- Trzeba było by iść zobaczyć czy ona jeszcze żyje - powiedział bardzo poważnie Harry
- To który idzie - zapytała się Daniella
- To chyba jest oczywiste że Niall lub Liam tam powinni iść - dodała Eleanor
- Więc który z nas tam polezie - zapytał się Niall
- A może wszyscy tam pójdziemy - spytała się Casandra
- To też dobre - powiedział Zayn i usłyszeliśmy krzyk i jak coś spadło więc niewiele myśląc wszyscy pognali do pokoju Cloe , a tam w garderobie leżała Cloe z zakrwawioną głową . Automatycznie wszyscy zaczeli panikować .
- Uspokójcie się ! - krzykła Cloe
- Ty żyjesz - Zapytał się Harry
- Nie kurde jestem duchem - powiedziała sarkastycznie
**Oczy Cloe**
- Jak ty to zrobiłaś że jesteś cała ze krwi - zapytał mnie Liam
- Co na ciebie spadło - dodał Louis
- Dacie mi coś w końcu powiedzieć - znów prawie krzykłam
- Słuchamy cię - powiedzieli wszyscy churkiem
- Wiec .......
To co im powiem Cloe dowiecie się w następnym rozdziałe . Wiecie teraz nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ mam mnóstwo nauki (Jestem w 2gimnazjum) więc błagam nie pytajcie co chwile mnie kiedy będzie nowy rozdział będzie prawdopodobnie co sobotę . Dziękuje za taką ilość odwiedzin :)
I dziękuje że czytacie moje wypociny ...
Kontakt ze mną : 45626245 ( moje gg ) mogę wam pisać przez gg że jest już nowy rozdział u mnie .
Jeszcze raz dziękuje i jak chcecie to piszcie co byście chcieli żeby Cloe powiedziała im .
sobota, 29 grudnia 2012
Rozdział 18
*****Tydzień Puźniej*****
Ten tydzień miną niesamowicie szybko . Co się u mnie zmieniło ? Może to że dziewczyny wyprowadziły się od nas wczoraj , z Casandrą odnowiliśmy naszą przyjaźń , a Emmą to trudno powiedzieć ponieważ przy chłopakach była dla nas milutka itd. a jak byłyśmy same to miała zawsze pretensje o byle co , Dziwne nie. Dobra nie będę wam tym zaprzątywać głowy , ale mogę wam coś powiedzieć chyba ciekawego otóż to że już za niecały tydzień będę mieć 18 lat , jestem ciekawa czy chłopcy pamiętają mniejsza o to.
Dziś dzień rozpoczełam w takim Stroju . Jak chłopcy mnie wczoraj mi powiedzieli że ich dziś nie będzie w domu ponieważ jadą do studia nagraniowego i nie wiedzą kiedy wrócą , dla tego zaprosiłam sobie Casandre która przez telefon gadała że ma dla mnie jakieś super wieści . Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi , w drzwiach stała tak ubrana Casandra od razy pokazałam jej gestem ręki żeby weszła i tak zrobiła .
- Więc jakie ma pani dla mnie wieści - spytałam
- O tuż to że .... - zaczeła
- No weś - powiedziałam już troszkę zła
- Dobra nie złość się przecież pięnym złość szkodzi - powiedziała ze śmiechem - Więc mój brat ze swoim zespolikiem kupili dom na tej ulicy co ty mieszkasz i .... - dokończyła
- iiii.... - poganiałam ją
- i zaproponowali mi żebym z nimi zamieszkała - powiedziała
- Zgodziłaś się - zapytałam
- No pewnie - prawie krzykła. Do godzi chyba 13 godałyśmy o tym jak super znów będzie mieszkać obok siebie . Siedziałyśmy i się nudziłyśmy ,a mi wpadł fajny pomysł do głowy.
- Casandra może zagramy sobie w tą grę - spytałam
- Jestem za - powiedziała - a czy na okładce nie ma czasem dziewczyny twojego brata - spytała
- Tak i dla tego ta płyta jest u nas w domu - powiedziałam .
Grałyśmy spokojnie aż do czasu jak usłyszałyśmy jakieś szmery za nami momentalnie zaczełyśmy piszczeć.
Odwracając się zobaczyłyśmy .....
W następnym rozdziale dowiecie się kto nasze damulki tak nastraszył :D
Przepraszam was że z takim opuźnieniem zrobiłam ten rozdział ale nie miałam dostępu do laptopa + jeszcze miałam angine i nie miałam głowy do tego. Mam nadzieje że wam się spodobały moje wypociny :)
Zapraszam na stronki (w tym dwie moje) na których jestem adminką :
- https://www.facebook.com/pages/Little-Mix-Fakty/279532762153504 (Moja nazwa to ~Perrie )
- https://www.facebook.com/direectioon ( Moja nazwa to /Liamowa )
- https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287 ( Moja nazwa to /Liamowa ) .
Moje gg : 45626245 (jeśli macie jakieś pytania lub chcecie sobie tak po prostu popisać to prosze :) ) na gg jestem cały czas bo mam go w telefonie .
Dziękuje za to że to czytacie i nowy rozdział mam nadzieje że będzie niebawem :)
Ten tydzień miną niesamowicie szybko . Co się u mnie zmieniło ? Może to że dziewczyny wyprowadziły się od nas wczoraj , z Casandrą odnowiliśmy naszą przyjaźń , a Emmą to trudno powiedzieć ponieważ przy chłopakach była dla nas milutka itd. a jak byłyśmy same to miała zawsze pretensje o byle co , Dziwne nie. Dobra nie będę wam tym zaprzątywać głowy , ale mogę wam coś powiedzieć chyba ciekawego otóż to że już za niecały tydzień będę mieć 18 lat , jestem ciekawa czy chłopcy pamiętają mniejsza o to.
Dziś dzień rozpoczełam w takim Stroju . Jak chłopcy mnie wczoraj mi powiedzieli że ich dziś nie będzie w domu ponieważ jadą do studia nagraniowego i nie wiedzą kiedy wrócą , dla tego zaprosiłam sobie Casandre która przez telefon gadała że ma dla mnie jakieś super wieści . Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi , w drzwiach stała tak ubrana Casandra od razy pokazałam jej gestem ręki żeby weszła i tak zrobiła .
- Więc jakie ma pani dla mnie wieści - spytałam
- O tuż to że .... - zaczeła
- No weś - powiedziałam już troszkę zła
- Dobra nie złość się przecież pięnym złość szkodzi - powiedziała ze śmiechem - Więc mój brat ze swoim zespolikiem kupili dom na tej ulicy co ty mieszkasz i .... - dokończyła
- iiii.... - poganiałam ją
- i zaproponowali mi żebym z nimi zamieszkała - powiedziała
- Zgodziłaś się - zapytałam
- No pewnie - prawie krzykła. Do godzi chyba 13 godałyśmy o tym jak super znów będzie mieszkać obok siebie . Siedziałyśmy i się nudziłyśmy ,a mi wpadł fajny pomysł do głowy.
- Casandra może zagramy sobie w tą grę - spytałam
- Jestem za - powiedziała - a czy na okładce nie ma czasem dziewczyny twojego brata - spytała
- Tak i dla tego ta płyta jest u nas w domu - powiedziałam .
Grałyśmy spokojnie aż do czasu jak usłyszałyśmy jakieś szmery za nami momentalnie zaczełyśmy piszczeć.
Odwracając się zobaczyłyśmy .....
W następnym rozdziale dowiecie się kto nasze damulki tak nastraszył :D
Przepraszam was że z takim opuźnieniem zrobiłam ten rozdział ale nie miałam dostępu do laptopa + jeszcze miałam angine i nie miałam głowy do tego. Mam nadzieje że wam się spodobały moje wypociny :)
Zapraszam na stronki (w tym dwie moje) na których jestem adminką :
- https://www.facebook.com/pages/Little-Mix-Fakty/279532762153504 (Moja nazwa to ~Perrie )
- https://www.facebook.com/direectioon ( Moja nazwa to /Liamowa )
- https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287 ( Moja nazwa to /Liamowa ) .
Moje gg : 45626245 (jeśli macie jakieś pytania lub chcecie sobie tak po prostu popisać to prosze :) ) na gg jestem cały czas bo mam go w telefonie .
Dziękuje za to że to czytacie i nowy rozdział mam nadzieje że będzie niebawem :)
niedziela, 16 grudnia 2012
Rozdział 17
A w limuzynie był Liam z Louisem .
-Wsiadaj - powiedział louis . Zrobiłam tak i po chwili nie wytrzymałam i zaczełam gadać .
- Chłopaki o co tu chodzi ? - powiedziałam - Myślałam że to Niall mnie zaprosił na kolacje a nie wy - dodałam
- No przecież miało tam być inaczej napisane - powiedział Liam
- A co miało być - zapytałam
- No to że jedziesz z nami na Impreze - powiedział Louis
- Aha - powiedziałam i dopiero puźniej zaczaiłam o co chodzi - że co proszę ! Gdzie my jedziemy ! - prawie krzykłam
- Co gadam po Chińsku czy co - spytał Louis
- Nie gadasz po Louisowemu - powiedziałam i się zaśmiałam . Reszte drogi nie odzywaliśmy się do siebie . korciło mnie zapytać gdzie reszta ale w końcu tego nie zrobiłam .
Po 5min. byliśmy na miejscu . Club od środka wyglądał niebiańsko . Stojąc z chłopakami ( Liamem i Louisem) ktoś zasłonił mi oczy ręką automatycznie ściągłam ręce tego ktosia i odwróciłam się a tam .
- Witam panią - powiedział Niall
- Witam pana - powiedziałam - Nie ma reszty dziwolągów ? - dodałam
- Są tu tylko nie wiadomo gdzie - powiedział Niall
- Aha a po co wy po mnie limuzyne wysyłaliście ? - zapytałam
- Wiesz ta dla rozrywki - powiedział głodomorek - wiesz Louis chciał się nią przejechać - dodał po chwili
- Aha to ok. - powiedziałam
- Pięknie wyglądasz - powiedział Blondyn a ja się zarumieniłam - i pieknie się rumienisz
- Dziękuję - powiedziałam próbując jakoś ukryć swoje rumieńce .Puźniej pół nocy chyba tańczyliśmy , rozmawialiśmy itd.
O godz. 3 nad ranem wróciliśmy do domu całą bandą czyli 3pijaków (Louis , Zayn i Harry ) i my ci normalni ( Ja , Liam , Emma i Casandra ) . Od razu jak każdego odcholowaliśmy to położyliśmy się spać .
Obudziłam się ok. 12 a następnie poszłam wziąść kompiel . Z łazienki wyszłam tak ubrana i zeszłam na dół .
Tam byli wszyscy oprócz Harrego , Louisa i Zayna . Pijaki śpią .
- Siema wszystkim tu zgromadzonym - powiedziałam
- Hejj - odpowiedzieli hurkiem
- Zapewne pijaki śpią ? - spytałam
- To jest oczywiste - powiedział Liam
- Jedliście już coś ? - spytałam
- Nieee - powiedzieli wszyscy
- Ok to kto chce mi pomóż w zrobieniu coś smacznego - zapytałam
- Ja chce - Niall podniósł rękę do góry
- To chodź ....
Przepraszam za tak krótki rozdział ale nie mam po prostu czasu go napisać :(
Wiecie teraz poprawiam oceny + miałam kare na kompa . Byłam na telefonie ale nie działa mi ta strona na Telefonie :(
kontakt ze mną :
https://www.facebook.com/direectioon
https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287?ref=hl
( Ja to /Liamowa )
Moje gg : 45626245
Mam nadzieję że podobał wam się ten krótki rozdział :)
Następny rozdział może pojawić się między piątkiem a Niedzielą .
Dziękuję za Uwagę .
-Wsiadaj - powiedział louis . Zrobiłam tak i po chwili nie wytrzymałam i zaczełam gadać .
- Chłopaki o co tu chodzi ? - powiedziałam - Myślałam że to Niall mnie zaprosił na kolacje a nie wy - dodałam
- No przecież miało tam być inaczej napisane - powiedział Liam
- A co miało być - zapytałam
- No to że jedziesz z nami na Impreze - powiedział Louis
- Aha - powiedziałam i dopiero puźniej zaczaiłam o co chodzi - że co proszę ! Gdzie my jedziemy ! - prawie krzykłam
- Co gadam po Chińsku czy co - spytał Louis
- Nie gadasz po Louisowemu - powiedziałam i się zaśmiałam . Reszte drogi nie odzywaliśmy się do siebie . korciło mnie zapytać gdzie reszta ale w końcu tego nie zrobiłam .
Po 5min. byliśmy na miejscu . Club od środka wyglądał niebiańsko . Stojąc z chłopakami ( Liamem i Louisem) ktoś zasłonił mi oczy ręką automatycznie ściągłam ręce tego ktosia i odwróciłam się a tam .
- Witam panią - powiedział Niall
- Witam pana - powiedziałam - Nie ma reszty dziwolągów ? - dodałam
- Są tu tylko nie wiadomo gdzie - powiedział Niall
- Aha a po co wy po mnie limuzyne wysyłaliście ? - zapytałam
- Wiesz ta dla rozrywki - powiedział głodomorek - wiesz Louis chciał się nią przejechać - dodał po chwili
- Aha to ok. - powiedziałam
- Pięknie wyglądasz - powiedział Blondyn a ja się zarumieniłam - i pieknie się rumienisz
- Dziękuję - powiedziałam próbując jakoś ukryć swoje rumieńce .Puźniej pół nocy chyba tańczyliśmy , rozmawialiśmy itd.
O godz. 3 nad ranem wróciliśmy do domu całą bandą czyli 3pijaków (Louis , Zayn i Harry ) i my ci normalni ( Ja , Liam , Emma i Casandra ) . Od razu jak każdego odcholowaliśmy to położyliśmy się spać .
Obudziłam się ok. 12 a następnie poszłam wziąść kompiel . Z łazienki wyszłam tak ubrana i zeszłam na dół .
Tam byli wszyscy oprócz Harrego , Louisa i Zayna . Pijaki śpią .
- Siema wszystkim tu zgromadzonym - powiedziałam
- Hejj - odpowiedzieli hurkiem
- Zapewne pijaki śpią ? - spytałam
- To jest oczywiste - powiedział Liam
- Jedliście już coś ? - spytałam
- Nieee - powiedzieli wszyscy
- Ok to kto chce mi pomóż w zrobieniu coś smacznego - zapytałam
- Ja chce - Niall podniósł rękę do góry
- To chodź ....
Przepraszam za tak krótki rozdział ale nie mam po prostu czasu go napisać :(
Wiecie teraz poprawiam oceny + miałam kare na kompa . Byłam na telefonie ale nie działa mi ta strona na Telefonie :(
kontakt ze mną :
https://www.facebook.com/direectioon
https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287?ref=hl
( Ja to /Liamowa )
Moje gg : 45626245
Mam nadzieję że podobał wam się ten krótki rozdział :)
Następny rozdział może pojawić się między piątkiem a Niedzielą .
Dziękuję za Uwagę .
czwartek, 6 grudnia 2012
Rozdział 16
- To na pewno nie byłem ja ! - powiedział dumnie Niall
- Dobra inaczej - zaczełam - który z was wpierniczał Nutelle ! - powiedziałam . Widziałam że Zayn i Louis się dziwnie zachowują więc podeszłam do nich i zaczełam gadać - drodzy chłopcy który z was to zrobił - spytałam bardzo spokojnie
- To był on - krzykneli Zayn razem z Louisem
- Dobrze więc dziele to co się stało na was po pół i nie myślcie że wam to pójdzie płazem - powiedziałam ze śmiechem i następnie poszłam do siebie do Pokoju z powrotem .
Przebrałam się w Piżamka i uciekłam pod cieplutką pierzynkę . Po jakimś pół godzinnym leżeniu usłyszałam że drzwi do mojej fortecy się otwierają momentalnie się wystraszyłam i schowałam pod kołudrę .
Po chwili usłyszałam jak ktoś siada na moim łożu .
- Śpisz ? - słyszę szept tego kogoś . Więc wyciągam głowę z pod kołudry i widzę kogo ? No oczywiście mojego małego błodomorka .
- Słucham ? - spytałam - pomylił pan pokoje czy co ? - dodałam
- Mogę spać z tobą ? - spytał bardzo poważnie - proszę oglądaliśmy horror i boję się sam spać - dodał z płaczem na końcu nosa
- Dobra właź tylko nie licz na nic więcej - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami
- No wiesz co ! - powiedział oburzony
- Mówiłam żebyś na nic nie liczył - powiedziałam i poczułam rękę Nialla na swoim brzuchu a następnie jak mnie do siebie przyciąga - No wiesz co - próbowałam się wyrwać ale to nic nie dało więc dałam sobie spokój . Po jakiś 2min. poczułam na swojej szyj usta Nialla - spadaj ! - powiedziałam
- No nie mogę dać ci buzi - powiedział i zrobił z buzi podkówkę , a ja dałam mu całusa w usta
- Pasuje - spytałam
- Jeszcze nie - powiedział
- To masz chłopie problem i dobranoc - powiedziałam i już nie reagowałam na Nialla co po jakimś czasie zauważył . Odpłyneliśmy do krainy .
Rano Obudziłam się około 10 oczywiście nie było obok mnie blondyna . Wziełam ciuchy i poszłam do łazienki i przebrałam się w Takie ciuszki i zeszłam na dół , a tam jak zawsze pusktka . Poszłam do kuchni a tam standarowo był liścik zapewne od bandy przygłupów pisało w nim że wrócą wieczorem i mam się zająć dziewczynami no jak zawsze wszystko na mojej głowie . Nie zaprzątając sobie tym głowy zaczełam robić śniadanie dla naszej trójki .W czasie jak robiłam jajecznicę , do kuchni przyszła Casandra a chwilę po niej Emma .
- Jedźcie - powiedziałam do nic
- Dziękujemy - powiedziały zgodnie .
- Gdzie są chłopcy - spytała Emma
- Zostawili mi liścik że wrócą wieczorem i mamy do tego czasu chatę wolną - powiedziałam - więc może gdzieś wyjdziemy ? - spytałam
- Na zakupy - powiedziała Casandra
- Jestem za - dodała Emma
- Więc dziś robimy tradycyjnie babski dzień - powiedziałam . Po zjedzeniu śniadanka poszłyśmy na te zakupy . W czasie naszej podróży także wstąpiłyśmy do sklepu z odzieżą z 1D , ja kupiłam taki strój , ten strój , ten , I ten . Casandra kupiła taki zestaw , taką kieckę z dodatkami , a Emma takie rzeczy To , i to .
Puźniej pochodziłyśmy jeszcze jakiś czas po sklepach i po godzinie 17 wróciłyśmy do domu .
W domu wszystkie się gdzieś rozproszyłyśmy. Ja poszłam do siebie do pokoju odłożyć do garderoby . Gdy wszystko poukładałam postanowiłam wejść na Laptopa . Biorąc owy przedmiot zauważyłam na nim list na którym pisało moje imię i nazwisko , niewiele myśląc otworzyłam go , a w nim było zaproszenie na kolację przez nie wiadomą mi osobę ponieważ nikt się nie podpisał . Nie długo myśląc postanowiłam się uszykować na tą 19 . Wziełam szybką kompiel i Ubrałam ten strój , umalowałam i uczesałam . Schodząc na dół usłyszałam trąbienie więc wyjrzałam za okno a tak stała Limuzyna . Wyszłam z domu i powędrowałam do tej owej limuzyny i po prostu weszłam do niej a w niej był . . . . . . .
Już niebawem dowiecie się kto zaprosił Cloe na tą kolację :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten rozdział .
Wszelki pytania proszę kierować na gg : 41108835
Zawsze wam odpisze ! !
Dziękuję wam za to że czytacie moje wypociny :)
Dziękuję za uwagę Amen .
- Dobra inaczej - zaczełam - który z was wpierniczał Nutelle ! - powiedziałam . Widziałam że Zayn i Louis się dziwnie zachowują więc podeszłam do nich i zaczełam gadać - drodzy chłopcy który z was to zrobił - spytałam bardzo spokojnie
- To był on - krzykneli Zayn razem z Louisem
- Dobrze więc dziele to co się stało na was po pół i nie myślcie że wam to pójdzie płazem - powiedziałam ze śmiechem i następnie poszłam do siebie do Pokoju z powrotem .
Przebrałam się w Piżamka i uciekłam pod cieplutką pierzynkę . Po jakimś pół godzinnym leżeniu usłyszałam że drzwi do mojej fortecy się otwierają momentalnie się wystraszyłam i schowałam pod kołudrę .
Po chwili usłyszałam jak ktoś siada na moim łożu .
- Śpisz ? - słyszę szept tego kogoś . Więc wyciągam głowę z pod kołudry i widzę kogo ? No oczywiście mojego małego błodomorka .
- Słucham ? - spytałam - pomylił pan pokoje czy co ? - dodałam
- Mogę spać z tobą ? - spytał bardzo poważnie - proszę oglądaliśmy horror i boję się sam spać - dodał z płaczem na końcu nosa
- Dobra właź tylko nie licz na nic więcej - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami
- No wiesz co ! - powiedział oburzony
- Mówiłam żebyś na nic nie liczył - powiedziałam i poczułam rękę Nialla na swoim brzuchu a następnie jak mnie do siebie przyciąga - No wiesz co - próbowałam się wyrwać ale to nic nie dało więc dałam sobie spokój . Po jakiś 2min. poczułam na swojej szyj usta Nialla - spadaj ! - powiedziałam
- No nie mogę dać ci buzi - powiedział i zrobił z buzi podkówkę , a ja dałam mu całusa w usta
- Pasuje - spytałam
- Jeszcze nie - powiedział
- To masz chłopie problem i dobranoc - powiedziałam i już nie reagowałam na Nialla co po jakimś czasie zauważył . Odpłyneliśmy do krainy .
Rano Obudziłam się około 10 oczywiście nie było obok mnie blondyna . Wziełam ciuchy i poszłam do łazienki i przebrałam się w Takie ciuszki i zeszłam na dół , a tam jak zawsze pusktka . Poszłam do kuchni a tam standarowo był liścik zapewne od bandy przygłupów pisało w nim że wrócą wieczorem i mam się zająć dziewczynami no jak zawsze wszystko na mojej głowie . Nie zaprzątając sobie tym głowy zaczełam robić śniadanie dla naszej trójki .W czasie jak robiłam jajecznicę , do kuchni przyszła Casandra a chwilę po niej Emma .
- Jedźcie - powiedziałam do nic
- Dziękujemy - powiedziały zgodnie .
- Gdzie są chłopcy - spytała Emma
- Zostawili mi liścik że wrócą wieczorem i mamy do tego czasu chatę wolną - powiedziałam - więc może gdzieś wyjdziemy ? - spytałam
- Na zakupy - powiedziała Casandra
- Jestem za - dodała Emma
- Więc dziś robimy tradycyjnie babski dzień - powiedziałam . Po zjedzeniu śniadanka poszłyśmy na te zakupy . W czasie naszej podróży także wstąpiłyśmy do sklepu z odzieżą z 1D , ja kupiłam taki strój , ten strój , ten , I ten . Casandra kupiła taki zestaw , taką kieckę z dodatkami , a Emma takie rzeczy To , i to .
Puźniej pochodziłyśmy jeszcze jakiś czas po sklepach i po godzinie 17 wróciłyśmy do domu .
W domu wszystkie się gdzieś rozproszyłyśmy. Ja poszłam do siebie do pokoju odłożyć do garderoby . Gdy wszystko poukładałam postanowiłam wejść na Laptopa . Biorąc owy przedmiot zauważyłam na nim list na którym pisało moje imię i nazwisko , niewiele myśląc otworzyłam go , a w nim było zaproszenie na kolację przez nie wiadomą mi osobę ponieważ nikt się nie podpisał . Nie długo myśląc postanowiłam się uszykować na tą 19 . Wziełam szybką kompiel i Ubrałam ten strój , umalowałam i uczesałam . Schodząc na dół usłyszałam trąbienie więc wyjrzałam za okno a tak stała Limuzyna . Wyszłam z domu i powędrowałam do tej owej limuzyny i po prostu weszłam do niej a w niej był . . . . . . .
Już niebawem dowiecie się kto zaprosił Cloe na tą kolację :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten rozdział .
Wszelki pytania proszę kierować na gg : 41108835
Zawsze wam odpisze ! !
Dziękuję wam za to że czytacie moje wypociny :)
Dziękuję za uwagę Amen .
niedziela, 2 grudnia 2012
Rozdział 15
- Ja już wiem z kąd cię znam - powiedziałam - Casandra chodź na chwile do mnie do pokoju pokaże ci coś - zakomunikowałam , a następnie chyciłam blondynkę za rękę i poszłam z nią na górę . Gdy byłyśmy już u mnie w pokoju kazałam jej usiąść na łóżku , a ja weszłam do garderoby i z tam tond wyciągłam nie duże pudełko .
- Co to - spytała mnie
- Pooglądaj sobie to będziesz wiedzieć - powiedziałam a ona zrobiła to co jej kazałam . W pudełku było pełno zdjęć z dzieciństwa , pamiątek i wiele innych .
- Skąd ty to masz ? - spytała
- Na tych zdjęciach jestem ja z moją przyjaciółką - powiedziałam - którą ty jesteś - dodałam po chwili
- Ale jak to . .. - powiedziała zaskoczona
- Powiedz mi jedno ty jesteś na tych zdjęciach - spytałam
- tak ja i moja przyjaciółka - powiedziała
- Wiesz ja już cię wcześniej kojarzyłam jak pierwszy raz się spotkałyśmy za sceną puźniej twoja mama i teraz opowiedziałaś o tym jak twoje życie kiedyś wyglądało - skończyłam swój monolog - a tak w ogóle twój brat zdobył tą twoją upragnioną sławę ? - dodałam
- Tak znasz zespół Big Time Rush ? - spytała mnie
- Tak jestem ich mega fanką - powiedziałam
- To czekaj przedstawię ci się Casandra Maslow - powiedziała i podała mi rękę
- Ty jesteś siostrą tego ciacha ! - prawię krzykłam
- Z którym bawiłaś się w chowanego - dodała ze śmiechem
- Też cię przedstawię Cloe Payne - powiedziałam i też podałam jej rękę
- Miło mi - powiedziała
- Wiesz nie mogę uwierzyć że wróciłaś - powiedziałam
- Mówiłam że kiedyś wrócę
- Wiesz że ja cię szukałam - powiedziałam
- Serio ? - spytała
- Tak . . . wiesz teraz się cieszę że moja przyjaciółka kochana wróciła - powiedziałam - prawda że wróciłaś - dodałam zakłopotana
- Tak wróciłam już to na stałe - powiedziała - i najlepsze to jest że ja mieszkam od ciebie tylko 4 domu dalej - dodała po chwili
- Chodź musimy im to powiedzieć - powiedziałam - zgadzasz się na to ? - dodałam
- Pewnie - powiedziała i wyszłyśmy razem . Na dole oczywiście nasi kochani chłopcy z Emili oglądali film -_- ile można oglądać filmy ? Mniejsza o to .
Stanełam na przeciwko telewizora i bym zaczeła swoją przemowe gdybym nie dostała kanapką z nutellą !
- Kurwa który mnie walną kanapką - krzykłam zdenerwowana
- . .. . .. ... . . . - nikt nic nie odpowiedział
- ponowie pytanie kto mnie uderzył kanapką ! - powiedziałam troszkę spokojniej
- to byłem ja - powiedział cicho . . .
Już nie bawem dowiecie się od kogo Cloe dostała kromką :D
Dziękuje wam za już za 3.257 odwiedzających mojego bloga :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten krótki rozdział .
Piszcie w komentarzach co byście chcieli w następnych rozdziałach , daję wam wolną rękę .
Wszelkie pytania proszę pisać na :
gg - 41108835
twitter - https://twitter.com/Ola__Direction
Odpiszę wam na pewno :)
Zapraszam na tego bloga jest po prostu cudowny *_* : http://never-be-perfectly.blogspot.com
- Co to - spytała mnie
- Pooglądaj sobie to będziesz wiedzieć - powiedziałam a ona zrobiła to co jej kazałam . W pudełku było pełno zdjęć z dzieciństwa , pamiątek i wiele innych .
- Skąd ty to masz ? - spytała
- Na tych zdjęciach jestem ja z moją przyjaciółką - powiedziałam - którą ty jesteś - dodałam po chwili
- Ale jak to . .. - powiedziała zaskoczona
- Powiedz mi jedno ty jesteś na tych zdjęciach - spytałam
- tak ja i moja przyjaciółka - powiedziała
- Wiesz ja już cię wcześniej kojarzyłam jak pierwszy raz się spotkałyśmy za sceną puźniej twoja mama i teraz opowiedziałaś o tym jak twoje życie kiedyś wyglądało - skończyłam swój monolog - a tak w ogóle twój brat zdobył tą twoją upragnioną sławę ? - dodałam
- Tak znasz zespół Big Time Rush ? - spytała mnie
- Tak jestem ich mega fanką - powiedziałam
- To czekaj przedstawię ci się Casandra Maslow - powiedziała i podała mi rękę
- Ty jesteś siostrą tego ciacha ! - prawię krzykłam
- Z którym bawiłaś się w chowanego - dodała ze śmiechem
- Też cię przedstawię Cloe Payne - powiedziałam i też podałam jej rękę
- Miło mi - powiedziała
- Wiesz nie mogę uwierzyć że wróciłaś - powiedziałam
- Mówiłam że kiedyś wrócę
- Wiesz że ja cię szukałam - powiedziałam
- Serio ? - spytała
- Tak . . . wiesz teraz się cieszę że moja przyjaciółka kochana wróciła - powiedziałam - prawda że wróciłaś - dodałam zakłopotana
- Tak wróciłam już to na stałe - powiedziała - i najlepsze to jest że ja mieszkam od ciebie tylko 4 domu dalej - dodała po chwili
- Chodź musimy im to powiedzieć - powiedziałam - zgadzasz się na to ? - dodałam
- Pewnie - powiedziała i wyszłyśmy razem . Na dole oczywiście nasi kochani chłopcy z Emili oglądali film -_- ile można oglądać filmy ? Mniejsza o to .
Stanełam na przeciwko telewizora i bym zaczeła swoją przemowe gdybym nie dostała kanapką z nutellą !
- Kurwa który mnie walną kanapką - krzykłam zdenerwowana
- . .. . .. ... . . . - nikt nic nie odpowiedział
- ponowie pytanie kto mnie uderzył kanapką ! - powiedziałam troszkę spokojniej
- to byłem ja - powiedział cicho . . .
Już nie bawem dowiecie się od kogo Cloe dostała kromką :D
Dziękuje wam za już za 3.257 odwiedzających mojego bloga :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten krótki rozdział .
Piszcie w komentarzach co byście chcieli w następnych rozdziałach , daję wam wolną rękę .
Wszelkie pytania proszę pisać na :
gg - 41108835
twitter - https://twitter.com/Ola__Direction
Odpiszę wam na pewno :)
Zapraszam na tego bloga jest po prostu cudowny *_* : http://never-be-perfectly.blogspot.com
niedziela, 25 listopada 2012
Rozdział 14
Wchodząc do domu zobaczyliśmy : Harrego w różowym fartuszku i chochlą którą bił Nialla bo siedział z głową w lodówce :D Zayna przytulającego nogę od stołu , a także Liama który darł się na Zayna żeby wstał na co on coś mruczał pod nosem .
- O co tu chodzi ? - szepneła do mnie Casandra
- Witaj w domu wariatów - prawie krzykłam i zabrałam się za nich. Najpierw poszłam do kuchni gdzie mój Niall był bity chochlą . - Zawaj to - powiedziałam i wyrwałam Harr'emu chochle następnie wyciągłam Nialla z lodówki , a to w jakim stanie go wyciągłam z niej było nie do opisania automatycznie go przytuliłam . Po chwili było cichy płacz chyba Nialla , ja go gładziłam po plecach - spokojnie Cii.... - szeptałam - nic ci już nie grozi - dodałam także szeptem - Harry weście z Louisem uspokójcie tamtą dwójkę a ja się nim zajmę - powiedziałam do Harrego
- Tak jest - powiedział i wybiegł z kuchni
- Cloe... - zaczą Niall - Ja chce cię przeprosić za to że się do ciebie nie odzywałem i w ogóle - powiedział - wiesz jak mi cię brakowało przez te 2 dni ? - spytał na co ja go po prostu pocałowałam w same usta
- Też cię chciałam przeprosić za to że nie powiedziałam wtedy dla czego się nie odzywałam - powiedziałam zaraz po tym jak się od siebie oderwaliśmy
- Wybaczysz mi ? - powiedział
- Wszystko ci wybaczam - powiedziałam i po chwili zostałam obdarowana słodziutkim całusem w usta - Chodź do nich bo trzeba te biedne dziewczyny uratować - powiedziałam . Nie dostałam od niego odpowiedzi tylko wzią mnie pociągną za rękę do nich do salonu .
- Ooo... chłopaki patrzcie pogodzili się - zaczą Louis
- Weście dajcie spokój - powiedziałam - Wiecie dla waszej wiedzy to mamy gości - powiedziałam i wyszłam podeszłam do dziewczyn które stały prawie na korytarzu - chodźcie pokaże wam wasze pokoje bo widać książęta nie mają czasu - powiedziałam na co dziewczyny się zaczeły chichrać . Na górze pokazałam im pokoje gościnne . - Więc Tak dziewczyny jak coś to ja mam pokój na końcu korytarza , lewe drzwi . Lepiej do mnie przy chodźcie jak coś będziecie potrzebowały - powiedziałam z uśmiechem na mordce
- Dobrze - powiedziały prawie równo
- Idźcie się rozpakować , odświerzyć czy co tam chcecie i jak będziecie mieć ochotę przyjść na dół to zapraszam - powiedziałam i poszłam na dół
- I jak szefowo - zapytał rozbawiony Zayn
- A jak ma być ? - spytałam poirytowana - to są wasi goście więc weście się nimi interesujcie ! powiedziałam zła
- No sorry ! - zaczą Louis - nie nasza wina żeście nas z Niallem zaskoczyliście tym że się pogodziliście - dodał
- Ja ci sam zaskoczyliście ! - powiedziałam i zaczełam go gonić po całym salonie , za to reszta miała z nas niezłą polewnę . Po jakiś 5minutach ten debil potkną się o dywan i się wywalił , a ja skorzystałam z okazji i wskoczyłam na niego . Można domyślić co się puźniej działo , oczywiście mieliśmy z pasiastym bójkę , a reszta kretynów nas rozdzielała . Puźniej następne 15minut siedzieliśmy z Louisem cicho bo byliśmy na siebie obrażeni .
Na wieczór przyszła na dół Casandra z Emmą . Siedzieliśmy , gadaliśmy i śmialiśmy się aż . . .
- Może opowiecie nm coś o was / - spytał z nienacka Harry
- To może ja najpierw - zaczeła Emma - Więc pochodzę z Londynu i tu mieszkam całe swoje życie , mam 16 lat , nie mm rodzeństwa . - dokończyła swoją opowieść
- to teraz ty Casandra - powiedził Liam
- Dobrze więc W Londynie mieszkałam do 12-stego roku życia po czym puźniej z moją rodziną wyprowadziłam się do USA przez mojego brata który robił karierę . Przez mojego brata James straciłam moją najlepszą przyjaciółkę - dokończyła swóją smutną opowieść Casandra
- Zaraz czekaj - powiedziałam Cloe ponieważ zaczeło jej coś świtać - Ty mieszkałaś w Wolverhampton ? - zapytała
- Tak a co - spytała Casandra
- Już wiem teraz z kąd cię znałam - powiedziała Cloe . . . .
I jak podobał wam się rozdział ??
Przepraszam wiem miał być w Piątek ale nie miałam czasu ponieważ w piątek była u mnie przyjaciółka a w sobotę byłam na urodzinach koleżanki przepraszam za to i za to że ten rozdział był taki przymulony
następny mam nadzieje że będzie lepszy :)
Zapraszam do koleżanki : http://evilevaluation.blogspot.com/
- O co tu chodzi ? - szepneła do mnie Casandra
- Witaj w domu wariatów - prawie krzykłam i zabrałam się za nich. Najpierw poszłam do kuchni gdzie mój Niall był bity chochlą . - Zawaj to - powiedziałam i wyrwałam Harr'emu chochle następnie wyciągłam Nialla z lodówki , a to w jakim stanie go wyciągłam z niej było nie do opisania automatycznie go przytuliłam . Po chwili było cichy płacz chyba Nialla , ja go gładziłam po plecach - spokojnie Cii.... - szeptałam - nic ci już nie grozi - dodałam także szeptem - Harry weście z Louisem uspokójcie tamtą dwójkę a ja się nim zajmę - powiedziałam do Harrego
- Tak jest - powiedział i wybiegł z kuchni
- Cloe... - zaczą Niall - Ja chce cię przeprosić za to że się do ciebie nie odzywałem i w ogóle - powiedział - wiesz jak mi cię brakowało przez te 2 dni ? - spytał na co ja go po prostu pocałowałam w same usta
- Też cię chciałam przeprosić za to że nie powiedziałam wtedy dla czego się nie odzywałam - powiedziałam zaraz po tym jak się od siebie oderwaliśmy
- Wybaczysz mi ? - powiedział
- Wszystko ci wybaczam - powiedziałam i po chwili zostałam obdarowana słodziutkim całusem w usta - Chodź do nich bo trzeba te biedne dziewczyny uratować - powiedziałam . Nie dostałam od niego odpowiedzi tylko wzią mnie pociągną za rękę do nich do salonu .
- Ooo... chłopaki patrzcie pogodzili się - zaczą Louis
- Weście dajcie spokój - powiedziałam - Wiecie dla waszej wiedzy to mamy gości - powiedziałam i wyszłam podeszłam do dziewczyn które stały prawie na korytarzu - chodźcie pokaże wam wasze pokoje bo widać książęta nie mają czasu - powiedziałam na co dziewczyny się zaczeły chichrać . Na górze pokazałam im pokoje gościnne . - Więc Tak dziewczyny jak coś to ja mam pokój na końcu korytarza , lewe drzwi . Lepiej do mnie przy chodźcie jak coś będziecie potrzebowały - powiedziałam z uśmiechem na mordce
- Dobrze - powiedziały prawie równo
- Idźcie się rozpakować , odświerzyć czy co tam chcecie i jak będziecie mieć ochotę przyjść na dół to zapraszam - powiedziałam i poszłam na dół
- I jak szefowo - zapytał rozbawiony Zayn
- A jak ma być ? - spytałam poirytowana - to są wasi goście więc weście się nimi interesujcie ! powiedziałam zła
- No sorry ! - zaczą Louis - nie nasza wina żeście nas z Niallem zaskoczyliście tym że się pogodziliście - dodał
- Ja ci sam zaskoczyliście ! - powiedziałam i zaczełam go gonić po całym salonie , za to reszta miała z nas niezłą polewnę . Po jakiś 5minutach ten debil potkną się o dywan i się wywalił , a ja skorzystałam z okazji i wskoczyłam na niego . Można domyślić co się puźniej działo , oczywiście mieliśmy z pasiastym bójkę , a reszta kretynów nas rozdzielała . Puźniej następne 15minut siedzieliśmy z Louisem cicho bo byliśmy na siebie obrażeni .
Na wieczór przyszła na dół Casandra z Emmą . Siedzieliśmy , gadaliśmy i śmialiśmy się aż . . .
- Może opowiecie nm coś o was / - spytał z nienacka Harry
- To może ja najpierw - zaczeła Emma - Więc pochodzę z Londynu i tu mieszkam całe swoje życie , mam 16 lat , nie mm rodzeństwa . - dokończyła swoją opowieść
- to teraz ty Casandra - powiedził Liam
- Dobrze więc W Londynie mieszkałam do 12-stego roku życia po czym puźniej z moją rodziną wyprowadziłam się do USA przez mojego brata który robił karierę . Przez mojego brata James straciłam moją najlepszą przyjaciółkę - dokończyła swóją smutną opowieść Casandra
- Zaraz czekaj - powiedziałam Cloe ponieważ zaczeło jej coś świtać - Ty mieszkałaś w Wolverhampton ? - zapytała
- Tak a co - spytała Casandra
- Już wiem teraz z kąd cię znałam - powiedziała Cloe . . . .
I jak podobał wam się rozdział ??
Przepraszam wiem miał być w Piątek ale nie miałam czasu ponieważ w piątek była u mnie przyjaciółka a w sobotę byłam na urodzinach koleżanki przepraszam za to i za to że ten rozdział był taki przymulony
następny mam nadzieje że będzie lepszy :)
Zapraszam do koleżanki : http://evilevaluation.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)
