sobota, 29 grudnia 2012

Rozdział 18

                                                 *****Tydzień Puźniej***** 


Ten tydzień miną niesamowicie szybko . Co się u mnie zmieniło ? Może to że dziewczyny wyprowadziły się od nas wczoraj , z Casandrą odnowiliśmy naszą przyjaźń , a Emmą to trudno powiedzieć ponieważ przy chłopakach była dla nas milutka itd. a jak byłyśmy same to miała zawsze pretensje o byle co , Dziwne nie. Dobra nie będę wam tym zaprzątywać głowy , ale mogę wam coś powiedzieć chyba ciekawego otóż to że już za niecały tydzień będę mieć 18 lat , jestem ciekawa czy chłopcy pamiętają mniejsza o to.
Dziś dzień rozpoczełam w takim Stroju . Jak chłopcy mnie wczoraj mi powiedzieli że ich dziś nie będzie w domu ponieważ jadą do studia nagraniowego i nie wiedzą kiedy wrócą , dla tego zaprosiłam sobie Casandre   która przez telefon gadała że ma dla mnie jakieś super wieści . Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi , w drzwiach stała tak ubrana Casandra od razy pokazałam jej gestem ręki żeby weszła i tak zrobiła .
- Więc jakie ma pani dla mnie wieści - spytałam
- O tuż to że ....  - zaczeła
- No weś - powiedziałam już troszkę zła
- Dobra nie złość się przecież pięnym złość szkodzi - powiedziała ze śmiechem - Więc mój brat ze swoim zespolikiem kupili dom na tej ulicy co ty mieszkasz i .... - dokończyła
- iiii.... - poganiałam ją
- i zaproponowali mi żebym z nimi zamieszkała - powiedziała
- Zgodziłaś się - zapytałam
- No pewnie - prawie krzykła. Do godzi chyba 13 godałyśmy o tym jak super znów będzie mieszkać obok siebie . Siedziałyśmy i się nudziłyśmy ,a mi wpadł fajny pomysł do głowy.
- Casandra może zagramy sobie w tą grę - spytałam
- Jestem za - powiedziała - a czy na okładce nie ma czasem dziewczyny twojego brata - spytała
- Tak i dla tego ta płyta jest u nas w domu - powiedziałam .
Grałyśmy spokojnie aż do czasu jak usłyszałyśmy jakieś szmery za nami momentalnie zaczełyśmy piszczeć.
Odwracając się zobaczyłyśmy .....

W następnym rozdziale dowiecie się kto nasze damulki tak nastraszył :D 
Przepraszam was że z takim opuźnieniem zrobiłam ten rozdział ale nie miałam dostępu do laptopa + jeszcze miałam angine i nie miałam głowy do tego. Mam nadzieje że wam się spodobały moje wypociny :)
Zapraszam na stronki (w tym dwie moje) na których jestem adminką : 
- https://www.facebook.com/pages/Little-Mix-Fakty/279532762153504   (Moja nazwa to ~Perrie )
- https://www.facebook.com/direectioon  ( Moja nazwa to /Liamowa )
- https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287  ( Moja nazwa to /Liamowa ) . 
Moje gg : 45626245 (jeśli macie jakieś pytania lub chcecie sobie tak po prostu popisać to prosze :) ) na gg jestem cały czas bo mam go w telefonie . 
Dziękuje za to że to czytacie i nowy rozdział mam nadzieje że będzie niebawem :)

niedziela, 16 grudnia 2012

Rozdział 17

A w limuzynie był Liam z Louisem .
-Wsiadaj - powiedział louis . Zrobiłam tak i po chwili nie wytrzymałam i zaczełam gadać .
- Chłopaki o co tu chodzi ? - powiedziałam - Myślałam że to Niall mnie zaprosił na kolacje a nie wy - dodałam
- No przecież miało tam być inaczej napisane  - powiedział Liam
- A co miało być - zapytałam
- No to że jedziesz z nami na Impreze  - powiedział Louis
- Aha - powiedziałam i dopiero puźniej zaczaiłam o co chodzi - że co proszę ! Gdzie my jedziemy ! - prawie krzykłam
- Co gadam po Chińsku czy co - spytał Louis
- Nie gadasz po Louisowemu - powiedziałam i się zaśmiałam . Reszte drogi nie odzywaliśmy się do siebie . korciło mnie zapytać gdzie reszta ale w końcu tego nie zrobiłam .
Po 5min. byliśmy na miejscu . Club od środka wyglądał niebiańsko . Stojąc z chłopakami ( Liamem i Louisem) ktoś zasłonił mi oczy ręką automatycznie ściągłam ręce tego ktosia i odwróciłam się a tam .
- Witam panią - powiedział Niall
- Witam pana - powiedziałam - Nie ma reszty dziwolągów ? - dodałam
- Są tu tylko nie wiadomo gdzie - powiedział Niall
- Aha a po co wy po mnie limuzyne wysyłaliście ? - zapytałam
- Wiesz ta dla rozrywki - powiedział głodomorek - wiesz Louis chciał się nią przejechać - dodał po chwili
- Aha to ok. - powiedziałam
- Pięknie wyglądasz - powiedział Blondyn a ja się zarumieniłam - i pieknie się rumienisz
- Dziękuję - powiedziałam próbując jakoś ukryć swoje rumieńce .Puźniej pół nocy chyba tańczyliśmy , rozmawialiśmy itd.
O godz. 3 nad ranem wróciliśmy do domu całą bandą czyli 3pijaków (Louis , Zayn i Harry ) i my ci normalni  ( Ja , Liam , Emma i Casandra ) . Od razu jak każdego odcholowaliśmy to położyliśmy się spać .
Obudziłam się ok. 12 a następnie poszłam wziąść kompiel . Z łazienki wyszłam tak ubrana i zeszłam na dół .
Tam byli wszyscy oprócz Harrego , Louisa i Zayna . Pijaki śpią .
- Siema wszystkim tu zgromadzonym - powiedziałam
- Hejj - odpowiedzieli hurkiem
- Zapewne pijaki śpią ? - spytałam
- To jest oczywiste - powiedział Liam
- Jedliście już coś ? - spytałam
- Nieee - powiedzieli wszyscy
- Ok to kto chce mi pomóż w zrobieniu coś smacznego - zapytałam
- Ja chce - Niall podniósł rękę do góry
- To chodź ....

Przepraszam za tak krótki rozdział ale nie mam po prostu czasu go napisać :( 
Wiecie teraz poprawiam oceny + miałam kare na kompa . Byłam na telefonie ale nie działa mi ta strona na Telefonie :( 
kontakt ze mną : 
https://www.facebook.com/direectioon   
https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Big-Family-__/247570018675287?ref=hl
( Ja to /Liamowa ) 
Moje gg : 45626245 
Mam nadzieję że podobał wam się ten krótki rozdział :) 
Następny rozdział może pojawić się między piątkiem a Niedzielą .
Dziękuję za Uwagę . 

czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział 16

- To na pewno nie byłem ja ! - powiedział dumnie Niall
- Dobra inaczej - zaczełam - który z was wpierniczał Nutelle ! - powiedziałam . Widziałam że Zayn i Louis się dziwnie zachowują więc podeszłam do nich i zaczełam gadać - drodzy chłopcy który z was to zrobił - spytałam bardzo spokojnie
- To był on - krzykneli Zayn razem z Louisem
- Dobrze więc dziele to co się stało na was po pół i nie myślcie że wam to pójdzie płazem - powiedziałam ze śmiechem i następnie poszłam do siebie do Pokoju  z powrotem .
Przebrałam się w Piżamka i uciekłam pod cieplutką pierzynkę . Po jakimś pół godzinnym leżeniu usłyszałam że drzwi do mojej fortecy się otwierają momentalnie się wystraszyłam i schowałam pod kołudrę .
Po chwili usłyszałam jak ktoś siada na moim łożu .
- Śpisz ? - słyszę szept tego kogoś . Więc wyciągam głowę z pod kołudry i widzę kogo ? No oczywiście mojego małego błodomorka .
- Słucham ? - spytałam - pomylił pan pokoje czy co ? - dodałam
- Mogę spać z tobą ? - spytał bardzo poważnie - proszę oglądaliśmy horror i boję się sam spać - dodał z płaczem na końcu nosa
- Dobra właź tylko nie licz na nic więcej - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami
- No wiesz co ! - powiedział oburzony
- Mówiłam żebyś na nic nie liczył - powiedziałam i poczułam rękę Nialla na swoim brzuchu a następnie jak mnie do siebie przyciąga - No wiesz co - próbowałam się wyrwać ale to nic nie dało więc dałam sobie spokój . Po jakiś 2min. poczułam na swojej szyj usta Nialla - spadaj ! - powiedziałam
- No nie mogę dać ci buzi - powiedział i zrobił z buzi podkówkę , a ja dałam mu całusa w usta
- Pasuje - spytałam
- Jeszcze nie - powiedział
- To masz chłopie problem i dobranoc - powiedziałam i już nie reagowałam na Nialla co po jakimś czasie zauważył . Odpłyneliśmy do krainy .
Rano Obudziłam się około 10 oczywiście nie było obok mnie blondyna . Wziełam ciuchy i poszłam do łazienki i przebrałam się w Takie ciuszki i zeszłam na dół , a tam jak zawsze pusktka . Poszłam do kuchni a tam standarowo był liścik zapewne od bandy przygłupów pisało w nim że wrócą wieczorem i mam się zająć dziewczynami no jak zawsze wszystko na mojej głowie . Nie zaprzątając sobie tym głowy zaczełam robić śniadanie dla naszej trójki .W czasie jak robiłam jajecznicę , do kuchni przyszła Casandra a chwilę po niej Emma .
- Jedźcie - powiedziałam do nic
- Dziękujemy - powiedziały zgodnie .
- Gdzie są chłopcy - spytała Emma
- Zostawili mi liścik że wrócą wieczorem i mamy do tego czasu chatę wolną - powiedziałam - więc może gdzieś wyjdziemy ? - spytałam
- Na zakupy - powiedziała Casandra
- Jestem za - dodała Emma
- Więc dziś robimy tradycyjnie babski dzień - powiedziałam . Po zjedzeniu śniadanka poszłyśmy na te zakupy . W czasie naszej podróży także wstąpiłyśmy do sklepu z odzieżą z 1D , ja kupiłam taki strój , ten strój , ten , I ten . Casandra kupiła taki zestaw , taką kieckę z dodatkami  , a Emma takie rzeczy To , i to .
Puźniej pochodziłyśmy jeszcze jakiś czas po sklepach i po godzinie 17 wróciłyśmy do domu .
W domu wszystkie się gdzieś rozproszyłyśmy. Ja poszłam do siebie do pokoju odłożyć do garderoby . Gdy wszystko poukładałam postanowiłam wejść na Laptopa . Biorąc owy przedmiot zauważyłam na nim list na którym pisało moje imię i nazwisko , niewiele myśląc otworzyłam go , a w nim było zaproszenie na kolację przez nie wiadomą mi osobę ponieważ nikt się nie podpisał . Nie długo myśląc postanowiłam się uszykować na tą 19 . Wziełam szybką kompiel i Ubrałam ten strój , umalowałam i uczesałam . Schodząc na dół usłyszałam trąbienie więc wyjrzałam za okno a tak stała Limuzyna . Wyszłam z domu i powędrowałam do tej  owej limuzyny i po prostu weszłam do niej a w niej był . . . . . . .

Już niebawem dowiecie się kto zaprosił Cloe na tą kolację :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten rozdział . 
Wszelki pytania proszę kierować na gg : 41108835  
Zawsze wam odpisze ! ! 
Dziękuję wam za to że czytacie moje wypociny :) 
Dziękuję za uwagę Amen . 

niedziela, 2 grudnia 2012

Rozdział 15

- Ja już wiem z kąd cię znam - powiedziałam - Casandra chodź na chwile do mnie do pokoju pokaże ci coś - zakomunikowałam , a następnie chyciłam blondynkę za rękę i poszłam z nią na górę . Gdy byłyśmy już u mnie w pokoju kazałam jej usiąść na łóżku , a ja weszłam do garderoby i z tam tond wyciągłam nie duże pudełko .
- Co to - spytała mnie
- Pooglądaj sobie to będziesz wiedzieć - powiedziałam a ona zrobiła to co jej kazałam . W pudełku  było pełno zdjęć z dzieciństwa , pamiątek i wiele innych .
- Skąd ty to masz ? - spytała
- Na tych zdjęciach jestem ja z moją przyjaciółką - powiedziałam - którą ty jesteś - dodałam po chwili
- Ale jak to . ..  - powiedziała zaskoczona
- Powiedz mi jedno ty jesteś na tych zdjęciach - spytałam
- tak ja i moja przyjaciółka - powiedziała
- Wiesz ja już cię wcześniej kojarzyłam jak pierwszy raz się spotkałyśmy za sceną puźniej twoja mama i teraz opowiedziałaś o tym jak twoje życie kiedyś wyglądało - skończyłam swój monolog - a tak w ogóle twój brat zdobył tą twoją upragnioną sławę ? - dodałam
- Tak znasz zespół Big Time Rush ? - spytała mnie
- Tak jestem ich mega fanką - powiedziałam
- To czekaj przedstawię ci się Casandra Maslow - powiedziała i podała mi rękę
- Ty jesteś siostrą tego ciacha ! - prawię krzykłam
- Z którym bawiłaś się w chowanego - dodała ze śmiechem
- Też cię przedstawię Cloe Payne - powiedziałam i też podałam jej rękę
-  Miło mi - powiedziała
- Wiesz nie mogę uwierzyć że wróciłaś - powiedziałam
- Mówiłam że kiedyś wrócę
- Wiesz że ja cię szukałam - powiedziałam
- Serio ? - spytała
- Tak . . .  wiesz teraz się cieszę że moja przyjaciółka kochana wróciła - powiedziałam - prawda że wróciłaś - dodałam zakłopotana
- Tak wróciłam już to na stałe - powiedziała - i najlepsze to jest że ja mieszkam od ciebie tylko 4 domu dalej   - dodała po chwili
- Chodź musimy im to powiedzieć - powiedziałam - zgadzasz się na to ? - dodałam
- Pewnie - powiedziała i wyszłyśmy razem . Na dole oczywiście nasi kochani chłopcy z Emili oglądali film -_-  ile można oglądać filmy ?  Mniejsza o to .
Stanełam na przeciwko telewizora i bym zaczeła swoją przemowe gdybym nie dostała kanapką z nutellą !
- Kurwa który mnie walną kanapką - krzykłam zdenerwowana
- . .. . ..  ... . . .  - nikt nic nie odpowiedział
- ponowie pytanie kto mnie uderzył kanapką ! - powiedziałam troszkę spokojniej
- to byłem ja - powiedział cicho  . . .

Już nie bawem dowiecie się od kogo Cloe dostała kromką :D    
Dziękuje wam za już za 3.257 odwiedzających mojego bloga :)
Mam nadzieję że podobał się wam ten krótki rozdział . 
Piszcie w komentarzach co byście chcieli w następnych rozdziałach , daję wam wolną rękę . 
Wszelkie pytania proszę pisać na :
gg - 41108835 
twitter - https://twitter.com/Ola__Direction
Odpiszę wam na pewno :)
Zapraszam na tego bloga jest po prostu cudowny *_*  : http://never-be-perfectly.blogspot.com


niedziela, 25 listopada 2012

Rozdział 14

Wchodząc do domu zobaczyliśmy : Harrego w różowym fartuszku i chochlą którą bił Nialla bo siedział z głową w lodówce :D Zayna przytulającego nogę od stołu , a także Liama który darł się na Zayna żeby wstał na co on coś mruczał pod nosem .
- O co tu chodzi ? - szepneła do mnie Casandra
- Witaj w domu wariatów - prawie krzykłam i zabrałam się za nich. Najpierw poszłam do kuchni gdzie mój Niall był bity chochlą . - Zawaj to - powiedziałam i wyrwałam Harr'emu chochle następnie wyciągłam Nialla z lodówki , a to w jakim stanie go wyciągłam z niej było nie do opisania automatycznie go przytuliłam . Po chwili było cichy płacz chyba Nialla , ja go gładziłam po plecach - spokojnie Cii.... - szeptałam - nic ci już nie grozi - dodałam także szeptem - Harry weście z Louisem uspokójcie tamtą dwójkę a ja się nim zajmę - powiedziałam do Harrego
- Tak jest - powiedział i wybiegł z kuchni
- Cloe...  - zaczą Niall - Ja chce cię przeprosić za to że się do ciebie nie odzywałem i w ogóle - powiedział - wiesz jak mi cię brakowało przez te 2 dni ? - spytał na co ja go po prostu pocałowałam w same usta
- Też cię chciałam przeprosić za to że nie powiedziałam wtedy dla czego się nie odzywałam -  powiedziałam zaraz po tym jak się od siebie oderwaliśmy
- Wybaczysz mi ? - powiedział
- Wszystko ci wybaczam - powiedziałam i po chwili zostałam obdarowana słodziutkim całusem w usta - Chodź do nich bo trzeba te biedne dziewczyny uratować - powiedziałam . Nie dostałam od niego odpowiedzi tylko wzią mnie pociągną za rękę do nich do salonu .
- Ooo... chłopaki patrzcie pogodzili się - zaczą Louis
- Weście dajcie spokój - powiedziałam - Wiecie dla waszej wiedzy to mamy gości - powiedziałam i wyszłam podeszłam do dziewczyn które stały prawie na korytarzu - chodźcie pokaże wam wasze pokoje bo  widać książęta nie mają czasu - powiedziałam na co dziewczyny się zaczeły chichrać . Na górze pokazałam im pokoje gościnne . - Więc Tak dziewczyny jak coś to ja mam pokój na końcu korytarza , lewe drzwi . Lepiej do mnie przy chodźcie jak coś będziecie potrzebowały - powiedziałam z uśmiechem na mordce
- Dobrze - powiedziały prawie równo
- Idźcie się rozpakować , odświerzyć czy co tam chcecie i jak będziecie mieć ochotę przyjść na dół to zapraszam - powiedziałam i poszłam na dół
- I jak szefowo - zapytał rozbawiony Zayn
- A jak ma być ? - spytałam poirytowana - to są wasi goście więc weście się nimi interesujcie ! powiedziałam zła
- No sorry ! - zaczą Louis - nie nasza wina żeście nas z Niallem zaskoczyliście tym że się pogodziliście - dodał
- Ja ci sam zaskoczyliście ! - powiedziałam i zaczełam go gonić po całym salonie , za to reszta miała z nas niezłą polewnę . Po jakiś 5minutach ten debil potkną się o dywan i się wywalił , a ja skorzystałam z okazji i wskoczyłam na niego . Można domyślić co się puźniej działo , oczywiście mieliśmy z pasiastym bójkę , a reszta kretynów nas rozdzielała . Puźniej następne 15minut siedzieliśmy  z Louisem cicho bo byliśmy na siebie obrażeni .
Na wieczór przyszła na dół Casandra z Emmą . Siedzieliśmy , gadaliśmy i śmialiśmy się  aż . . .
- Może opowiecie nm coś o was / - spytał z nienacka Harry
- To może ja najpierw - zaczeła Emma - Więc pochodzę z Londynu i tu mieszkam całe swoje życie , mam 16 lat , nie mm rodzeństwa . - dokończyła swoją opowieść
- to teraz ty Casandra - powiedził Liam
- Dobrze więc W Londynie mieszkałam do 12-stego roku życia po czym puźniej z moją rodziną wyprowadziłam się do USA przez mojego brata który robił karierę . Przez mojego brata James straciłam moją najlepszą przyjaciółkę - dokończyła swóją smutną opowieść Casandra
- Zaraz czekaj - powiedziałam Cloe ponieważ zaczeło jej coś świtać - Ty mieszkałaś w Wolverhampton ? - zapytała
- Tak a co - spytała Casandra
- Już wiem teraz z kąd cię znałam - powiedziała Cloe . . . .


I jak podobał wam się rozdział ?? 
Przepraszam wiem miał być w Piątek ale nie miałam czasu ponieważ w piątek była u mnie przyjaciółka a w sobotę byłam na urodzinach koleżanki przepraszam za to i za to że ten rozdział był taki przymulony 
następny mam nadzieje że będzie lepszy :) 
Zapraszam do koleżanki : http://evilevaluation.blogspot.com/

wtorek, 20 listopada 2012

Rozdział 13

Dziś obudziłam się dziwacznie szczęśliwa nie wiem tylko dlaczego ;/ Może że jutro te dziewczyny przyjażdzają albo że tą jedną blondynke skąś znam tylko nie wiem z kąd . Jestem ciekawa tylko czy Niall ma dalej na mnie focha . W łazience zrobiłam swoje potrzeby , umyłam się , umalowałam i ubrałam to : http://www.faslook.pl/collection/pink-8/   i zeszłam na duł . Na dole przywitali mnie Louis , Liam usiadłam do nich do stołu . I zaczełam gadać :
- Hej gdzie Niall ? - Spytałam 
- Śpi przecież jest dopiero 9 rano - poinformował mnie Liam 
- Aha a wy czemu nie śpicie ? - znów spytałam 
- Ja jadę po El o 10 i jedziemy do jej siostry która niedawno urodziła dzidziusia - powiedział Louis 
- Ooo... to pozdrów El ode mnie - powiedziałam - A ty Liam ? - dodałam 
- A ja wstałem bo się już wyspałem - powiedział Liam 
- Szczery jesteś - Powiedziałam a oni się zaśmiali - Wiecie mam dziś ochotę na jajecznicę chcecie mi pomóż ją zrobić ? - spytałam 
- Pewnie - powiedzieli prawie zgodnie . Więc zaczeliśmy przygotowywać jajecznice z kiełbaską :D 
W miedzy czasie robienia jej przyszli śpiochy i czekali jak sępy na naszą piękną jajecznice . Po 10min. była gotowa , wszyscy oczywiście się na nią rzucili jakby nie jedli tydzień i po góra 5min. jajecznice znajdowała się w naszych żołądkach . 
Po pysznym śniadanku każdy poszedł i swoją stronę czyli : Louis do El , Harry do swojej nowej dziewczyny O_O , Zayn Liam i Niall zostali ze mną w domu , ciekawe po co ?  Ale ja też poszłam w swoją stronę czyli do swojego królestwa o nazwie mój pokój :)  Dziś postanowiłam zrobić porządki w pokoju przed przyjazdem naszych kochanych dziewczyn :)    
Po godz. 16 skończyłam sprzątać i zeszłam na dół by se coś zjeść , a na dole w salonie siedzieli na kanapie w 3 dupy zachlani Niall z Zayn'em po prostu zajebiście ! 
- Gdzie jest Liam - spytałąm 
- Wyszedł a w ogóle kim ty jesteś - spytał pijany Zayn 
- Kurde mieszkam tu z wami od 3miesięcy - powiedziałam 
- Aaa... to dlatego cię z koniś kojarzę - odezwał się Niall
- Dla twojej informacji jestem twoją dziewczyną - powiedziałam 
- Serio moją - powiedział Niall - Zayn patrz jaką mam super dziewczynę - pochwalił się .
- Wiecie co weście jak chcecie pijcie se dalej ale zapamiętajcie że jutro mamy z rana gość - powiedziałam zła 
- Dobra dobra - powiedział Zayn - patrz jest podobna do Liama - dodał po chwili 
- Ku*wa ja jestem jego siostrą - prawie krzykłam . Nie słuchając dalej tych głąbów poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kanapki z szynką i dalej nie słuchając pijaków poszłam do siebie do pokoju . Po godz. 22 poszłam spać .

                                 ****** Następny dzień ******

Dziś wstałam wcześniej  , a mianowicie o godzinnie 8 rano . Od razu poszłam do łazienki się wykąpać itd. następnie spojrzałam przez okno i widać było że się robi bardzo ciepło więc postanowiłam ubrać ten zestaw : 
http://www.faslook.pl/collection/pantera/
Następnie zeszłam pomału po schodach na dół a tak odziwo wczyscy oprócz wczorajszych balangowiczów . Gdy doszłam nawet na sam dół to te dziwolągi mnie nawet nie zauwarzyli -_- dopiero jak odchrząknełam to mnie zauważyli .
- A w co tak wcześniej na nogach ? - spytałam na luzie 
- Bo trzeba po sprzątać po dwóch takich pijakach - powiedział Louis 
- ja nawet wiem jakich - powiedziałam i się zaśmiałam wspominając to co oni mi wczoraj gadali 
- Cleo pojedziesz ze mną po nie ?  - spytał mnie Louis - Bo Liam musi dopilnować żeby te trupy wstały a Harry za ten czas coś ugotuje bo jest w tym dobry - dodał 
- A co takiego będzie dobrego do jedzienie ? - spytałam 
- Kurczak w miodzie - powiedział Harry 
- Mmmmm.... weś jestem już głodna - powiedziałam na co chłopcy się zaśmiali - dobra pasiasty jedziemy 
- Już już Mamo - powiedział rozbawiony . Wzią kluczyki od auta ( http://www.autocube.pl/img/foto/porsche-carrera-gt-4-id15.jpg  ) i pojechaliśmy . 
- Nie mogłeś wziąść innego samochodu ? - spytałam 
- Nie bo chłopcy mi nie dadzą swoich samochodów - powiedział Louis
- A niby dlaczego - spytałam 
- Bo się boją że im uszkodzę je - powiedział a ja się zaśmiałam 
- Wy jesteście wszyscy po prostu po jednych pieniądzach - powiedziałam on się zaśmiał . Po jakiś 2minutach dodałam - a nie wiesz czy Niall dalej jest na mnie obrażony ? - spytałam 
- Myślałem że wyście się już pogodzili - powiedział 
- Przykro ale nie - powiedziałam smutno - wiesz jak mi go brakuje - dodałam 
- Domyślam się ale jemu chyba też jest nie za fajnie - powiedział 
- Nie mogę znaleść z nim teraz wspólnego języka - powiedziałam 
- Nie dziwie się - powiedział , a ja chciałam coś dodać ale przyjechaliśmy pod dom Casandry . 
- Wiesz dziękuje ci za tą rozmowę - powiedziałam do Louisa a on mnie przytulił - wiesz idę po nią - dodałam i wyszłam z samochodu . Następnie podeszłam do drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem , i góra 20 sekundach otworzyła mi blondynka .
- Hej Gotowa - spytałam 
- Tak już - powiedziała - wejdź ja się tylko z mamą pożegnam i możemy iść - powiedziała i ruchem ręki pokazała żebym weszła - Mamo to jest Cleo i z nią przez ten tydzień będę mieszkać - powiedziała 
- Dzień dobry - powiedziałam 
- Dzień dobry dziecko - powiedziałam mi mama Casandry którą z koniś znałam - Więc u ciebie i tego zespołu będzie mieszkać moja córka - spytała 
- Tak prze pani - odpowiedziałam . Nagle mój telefon zaczą dzwonić - przepraszam - powiedziałam - Rozmowa telefoniczna : 
- Hallo - Powiedziałam 
- Kurdę kobito gdzie ty jesteś - spytał mnie Louis 
- sorry zagadałam się zapomniałam o tobie przepraszam - powiedziałam 
- To się pospiesz bo inaczej obydwie będziecie szły na nogach do nas do domu - powiedział mi Louis 
- Dobra zaraz będziemy - powiedziałam i usłyszałam pikanie oznaczające zakończenie połączenia .
- Przepraszam ale Casandra musimy już iść bo Louis się niecierpliwi - powiedziałam 
- Dobrze to pa mamuś widzimy się na tydzień - powiedziała i przytuliła ją 
- Dobrze papa przecież to tylko tydzień więc leć - powiedziała 
- Dowidzenia - powiedziałam i otrzymałam taką samą odpowiedź 
- no na reście ! - powiedział Louis - Dziewczyno ja już zdąrzyłem pojechać po Emme - dodał 
- Serio - powiedziałam - weś lepiej Casandrze wsadz waliskę do bagarznika - dodałam - Chodz wsiadaj - powiedziałam do Casandry 
- Już już - powiedziała . Oczywiście musiałam siedzieć z tyłu bo Emma zajmowała miejsce z przodu -_- nie cierpie siedzieć z tyłu . Całą drogę powrotną zastanawiałam się skąd znam Casandre i jej mame . Po 10minutach byliśmy w domu . Wchodząc do domu zastaliśmy . . . 


Chcecie zobaczyć jak wygląda Casandra i Emma ? Macie je w Boharerach . 
Już niedługo dowiecie się co zobaczą w domu ;) W komentarzach składajcie swoje propozycje co byście chciały żeby zobaczyli w tym domu .
A tak w ogóle podobał się rozdział  ? ?  Pisałam go prawie 2 godzinny . 
Następny rozdział może będzie w Piątek . 

piątek, 16 listopada 2012

Rozdział 12

Dwa dni później :   

To już dziś muszę wystąpić z 1D . Wiecie jak się cieszę -_- wyczuwacie ironie prawda ?
Myślałam co dziś dziś stanie . Tego nikt nie wiem . Do salonu weszłam tak ubrana ( http://www.faslook.pl/collection/na-wakacje-10/ ) i nie zwracając uwagi na chłopaków poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie , po przygotowaniu sobie płatków poszłam do salonu gdzie była banda dziwolągów i usiadłam na kanapie . Nagle Niall chciał mi dać buziaka w policzek ale się specjalnie odsunełam . 
- Co cię ugryzło - spytał Niall . Nic nie odpowiedziałam 
- Hallo ! jest tam kto  - powiedział Louis zaś nic nie odpowiedziałam 
- Obraziłaś się na nas - spytał Zayn . WOW jeden przynajmniej mądry -_- ale tak i tak mu nic nie odpowiedziałam :D Później chłopcy dali mi spokój bo chyba wiedzieli że im nic nie odpowiem .
Po zjedzeniu płatków poszłam odnieść miskę do kuchni i iść coś tym debilom powiedzieć . 
- Słuchajcie wiecie jestem na was zła za to że mi kazaliście wystąpić na tym głupim koncercie !- powiedziałam stanowczo
- Ale przecież masz tylko 2 piosenki zaśpiewać - powiedział Liam
- Do tego jedną z nami a drugą sama to dla ciebie takie trudne ? - spytał Zayn 
- Yyy... tak ! !- powiedziałam 
- Kurde weś najpierw się zgadzasz puźniej wydziwiasz zastanów się w końcu a nie odstawiaj nam szopki - krzykną Niall i poszedł na górę chyba do siebie do pokoju 
- Nie dobra jesteś żeby wyprowadzić naszego spokojnego Nialla z równowagi - powiedził Louis
- Kurwa dajcie mi spokój ! - krzyknełam i pobiegłam do siebie do pokoju bo czułam jak łzy nabierają mi się do oczu  . W pokoju po prostu się poryczałam na dobre . Ryczałam jak bóbr dobre 10 minut , aż w końcu wziołam się w garść i postanowiłam wystąpić na tym koncercie może mi coś za to przyjdzie .
Wstałam z podłogi i wziełam swój telefon i  wysłałam mojemu bratu esemesa o treści :  '' Za ile mam być gotowa''   , a on mi odpisał  :  ''czemu nie zejdę na dół i się nie zapytam'' , a ja mu odpisałam : ''Jeśli chcesz żebym z wami jechała na ten koncert i wystąpiłam to podaj mi za ile mam być gotowa ! '' on dopisał '' Za godzine masz być na dole gotowa '' i właśnie tyle mi wystarczyło poszłam pogrzebać w szafie i wybrałam odpowiednie ciuchy następnie poszłam się odświeżyć , umalować i tak dalej , do pokoju wyszłam po mój naszyjnik z sercem który dostałam od Nialla razem z kolczykami  .Cały mój komplet wyglądał tak  :  http://www.faslook.pl/collection/modnie-22/  następnie spojrzałam na mojego Iphona który wskazywał że mam jeszcze 10 minut więc postanowiłam zejść do tej bandy . Na dole był gotowy tylko Harry i Louis a reszta to nie wiadomo gdzie była .
- Hej wiecie gdzie reszta - spytałam cicho na co oni chyba dopiero zauważyli moją osobę i zaczeli mnie lustować wzrokie .
- Kim jesteś i co zrobiłaś z naszą Cloe - powiedział Louis a Harry tylko cicho powiedział WOW
- No przecież miałam chyba występować dziś z wami - powiedziałam z lekkim pytaniem
- No miałaś ale nie sądziliśmy że jesteś taka piękna - powiedział Harry a mnie totalnie zamurowało i pojawiły się na mojej twarzy rumieńce .
- Więc kiedy wychodzimy - chciałam szybko zmienić temat i mi się udało
- Czekaj chwile - powiedział Louis - Chłopaki pospieszcie się bo tylko na was czekamy ! ! - krzykną na cały dom a po chwil było słychać tupot stup i pojawienie się Zayna i Liama obok nas , oni podobnie to Larrego na mnie zareagowali .
- Niall idziesz - krzykną Liam
- Zaraz idźcie już do auta ja zaraz doje - odkrzykną mu Niall
Więc po 2 minutach siedzieliśmy w samochodzie i czekaliśmy na Niall'a mam nadzieje że jeszcze mojego chłopaka nie wiem dlaczego ale miałam cały czas smutną minę i płakać mi się chciało z tego powodu że mogę być teraz singielką . Po chwili w samochodzie pojawił się Niall i popatrzał na mnie smutnym wzrokiem a następnie usiadł na przeciwko mnie i popatrzał się na mój wisiorek a następnie się lekko uśmiechną  . Po 10min. byliśmy na miejscu . Wysiedliśmy i poszłam za chłopakami do wielkiej Hali . Makijażystki dopadły chłopaków i po 30 min. wszyscy byli już na scenie a ja czekałam na swoje wejście
- Witajcie kochani słuchajcie chcemy zaprosić ważną dla nas osobę - zaczą Zayn
- Jest nią moja siostra Cloe - powiedział Liam na co widowani zaczeła piszczeć
- Więc zapraszamy moją dziewczynę a Liama siostrę do nas na scene - powiedział Niall a mi momentalnie na ustach pojawił uśmiech z tego co powiedział Niall . Ja szłam powolnym krokiem na scenę
- Witajcie - powiedziałam
- Wiec drogo Cloe czy masz ochotę z nami zaśpiewać utwór o nazwie What Makes You Beatiful ? - spytał Louis
- Wiesz z miłą chęcią - powiedziałam z uśmiechem
- Ale jest jeden warunek - zaczą Liam - śpiewasz moją zwrotkę - powiedział stanowczo
- Tak jest dady - powiedziałam ubawiona . Gdy usłyszałam pierwsze nuty melodii skapłam się dopiero że to ja śpiewam solówkę Liama . Po skończeniu utworu uciekłam ze sceny i przygotowywałam się do swojego drugie wejścia . Po 1godzinie chłopcy skończyli i ja zaczełam wchodzić .
- Hej - powiedziałam zestresowana - wiecie chłopcy mnie namówili żebym wam wystąpiła sama więc proszę     zaśpiewam wam piosenkę Ashley Tisdale - It's Alright, It's OK  ( http://www.youtube.com/watch?v=On_ZPiDEqkA ) . Po skończeniu utworu dostałam oklaski w piski dziewczyn momętelnie się zaczełam usmiechać - widać że wam się podobało a właście jeszcze mamy dla was niespodziankę - powiedziałam - a tak właściwie ja ją wymyśliłam - zaśmiałam się - ale czekajcie powiem wam ją jak pojawią się chłopcy , pomożecie mi ich zawołać ? - spytałam - dobra więc krzyczcie na trzy '' Chłopcy na scene '' dobra ?
zaczynam odliczać jeden , dwa , trzy CHŁOPCY NA SCENE ! ! ! - wszyscy krzykli , a po chwili pojawili się - ok więc jak już jesteście to może opowiemy drogim dziewczyną jaką mamy dla nich niespodziankę ? - spytałam
- Wiesz z miłą chęcią - powiedział Harry
- Dobra teraz chwila prawdy - powiedziałam i zrobiłam poważną minę - wiem jak kochacie te o to osoby - wskazałam na chłopców na co oni pomachali - i zapewne każna z was by chciała zamieszkać w ich domu cały tydzień ? - powiedziałam a dziewczyny zaczeły piszczeć - ale nie możecie wszystkie u nas zamieszkać , będą takie tylko 2 szczęściary które u nas zamieszkają na calutki Tydzień - powiedziałam
- Więc teraz nasz reflektor wybierze 2 z was - powiedział Niall - Więc zaczynamy - dodał po chwili reflektor padł na brązowo włosą dziewczynę - Chodź do nas - powiedział Niall do tej dziewczyn
- Teraz jeszcze czas na jedną szczęściarę - powiedział Louis i znów reflektor zaczoł krążyć po całej sali aż w końcu wpadł na blond włosą dziewczyne - Brawo wygrałam teraz podejdź tu do nas - powiedział
Po chwili obydwie dziewczyny stały obok nas a następnie pożegnaliśmy się z fankami i zeszliśmy ze sceny w 8-semkę .
- Więc jak macie na imię - spytał Zayn
- Ja Emma - powiedziała brązowo włosa
- Casandra - dodała blondynka
- Dobrze więc Casandro i Emmo podacie swoje adresy zamieszkania a następnie za 2 dni któryś z naszej piątki po was przyjedzie - powiedział Harry a ja im podałam kartki żeby tam napisały swoje adresy .
Po jakiś 30min. pożegnaliśmy się z dziewczynami i pojechaliśmy do domu . Po cięszkim dniu poszłam wziąść  dłogą kompiel , a puźniej poszłam spać oczywiście w piżamie .

I jak podobało się ?  Tylko proszę szczerze ! ! 
Następny rozdział będzie prawdopodobnie jak będę mieć Wene ! !  BO nie chce zrobić takiego dennego  rozdziału jak 11 więc przepraszam  :) 
Dziękuje za 1680 odwiedzających . Wiecie jak mnie mobilizujecie komentarzami pod każdym moim postem ? ? Dziękuję że chcecie czytać mojego bloga :)  Jak coś to o Emmie i Casandra pisałam na samym początku w Bohaterach :)
Jeden Komentarz = jeden uśmiech 


środa, 14 listopada 2012

Rozdział 11

- Moja odpowiedź brzmi NIE - powiedziałam i widać było że moje słowa ich bardzo zdziwiły .
- Ale jak to - krzykli prawie równo 
- No normalnie - powiedziałam - ja nie chce być sławna i torturowana przez wasze fanki - dodałam jeszcze
- To nie zmienisz decyzji ? - spytał Louis 
- Nie zmienie - powiedziałam stanowczo 
- Ale przynajmniej raz z nami wystąpisz na scenie ? - spytał z nadzieją Niall
- To mogę uczynić - powiedziałam i się uśmiechnełam 
- To git - powiedział Harry 
Po jakiś 5min. uśwadomiłam ich że jest godzinna 20 więc wymyślilismy nasz codzienny nalogowy maraton filmowy :D 
Po 3 filmach postanowiliśmy iść spać . 

Następny dzień : 

Obudziłam się wtulona w głodomorka,który nie spał tylko przyglądał mi się.
- Cloe, jesteś piękna wiesz ? -powiedział Niall

- Wierzę Ci, chociaż sama tak nie uważam. - odpowiedziałam 
- Sugeruj się moim zdaniem ;D - powiedział Nialluś 
- Będę. - opdowiedziałam 
Podniosłam się i pocałowałam go. Po chwili usłyszeliśmy krzyki z dołu. Liam wołał nas na obiad. Zaraz zaraz . OBIAD ?! Automatycznie spojrzałam na zegarek : 13.15.
- Niall, czemu mnie nie obudziłeś wcześniej ? - zapytałam 
- Bo sam wstałem jakieś 10 minut temu. - powiedział

- To szybko  lecimy na duł bo nam nic już nie zostanie - powiedziałam 
Wyczołgaliśmy się szybko z łóżka i poszliśmy się ogarnąć. Obiad miał być o 14 więc za 40 minut. Mieliśmy dużo czasu na ubranie itd.. Podeszłam do szafy i wyszperałam z niej sukienkę i kurteczkę do tego wyciągnęłam szpilki na platformie.Poszłam do łazienki i się w to ubrałam. Włosy rozpuściłam, były delikatnie falowane, rzęsy pociągnęłam tuszem i byłam gotowa. Kiedy wyszłam z łazienki ,Niall siedział już na fotelu , ubrany z moim komputerem w ręce.
- Co tam robisz ? -spytałam a on spojrzał na mnie.
- Siedzę na twitterze i facebooku. Mogę na twoim .. - spytał 
- Tak oczywiście że możesz. - wtrąciłam się.
Uśmiechnął się do mnie,wyłączył i odłożył komputer, podszedł do mnie i wział mnie za rękę.
- Pięknie wygląsz. - rzekł - chodźmy na obiad.

Zeszliśmy na dół , przywitał nas piękny zapach . . .
Usiadłyśmy i w ciszy zjedliśmy posiłek. Jeśli ciszą można nazwać ciągłe śmianie się i wygłupianie . Po obiedzie   
Niall zaproponował mi spacer a ja oczywiście się zgodziłam.
Chodziliśmy po mieście , trzymając się za ręce. 
Po 3 godzinach spaceru, robiła się już szarówka, wkońcu była już 17.45 a mi nogi odpadały. Wracając do domu spotkaliśmy jakąś dziewczynę, okazała się fanką 1D poprosiła o autograf i zdjęcie ze mną i Niall'em  tego się nie spodziewałam ale co tam zgodziłam się na jedno zdjęcie . Po jakimś czasie byliśmy już w naszym domku . Pierwsze co obydwoje z Niallem zrobiliśmy to rzuciliśmy się do lodówki ponieważ byliśmy głodni Xd
Po paru godzinach jedzeniu padliśmy jak zdechłe muchy i usneliśmy :D

Sorry ale wena mi nawala :( 

Proszę o szczere zdanie o tym dennym rozdziale . Postaram się w Piątek zrobić lepszy :) 

wtorek, 13 listopada 2012

:D

Patrzcie co mi przed chwilą przyszło z Empika :D  + moje rysunki na biurku


A tu są moje inne gadżety z 1D :) 

niedziela, 11 listopada 2012

Moje drogie :)

Moje drogie dziewczyny słuchajcie macie swoje blogi , twittery ?
Jeśli tak to podawajcie mi je w komentarzach :)
Z miłą chęcią poczytam i Follow :)
Mój twitter :     https://twitter.com/Ola__Direction
Jak coś już zaczynam pomału pisać rozdział 11 :)